Rok 2025 w modzie upłynął pod znakiem zmiany. Dyrektorzy kreatywni masowo żegnali się z domami mody, a ich miejsca zajmowali nowi twórcy (i nie zawsze tacy nowi). Granica między tym, co stworzone przez człowieka, a tym, co wygenerowane przez AI, coraz częściej się zacierała, a przemysł dóbr luksusowych mierzył się z prawdziwym kryzysem tożsamości. Zapytałem polskich twórców, ekspertów i ludzi branży mody, co ich zdaniem najbardziej ukształtowało modę w 2025 roku.
Edward Kanarecki, creative consultant i historyk sztuki
W 2025 roku to nie „wielkie” debiuty wywarły na mnie największe wrażenie, lecz tzw. sophomore collections – czyli drugie podejścia nowo mianowanych dyrektorów kreatywnych. W tym przypadku moje serce skradła zaprezentowana w październiku kolekcja Haidera Ackermanna dla domu Tom Ford. Wysublimowany, seksowny, kosmiczny szyk. Jeśli zaś chodzi o twórcę, którego praca wstrząsnęła mną w tym roku, bez wątpienia jest to Harry Pontefract z marki Ponte. Uważam, że jego magia – wręcz alchemia! – przekracza granice mody i sztuki, tworząc zupełnie nowe medium. Czuję, że w nadchodzącym roku będzie o nim bardzo głośno.
Mary Komasa, wokalistka, kompozytorka
Po pierwsze niemiecki Vogue zamieścił mnie na liście Best Dressed 2025 — jako jedyna Polka znalazłam się w tym światowym zestawieniu.
Na pewno pokaz Magdy Butrym w Paryżu. Dlatego że idzie swoją drogą, w swoim tempie, z bardzo silną wizją, i świat to kocha! To był jej pierwszy duży pokaz i mogłam na nim być oraz wspierać Magdę i jej wspaniały team!
Wspaniale również, że Polak znalazł się na tak wysokim stanowisku w Chanel. Cieszę się, że Mathieu Blazy ma tak oddanych i kreatywnych współpracowników, z którymi może wspólnie rozwijać jeden z największych domów mody, i że za kształt tego domu będzie odpowiadał wpływ polskiego talentu.
Daria Graczykowska, Head of PR & Communication The ICON Agency
Momentem, który najmocniej ukształtował ten rok w moich oczach, było odejście Véronique Nichanian z Hermès po 37 latach pracy i decyzja o powierzeniu męskiej linii Grace Wales Bonner. Współpracuję z Hermès i mogę szczerze powiedzieć, że było to dla mnie ogromne, bardzo pozytywne zaskoczenie. Hermès, w przeciwieństwie do branżowego chaosu, zadziałał po cichu i na własnych zasadach, a wybór Grace Wales Bonner postrzegam jako dowód odwagi i konsekwencji. Z szacunkiem myślę o dorobku Véronique Nichanian i z ekscytacją czekam na debiut jej następczyni, doceniając też kobiece przywództwo zarówno w damskiej, jak i męskiej linii.

Antonio Padilla, twórca konta @immaculate.style
Powiedziałabym, że moim absolutnie ulubionym momentem w modzie w tym roku było ogłoszenie Grace Wales Bonner nową dyrektorką kreatywną męskiej linii Hermèsa. Jakby wypowiedziała to marzenie na głos – wcześniej mówiła, że praca dla domu z tak silnym dziedzictwem jak Hermès to jej wymarzona rola. To niezwykle ikoniczne i historyczne powołanie i już nie mogę się doczekać jej pierwszej kolekcji na początku 2027 roku. Będzie fantastyczna.
Łukasz Pukowiec, fotograf
To był intensywny rok, a zawodowo szczególnie zapadła mi w pamięć praca z Sofią Coppolą na planie Chanel Cruise – osobą niezwykle spokojną i ciepłą. Mam nadzieję, że jeszcze kiedyś się spotkamy. Z ogromną wdzięcznością wspominam również wszystkie młode osoby, z którymi pracowałem przy moim projekcie personalnym. Byli dla mnie prawdziwym powiewem świeżości.

Maja Sławińska, modelka
Pokaz Toma Forda pod kierownictwem Haidera Ackermanna był dla mnie jednym z najbardziej znaczących momentów 2025 roku, również dlatego, że mogłam doświadczyć jego pracy z bliska jako modelka. Haider jest niesamowitą osobą, obdarzoną wyjątkową wrażliwością i niezwykle spójną wizją. Każdy detal miał znaczenie, a atmosfera ciszy i skupienia była świadomym narzędziem budowania emocji. Jego podejście do mody jest bardzo ludzkie, pełne szacunku do ciała, ruchu i osoby noszącej ubranie. Ten pokaz zapisał się w mojej pamięci jako moment prawdziwej zmiany.
