Raport ekspercki: Sukienka na jedną okazję – kupić czy wypożyczyć?

621
Love the Dress / fot. YESTstudio

Aż 87 proc. Polek przyznaje, że kupuje sukienki na jedną okazję. I to nawet trzy razy w roku! Kobiety zakładają wieczorowe kreacje najczęściej na wesela oraz imprezy firmowe – wynika z badania przeprowadzonego przez Love The Dress.

Sezon wesel w pełni. Ten wyjątkowy czas zaczyna się w maju i kończy wczesną jesienią. Aż 93 proc. badanych kobiet przyznaje, że przed każdym „wielkim” wyjściem, jakim niewątpliwie jest wesele, staje przed szafą i bezradnie rozkłada ręce. Nie mam się w co ubrać – pada wówczas sakramentalne stwierdzenie. Jak sobie z tym radzą? 73 proc. z nich decyduje się na zakup nowej sukienki, 13 proc. idzie w „starej”, zaś 10 proc. pożycza kreację od znajomej. Tylko 4 proc. badanych Polek szuka rozwiązania w profesjonalnych wypożyczalniach. Za granicą, np. u naszych zachodnich sąsiadów, wypożyczanie sukienek wieczorowych i koktajlowych jest normą. Z usług wypożyczalni nie korzystają tylko gwiazdy czy celebrytki, ale także „zwykłe” kobiety, które nie tylko nie chcą kupować kreacji na jedną okazję, ale przede wszystkim pragną zakładać piękne suknie, najchętniej od znanych projektantów, o których zawsze marzyły – mówi Kinga Kośnik, założycielka wypożyczalni Love The Dress.

Wykres 1Jak wynika z badania przeprowadzonego przez Love The Dress, blisko połowa kobiet ma nawet trzy razy w roku okazję do założenia sukienek koktajlowych lub wieczorowych. Zaskakujący jest jednak fakt, że 26 proc. Polek ubiera suknie więcej niż dziewięć razy!

Wykres 2Okazji do założenia kreacji jest wiele. Jednak 74 proc. badanych przyznaje, że zazwyczaj zakłada sukienki koktajlowe lub wieczorowe na wesela. 17 proc. kobiet wybiera je także na imprezy firmowe. Niewielki odsetek, bo tylko 6 proc., na huczne świętowanie urodzin bądź imienin. Większość z nas zakłada sukienki koktajlowe lub wieczorowe tylko na specjalne okazje. Często boimy się ”wystroić” lub zastanawiamy się co powiedzą inni. Nierzadko ogranicza nas też budżet, by na każdą uroczystość mieć nową kreację. Dzięki takim usługom, jakie oferuje np. Love The Dress, możemy wypożyczyć wymarzone sukienki od projektantów, które zazwyczaj przeglądamy w magazynach modowych lub na ściankach. Nie bójmy się eksperymentować z własnym stylem! Moda to zabawa, nie warto się ograniczać – mówi Aleksandra Orawczak, stylistka.

Wykres 3Wypożyczenie jako alternatywa

Zdecydowana większość badanych (68 proc.) przyznaje, że najlepszą alternatywną dla kupowania drogich sukienek na jedną okazję jest wypożyczenie. Należę do grona kobiet, które uwielbiają chodzić w sukienkach. Te, od cenionych polskich projektantów i znanych marek, często są nieosiągalne dla większości z nas. Możliwość wypożyczenia ich za ułamek wartości, to świetne rozwiązanie i opcja dla kupowania drogich sukni na jedno wyjście – mówi Aleksandra Marzęda, założycielka bloga www.styloly.com.

Okazuje się, że zaledwie 7 proc. badanych Polek kupuje kreacje od znanych projektantów i marek, inni decydują się natomiast na sieciówki (52 proc.), mniejsze sklepy odzieżowe (24 proc.) lub zakupy online (14 proc.).

Wykres 4Zalety wypożyczenia sukienek koktajlowych i wieczorowych są niepodważalne. Najczęściej wymieniane to: niekupowanie sukienki na jedną okazję (47 proc.), niezaleganie kreacji w szafie (46 proc.) oraz możliwość założenia projektu znanych krawców (36 proc.). Inne, często pojawiające się argumenty, to: możliwość założenia zawsze innej sukni na zabawę w tym samym gronie znajomych (34 proc.) oraz oszczędność czasu (17 proc.).

Wykres 5Raport został przygotowany na podstawie danych z ankiety, przeprowadzonej w dniach 16.05-05.06.2016, na grupie 100 kobiet w wieku od 18 do 44 lat.

Love The Dress to powstała w grudniu 2015 roku internetowa wypożyczalnia sukienek najlepszych polskich i zagranicznych projektantów oraz znanych marek, m.in.: La Mania, Tomaotomo by Tomasz Olejniczak, Viola Śpiechowicz, Diane von Furstenberg czy Bizuu.