Polski reżyser ruchu po raz kolejny pracował dla Gucci i Demny. Pat Bogusławski odpowiadał za movement direction podczas pokazu Gucci Cruise 2027, który odbył się na nowojorskim Times Square. Show było kolejnym ważnym etapem nowego rozdziału Gucci pod kreatywnym kierownictwem Demny i jednocześnie prezentacją nowej koncepcji „GucciCore”. Kolekcja łączyła włoski glamour z energią Nowego Jorku i codziennym charakterem miejskiego stylu.
Na wybiegu pojawiły się zarówno topmodelki, jak i rozpoznawalne postacie popkultury, w tym Paris Hilton oraz Cindy Crawford. Pokaz inspirowany był między innymi pracami Roberta Longo i estetyką nowojorskiej ulicy. Demna połączył swoją charakterystyczną estetykę z klasycznymi kodami Gucci, tworząc kolekcję opartą na mocnych sylwetkach, ciemnej palecie kolorów i wyrazistych detalach.
W rozmowie z Fashion Biznes Pat Bogusławski opowiedział o pracy nad pokazem i współpracy z Demną.
Dowiedz się również: Polak pracuje z Rihanną i Charli XCX. Teraz znalazł się w rankingu 500 najbardziej wpływowych w modzie

Piotr Włochy, Fashion Biznes: Kim były postacie w pokazie Gucci Cruise 2027? Co można było o nich wyczytać z tego, jak się poruszały?
Pat Bogusławski: Postacie w tym pokazie miały być bardziej realistyczne – chodziło nam o pokazanie ludzi, których naprawdę można spotkać w Nowym Jorku. Nie perfekcyjnych “runway characters”, tylko osób z dużą pewnością siebie, własną energią i obecnością. Bardziej interesowały nas ich charaktery niż idealny, wyuczony catwalk.
Czym ruch w tym show różnił się od debiutanckiego pokazu Demny dla Gucci?
Przy debiutanckim pokazie Demny dla Gucci ruch był bardziej skoncentrowany na samym runway movement – mocniejszy, bardziej kontrolowany, bardziej „fashion”. W Cruise 2027 chcieliśmy odejść od tego i skupić się bardziej na osobowościach postaci. Bardziej niż narzucać ludziom konkretną choreografię, chcieliśmy wydobyć to, co było w nich najbardziej interesujące i autentyczne.
Dlatego każdy poruszał się trochę inaczej – bardziej jak prawdziwe postacie z Nowego Jorku niż modele wykonujące ten sam walk.
Jedną z modelek w pokazie była Paris Hilton – jak pracowało Ci się z nią przy movement direction?
Z Paris pracowaliśmy przez dwa dni i była naprawdę niesamowita. Jest bardzo naturalna i autentyczna – niezwykle otwarta, serdeczna i po prostu bardzo ciepłą osobą. Naprawdę świetnie się z nią pracowało, bo ma w sobie ogromny luz i pewność siebie, ale jednocześnie jest bardzo miła i totalnie bezpretensjonalna.
Przeczytaj również: [EXCLUSIVE] „Jako fotograf spełniam nowe marzenia”. Pat Bogusławski zaczyna po raz kolejny



