Vogue modelka AI. Zdjęcie przedstawiające kadr z salonu prasowego. Pólka z kilkoma wydaniami magazynu Vogue – każdy z inną okładką. Pod nią znajdują się inne czasopisma.

To pierwsza taka reklama w historii „Vogue’a”. Sztuczna inteligencja wkracza do świata mody

Modelka AI w „Vogue’u”? To możliwe. Amerykańskie wydanie magazynu przez dekady kojarzyło się z prestiżem i było zarezerwowane wyłącznie dla największych nazwisk ze świata mody, takich jak Cindy Crawford, Linda Evangelista i Naomi Campbell. Teraz – za sprawą kampanii Guess – po raz pierwszy w historii na stronach tzw. biblii mody pojawiła się modelka stworzona przez sztuczną inteligencję. Reklama szybko znalazła się w ogniu krytyki – chociaż redakcja odcina się od decyzji marki, czytelnicy „Vogue’a” są oburzeni. Kto stoi za kontrowersynym projektem i dlaczego modelka AI wzbudziła tak wiele emocji?

W tym artykule przeczytasz:

  • Dlaczego reklama Guess z modelką AI w „Vogue’u” jest historycznym momentem dla świata mody?
  • Jakie były reakcje czytelników?
  • Co zarzuca się marce Guess i redakcji „Vogue’a” po publikacji reklamy?
  • Kto stworzył modelkę AI i jak wyglądała współpraca z marką Guess?
  • Jakie argumenty przedstawia agencja w obronie swojego projektu?

Pierwsza w historii modelka AI w „Vogue’u”

Po cyfrowych bliźniakach H&M i awatarach generowanych przez AI w kampanii Mango nadszedł czas na świat luksusowej mody. Spostrzegawczy czytelnicy zauważyli, że sztuczna inteligencja dotarła do papierowego wydania magazynu „Vogue”. To pierwsza taka reklama w ponad 130-letniej historii prestiżowego czasopisma, które niedawno pożegnało się ze swoją wieloletnią redaktor naczelną Anną Wintour.

Chodzi o sierpniowe wydanie tzw. biblii mody, w którym pojawiła się reklama marki Guess. A w niej: modelka, która… nie istnieje. Kobieta jest dziełem sztucznej inteligencji, o czym firma, co prawda, poinformowała, ale zrobiła to, umieszczając niewielką i ledwo widoczną adnotację.

Sprawdź też: Szukają następcy Anny Wintour na LinkedInie!

Reklama Guess w ogniu krytyki. Czytelnicy nie mają litości

Użycie sztucznej inteligencji do wygenerowania modelki w reklamie Guess spotkało się z negatywną reakcją internautów i wywołało niemałe kontrowersje. Nie tylko amerykański brand znalazł się w ogniu krytyki – czytelnicy mają również pretensje do amerykańskiego „Vogue’a”. Redakcja podkreśla jednak, że umieszczenie reklamy z modelką AI nie było decyzją magazynu

Czytelnicy zarzucają marce i redakcji promowanie nierealistycznych standardów piękna. Jednocześnie zwracają uwagę na niepewną przyszłość branży modelingu. Wśród krytyków modelki AI w „Vogue’u” nie brakuje również doświadczonych przedstawicielek branży modelingu. Jedną z nich jest Felicity Hayward, cytowana przez BBC. Według niej wykorzystanie modelek AI w kampaniach modowych jest „leniwe i tandetne”, a Guess „robi to, aby wywołać dyskusję i zdobyć darmową reklamę, albo chce obciąć koszty”. 

Pod instagramowym postem reklamującym sierpniowe wydanie „Vogue’a” szybko zaczęły pojawiać się negatywne komentarze. Jedni internauci pytają, czy teksty do magazynu pisze ChatGPT, drudzy zachęcają do bojkotu magazynu, a jeszcze inni rezygnują ze subskrypcji. Do tej pory post zgromadził ponad 1600 komentarzy, takich jak:

„To dlatego Anna odeszła? Absolutnie nie Vogue. Więcej tego nie kupię”

„Anulowałam subskrypcję. Domyślam się, że AI może też zastąpić Twoich klientów, prawda?”

„Musieliśmy błagać o bardziej inkluzywne modelki, teraz błagamy, żeby modelki były chociaż ludźmi? Niepokojące”

„Vogue wykorzystujący AI to jedna z najbardziej żenujących rzeczy, jakie kiedykolwiek przydarzyły się branży high fashion”

„Jakby branża modowa mało zanieczyszczała planetę, teraz też dodają AI”

Kto stoi za kontrowersyjną reklamą w „Vogue’u”?

