Droga do sukcesu: Pat McGrath – legenda makijażu

326

Makijaż zawsze był biedniejszą siostrą świata mody. Czaił się za kulisami, nigdy nie brany do końca na poważnie. Artysta makijażu pisany był zawsze przez małe „a” i kojarzył się z „panią od malowania”. Wizażyści wciąż pytani „a jaką masz pracę, poza malowaniem?”, powoli tracą cierpliwość. Podejście do tematu zmienia się dzięki kobiecie, która otwarcie mówi o tym, jak ciężką pracą jest bycie makijażystą. Absolutnie i niezaprzeczalnie Pat McGrath jest jedną z najlepszych, a niektórzy twierdzą, że najlepszą – artystką makijażu na świecie. Kim jest wizażystka, która wozi swoje kosmetyki w 87 samochodach? 

Tajemnicza królowa beauty

Szukając informacji na jej temat w polskich mediach, prasie lub literaturze, na dzień dzisiejszy znajdzie się bardzo mało, prawie nic. Pat chroni swoją prywatność. Z powodu częstych podróży mało czasu spędza w swoich apartamentach w West Village. Jeden z nich służy do spotkań biznesowych, drugi to jej dom. Nikt dotychczas nie zagościł w jej życiu na stałe. Poza sferą prywatną, głośno mówi o swojej obsesji na punkcie kosmetyków i dzieli się doświadczeniami. O tej kobiecie nie da się opowiedzieć w dwóch słowach. Niezmierzona ilość ciężkiej pracy, jaką włożyła w rozwój kariery, jest powalająca. Pat McGrath jest idealnym przykładem na to, że to nie tylko talent, ale przede wszystkim praca czyni mistrza.

Królowa beauty urodziła się w ubogim domu w Wielkiej Brytanii, w Northampton. Tam również ukończyła podstawową edukację w Northampton College. Nauka jej się podobała, miała w planach kształcić się w kierunku przemysłu modowego, ale czuła, że to nie jest jej największa pasja. Zdecydowała się na tak zwany „gap year” i to właśnie ten rok przerwy od nauki postawił na jej drodze właściwych ludzi. Przyjaźnie, które zawiązały się w tamtych czasach pozostały na długo, a już kilka lat później Pat została okrzyknięta legendą makijażu.

American dream

Można przypuszczać, że to jamajskie korzenie McGrath są źródłem jej kreatywności i sukcesu. Kariera artystki to książkowy american dream. Ktoś zauważył ją gdzieś w mieście, poprosił, żeby zrobiła podobny makijaż, jaki sama nosiła, a reszta potoczyła się już szybko. Po przeprowadzce do Londynu już wiedziała, że nie wróci do szkoły, a po wielu latach okazało się, że już nigdy nie znajdzie na to czasu. W wywiadach przyznaje, że to nie wiedza jest dla niej najważniejsza. 

Pat McGrath jest wysoko ceniona nie tylko przez kolegów i koleżanki z branży ale także… królową Elżbietę II. Po przerwaniu nauki jej kariera nabrała wyraźnego tempa. Lata 90-te przyniosły współpracę z legendarnym fotografem Stevenem Meiselsem i supermodelką Amber Valettą. Pomiędzy artystami zawiązała się przyjaźń, która pozwoliła na zrealizowanie wielu kultowych projektów. Rok 1990 to praca dla Giorgio Armaniego, a później w 2004 posada dyrektora kreatywnego w Procter and Gamble. Wszystko działo się bardzo szybko. To jej zasługą jest zmiana wizerunku i wypromowanie kosmetyków marek takich jak Max Factor czy Covergirl. To ona tworzyła linie beauty dla Dolce and Gabbana i Gucci. Później naturalną koleją losu były nagrody i odznaczenia, jak Order Imperium Brytyjskiego za zasługi dla świata mody i makijażu, wręczany przez Królową, czy też Founder’s Award otrzymany podczas 2017 CFDA Fashion Awards.

Pat jest niesamowitym partnerem biznesowym. Nasz sukces, jest jej sukcesem i vice versa” —

Esi Eggleston Bracey, Vice President and General Manager of Procter & Gamble Cosmetics

Pat McGrath Labs

W 2017 roku artystka nie zwalnia tempa. Rozwija własną markę Pat McGrath Labs, która oferuje całą gamę kosmetyków kolorowych. Hasłami wiodącymi kolekcji są obsesja, inspiracja, uzależnienie. Pat wskazuje na to, że właśnie te trzy słowa wyrażają jej stosunek do makijażu i kosmetyków. Jest uzależniona, ma obsesję na punkcie upiększania twarzy. Aktualnie, w 2019 roku marka jest warta już ponad miliard dolarów. Autorska kolekcja McGrath podbija serca nie tylko profesjonalnych wizażystów. Dla niej, najważniejszy w makijażu jest blask, świeżość i kolor. 

Nieskazitelna, lśniąca skóra zawsze była ważna w mojej pracy. Przez lata stosowałam mieszaninę takich produktów, które pozwoliły mi uzyskać różne poziomy światła na skórze, od dziecięcej świeżości po intensywny, mocny blask.”

Pat McGrath dla Nylon Magazine, 2016.