Filip Niedenthal, dziennikarz, wydawca 77 Press
Rok 2025 zapisze się w historii mody jako największe zawirowanie, jakiego branża do tej pory doświadczyła. Zaczęło się w lutym, kiedy Veronica Leoni pokazała swoją pierwszą kolekcję dla Calvina Kleina. Od tamtej pory nowi projektanci zadebiutowali u Chanel, Diora, Balenciagi, Gucci, Versace, Loewe, Gaultiera, Muglera, Margieli, Bottegi, Sander, i jeszcze kilku innych marek. Nowi jak nowi: większość nazwisk dobrze znamy. Niektóre kolekcje były lepsze, niektóre (zdecydowanie) gorsze, ale w dobie coraz krótszej koncentracji, mam wrażenie, że dla żadnych sensacji komentatorów najważniejsze jest to, żeby coś się działo. Cokolwiek. I dziać będzie się dalej – u Versace po jednym sezonie znów roszada, a to ciągnie za sobą kolejne zmiany. A Leoni? Wszystko wskazuje na to, że i ona nie zagrzeje miejsca na dłużej.
Marianna Yurkiewicz, makeupistka
Dla mnie najbardziej kluczowym wydarzeniem w 2025 roku była sesja okładkowa dla francuskiego „Numéro”, przy której pracowałam. Spełniło się jedno z moich marzeń, ponieważ ta okładka była wszędzie podczas fashion weeku.
Michał Bednarek, Senior Advocacy Manager Yves Saint Laurent Beauty & Prada Beauty
Rok 2025 w modzie potwierdził, że prawdziwy wpływ budują marki, które nie reagują nerwowo na zmiany, lecz świadomie je porządkują. Saint Laurent pod kierownictwem Anthony’ego Vaccarello zachwycił bezkompromisową spójnością — konsekwentnie prowadzonej sylwetce, chłodnej zmysłowości i narracji, która z każdym sezonem staje się ostrzejsza. W Chanel debiut Matthew Blazy wniósł wyraźny impuls energii i kreatywności, oparty na uważnym czytaniu archiwów i fundamentów marki, ale bez dosłowności czy nostalgii. Jego wizja jest osobista i współczesna, a jednocześnie głęboko zakorzeniona w ideach, które od początku definiowały Chanel. To pokazuje, że niezależnie od podejścia — konsekwentnego wzmacniania języka marki czy twórczego reinterpretowania jej dziedzictwa — siła nie leży w rewolucji jako takiej, lecz w jasnej i rozpoznawalnej tożsamości.
Przeczytaj również: Najciekawsze współprace polskich marek w 2025 roku. Moda, design i nowe formaty kooperacji
Dawid Brzeziński, projektant młodego pokolenia
W minionym roku szczególnie utkwił mi w pamięci debiutancki pokaz Matthieu Blazy dla Chanel, w którym oddał hołd ręcznemu rzemiosłu. Przyciągnęła mnie niepozorność niektórych sylwetek i ich form, które ujawniały swoją wyjątkowość po głębszym spojrzeniu w detal. Pamiętam sylwetkę bazującą na flanelowej koszuli w kratę, której wzór został stworzony z haftu drobnymi koralikami. Detal w modzie jest dla mnie bardzo istotny, to baza, jeśli chodzi o charakter i tożsamość w pracy.
Wojciech Tubaja, właściciel agencji Pinokio Models
Rok 2025 w modzie zapamiętam przede wszystkim jako niewykorzystaną szansę dla modelingu. Bezprecedensowe zatrzęsienie zmian na stanowiskach dyrektorów kreatywnych w najważniejszych domach mody zapowiadało realne przetasowania estetyczne, również w decyzjach castingowych. Wśród agencji modelingowych panowało wyraźne oczekiwanie, że będzie to moment przełomu w doborze modeli — odejścia od utartych schematów, zaskoczenia i wytyczenia nowych trendów w obsadzie pokazów i kampanii. Niestety, w praktyce nic takiego się nie wydarzyło: marki, projektanci i casting directorzy w większości grali bardzo bezpiecznie, reprodukując znane schematy. Tym bardziej na tym tle wyróżniłbym casting Chanel, gdzie projektantem został Matthieu Blazy — obsada była spójna z nową wrażliwością domu mody i realnie coś komunikowała. Podobnie Versace pod kierunkiem Dario Vitale — jako rzadki przykład odwagi w myśleniu o castingu jako narzędziu narracji, a nie wyłącznie estetycznego zabezpieczenia.