Seraphinne Vallora to działająca od 2 lat agencja marketingowa specjalizująca się w AI i designie. Założyły ją Valentina Gonzalez i Andreea Petrescu, które – jak zdradziły w rozmowie z BBC – otrzymały propozycję stworzenia reklamy na Instagramie. Współzałożyciel amerykańskiej marki Guess, Paul Marciano, zwrócił się do nich z prośbą o stworzenie modelki AI do letniej kampanii firmy. Gonzalez i Petrescu przygotowały 10 projektów, z których Marciano wybrał 2 modelki: brunetkę i blondynkę.

Gonzalez dodała, że wbrew pozorom generowanie obrazów przy użyciu AI nie jest proste ani szybkie. Sam proces ma być złożony i zajmować nawet miesiąc, dlatego zajmują się tym pracownicy Seraphinne Vallora. Obecnie firma zatrudnia pięć osób. Chociaż założycielki agencji nie zdradzają szczegółowych stawek, to ujawniły, że w przypadku zleceń dla klientów takich jak Guess ceny sięgają nawet sześciocyfrowych kwot.

Modelka „wygląda wręcz realistycznie”

Petrescu twierdzi, że modelka AI w reklamie Guess „wygląda wręcz realistycznie”. Broniąc swojej pracy, podkreśla, że wszystkie reklamy, które trafiają do mediów, są tworzone z myślą o tym, aby modelki wyglądały idealnie. Z kolei na pytanie o generowanie modelek plus size z wykorzystaniem AI firma odpowiedziała, że „technologia nie jest na tyle zaawansowana, aby to zrobić”.

A co z zarzucanym firmie niszczeniem miejsc pracy? W rozmowie z BBC firma twierdzi, że sztuczna inteligencja ma „charakter uzupełniający”, jednak jej celem nie jest zastąpienie istniejących już modelek i modeli. To jednak zaprzeczenie informacji znajdujących się na stronie Seraphinne Vallora. Mowa o umieszczonych na niej korzyściach wynikających ze współpracy z firmą. Wśród nich wymieniono między innymi możliwość „wyeliminowania kosztownego przygotowania, udziału wizażystów, wynajmu sal, ustawiania sceny, zatrudniania fotografów”.

„AI w Vogue? Tak. I my to zrobiłyśmy”

Fala krytyki związana z reklamą z modelką AI w „Vogue’u” nie pozostała bez odpowiedzi. Jej twórczynie postanowiły odnieść się do niej na Instagramie, publikując post, w którym zaznaczają, że stworzyły branżę, która wcześniej nie istniała. Według nich za każdym obrazem stoi cały zespół, w tym projektanci, styliści, fotografowie, a także… modelki. 

„To prawdziwa praca, która zasługuje na uznanie. […] AI jest tylko narzędziem. Wizja i praca są ludzkie […]. Jesteśmy pierwszą firmą, która zrobiła to na taką skalę, w Vogue’u, w globalnych kampaniach” 

– pisze firma Seraphinne Vallora.

Pod postem pojawiło się wiele komentarzy. Chociaż pojawiły się wśród nich gratulacje i próby obrony firmy, to wielu internautów skrytykowało działalność agencji. Oto przykładowe z nich:

„Kochana Valentino i Andreeo, czy rozważałyście wpływ swojej pracy na dobrostan psychiczny kobiet, które – na pewno to wiecie – są już pod niezwykłą presją i w efekcie bardzo cierpią?”

„To nigdy nie będzie sztuką. Waszym całym celem jest zniszczenie miejsc pracy prawdziwych ludzi, którzy przyczyniają się do tego przemysłu, wszystko za kilka dolarów, abyś mógł wypuścić więcej pomyj w świat. Jak można sprzedać produkt wzorowany na czymś, co nie jest prawdziwe? Byłoby zabawnie, gdyby nie było tak smutne”

Przeczytaj również: Czy Agenci AI zrewolucjonizują branżę mody?

Sierpniowe wydanie amerykańskiego „Vogue’a” może zapisać się w historii mody jako przełomowy moment – to właśnie w nim po raz pierwszy pojawiła się reklama z modelką wygenerowaną przez sztuczną inteligencję. Kiedyś zarezerwowana wyłącznie dla najważniejszych nazwisk w branży, dziś tzw. biblia mody otwiera swoje strony dla AI. Jedni bronią projektu, inni natomiast wskazują na zagrożenia dla branży i promowanie nierealnych standardów piękna. Czy pierwsza modelka AI w „Vogue’u” zmieni zasady gry? Dyskusja dopiero się zaczyna.

Może Cię także zainteresować: Czy Lauren Sánchez dostanie Vogue w prezencie ślubnym?

Zdjęcie główne: Unsplash