Karolina Korwin-Piotrowska, dziennikarka
Moim zdaniem branżę w 2025 ukształtowały dwa zjawiska: powszechny greenwashing marek modowych i to, że ludzie otwarcie o tym mówią. Śledztwa dziennikarskie pokazują, ile naprawdę jest warta tzw. ekskluzywna odzież i dodatki. Część szyta jest w sweatshopach we Włoszech, gdzie warunki są takie same jak w tego typu fabrykach odzieży i dodatków w Azji. Tylko że tu można spokojnie doszyć metkę „made in Italy”. Druga rzecz: rosnący rynek rzeczy z drugiej ręki, vintage, także rzeczy z wysokiej półki cenowej. Sama zauważyłam, że już połowa mojej szafy to rzeczy upolowane w second handach czy Vestiaire Collective. W modzie jest wręcz, widzę to po znajomych i mojej „bańce”, chwalić się super łupem, który w sklepie kosztowałby majątek. Ja tak złapałam kurtkę zamszową Max Mara. Polecam.

Paulina Jaworska, stylistka
W domach mody w tym roku wydarzyło się naprawdę dużo dobrych zmian i debiutów. Gucci, pod kierunkiem Demny, przywróciło klimat czasów świetności Toma Forda, który zresztą był w tym roku bardzo mocno obecny, głównie w stylizacjach celebrytów intensywnie sięgających do jego archiwów z czasów Gucci. Sam Tom Ford Haidera Ackermanna również okazał się genialny. Podobnie jak pokaz Miu Miu SS26 – z ciekawą, bardzo świeżą interpretacją uniformu i workwearu oraz znakomitym stylingiem Lotty.
Paweł Solis, stylista fryzur
W 2025 roku największe wrażenie zrobił na mnie pokaz COS, przy którym pracowałem. Było to ogromne wyzwanie – realizowany w Grecji, w historycznym marmurowym kamieniołomie w Atenach, z niezwykłymi modelkami i fantastyczną ekipą.
Michał Skurski, content creator i komentator mody
Moim personalnym momentem, który ukształtował 2025 rok w modzie, był Matthieu Blazy w Chanel. Jego wejście do domu mody okazało się wydarzeniem, które naprawdę zapadło mi w pamięć. To od Chanel Karla Lagerfelda zaczęła się moja fascynacja światem mody, więc tym bardziej cieszy mnie fakt, że marka znów jest pod wodzą projektanta z piękną wizją. To oczywiście bardzo subiektywne stwierdzenie, ale mam wrażenie, że nie tylko ja uważam, że Blazy tchnął w Chanel nowe życie.
Kaja Wrzeszcz, Marketing Director PRM
Rok 2025 zapisał się w modzie nie tyle jednym spektakularnym pokazem czy dominującym trendem, ile jako moment głębokiej, strukturalnej zmiany. Najbardziej formującym zjawiskiem była bezprecedensowa fala roszad na stanowiskach dyrektorów kreatywnych w największych domach mody – proces, który naruszył dotychczasową stabilność branży i stał się sygnałem potrzeby redefinicji języka mody. Marki o silnie zakorzenionej tożsamości zaczęły świadomie podejmować ryzyko, testując granice własnego dziedzictwa i renegocjując relację między formą, rzemiosłem a ideą. Z perspektywy końca 2025 roku najbardziej zapada w pamięć właśnie ten moment przejścia, w którym luksus przestaje być jednoznaczny, a moda staje się polem eksperymentu.
Pati Bogusz, modelka
Po pierwsze muszę powiedzieć, że nie jest to łatwe zadanie, ponieważ jest mnóstwo utalentowanych ludzi, których prace bardzo mi się podobają, ale jeśli musiałabym wybrać jedno wydarzenie z tego roku, to wskazałabym pokaz Bottega Veneta Summer 2026. Był to debiutancki pokaz Louise Trotter w roli nowej dyrektorki kreatywnej, który we współpracy z Suzanne Koller zaowocował subtelnym, a jednocześnie zaskakującym widowiskiem.
Mateusz Rogenbuk, prezes agencji Selective Management
Dla mnie kluczowym momentem 2025 roku był bardzo wyraźny zwrot w stronę castingu jako narzędzia narracji, a nie tylko estetyki. Najmocniej było to widać podczas pokazów Saint Laurent i Prada, gdzie obsada modeli i modelek stała się nośnikiem emocji, wieku, charakteru i autentyczności, często ważniejszym niż sama scenografia czy viralowy efekt. Równie istotne było to, że w 2025 roku moda odwróciła się od algorytmów i wygładzonej estetyki na rzecz autentyczności, relacji z odbiorcą i człowieka jako centrum opowieści.
Przeczytaj również: 2025 rok należał do tych Polaków! Oto największe sukcesy w świecie mody, luksusu i designu