Artystka twierdzi, że makijaż, tak jak sztuka, nigdy nie istnieją w próżni. Malowanie twarzy to dla niej nie tylko kolor, ale także emocje, pochodzenie, osobowość. Tego jak ważne są struktura, kolor i światło, nauczyła się od matki, która samotnie wychowując córkę mówiła jej, aby uważała jaki zawód wybierze w życiu. Uprzedzała, że gdy będzie zajmować się czymś, czego nie lubi, będzie jej ciężko. Być może te słowa pobudziły determinację. Matce zawdzięcza również samodzielną naukę makijażu, mieszanie kolorów i tworzenie produktów do ciemnych karnacji, podczas gdy w latach osiemdziesiątych nie były one dostępne. Pat mieszała cienie sypkie z podkładami uzyskując niezliczoną ilość kolorów. Wtedy to nie był trend, Pat sama tworzyła trendy.

Kiedy byłam dzieckiem świat makijażu był zupełnie inny. W sklepach nie można było kupić palety kolorowych cieni w najróżniejszych barwach, szczególnie dla ciemniejszych karnacji. Moje najwcześniejsze wspomnienia związane z makijażem mają swoje korzenie w eksperymentowaniu – tworzeniu nowych formuł, bawieniu się pigmentami, mieszaniu, dopasowywaniu i blendowaniu, aby stworzyć coś, co będzie pasowało do mojego koloru skóry. Wspaniale, że to się cały czas zmienia, ale myślę też, że ja mimo wszystko wciąż mogę osiągnąć więcej, wyjść poza granice produktu i jestem tym bardzo podekscytowana.

Pat McGrath dla „Allure Magazine”, 2017

Najbardziej wpływowa makijażystka na świecie  

Teraz Pat McGrath, kolokwialnie mówiąc – jest wszędzie. W 2019 roku Forbes okrzyknął ją jedną ze stu najbardziej wpływowych osób na świecie. Jej doświadczenie w biznesie beauty jest tak szerokie, że obejmuje niemal każdą dziedzinę życia. Zajmuje się tworzeniem pokazów couture, inspiruje się kulturą uliczną, zobaczymy ją na ekranach telewizorów, a jej produkty w sklepach na półkach z kosmetykami. To niezaprzeczalne – Pat McGrath nie zna granic. To ona dyktuje trendy. Polak, Max Factor nazywany jest ojcem, ale to ona jest matką makijażu.

Naprawdę kocham bycie wizażystą. To nigdy nie jest ani prozaiczne, ani przewidywalne, a każda sesja zdjęciowa i każdy pokaz mody jest inny.

Pat McGrath dla „Allure Magazine”, 2017

Kariera Pat McGrath w liczbach nie jest określona na rok 2019. W 2016 roku jej stawki oscylowały w okolicach: $40,000 za każdy większy europejski pokaz, $7,000-$10,000 za amerykański i około $10,000 za dzień zdjęciowy w kampanii reklamowej. Szacuje się, że roczny kontrakt z Procter and Gamble opiewa w granicach sześciu do ośmiu milionów dolarów. 

Inspiracja i proces twórczy  

Złota era makijażu totalnie opanowała świat. Nie ma osoby, która nie wiedziałaby czym jest sztuka malowania twarzy. W wielu dziedzinach życia widać obsesję na punkcie upiększania się. Prawda jest taka, że makijaż to ruch, rozwija się razem z idącym do przodu światem. Piękna jest przede wszystkim moc transformacji jaką niesie ze sobą sztuka wizażu.

Pat czerpie inspiracje z otaczającego ją świata, ale inspirują ją także, a może przede wszystkim, ludzie. Zwraca uwagę na wielokulturowość, wspomina o modelkach, które mają różne kolory skóry, różne typu urody i różne pochodzenie – to jest to, co najbardziej ją fascynuje. Otwarcie mówi o tym, jak wiele zawdzięcza otaczającym ją kobietom. Wśród ulubionych twarzy wymienia Naomi Campbellczy Hailey Bieber.

One są naprawdę kobiece, świadome siebie, reprezentują wielokulturowość, różne typy etniczne, różne rozmiary, pochodzenie… to one pozwalają mi eksperymentować i tworzyć takie makijaże, jakie tylko sobie zamarzę. 

Pat McGrath dla „Allure Magazine”, 2017

Znana jest z kreatywności, niestandardowych technik. To ona zapoczątkowała używanie do makijażu własnych dłoni. To dzięki niej wizażyści nie boją się już stosować w makijażu materiałów do tego nieprzeznaczonych, jak farby, pióra, papier…

Inspiruję się strukturami, materiałami, które widzę, kolorami, które są w kolekcjach i kobiecą urodą, rysami twarzy. To zawsze jest dla mnie wyzwanie, ale to także klucz – zainspirować się inaczej za każdym razem.

Pat McGrath dla „Vogue”, September 2007

2019    

Aktualnie Pat McGrath ma 54 lata, dalej ciężko pracuje, współtworzy niezliczoną ilość pokazów rocznie na całym świecie. Gdy zbliżają się tygodnie mody, potrafi pracować na 24 pokazach w miesiącu. Tworzy dla takich marek jak Prada, Miu Miu, Dolce & Gabbana, Givenchy, Gucci, Lanvin, Louis Vuitton, Versace, Maison Margiela, Yohji Yamamoto, Valentino, Bottega Veneta, Balenciaga, Nina Ricci, Calvin Klein, LoeweczyAlexander McQueen.

To Anna Wintour okrzyknęła ją “najbardziej wpływową wizażystką świata”. Dzięki swojej kreatywności i nieśmiertelnym pomysłom, zmieniła na dobre branżę beauty. Współtworzyła bądź była autorką każdego trendu z poprzednich dekad. Trendy takie jak mokra skóra, czy odejście od stosowania podkładu, zamiłowanie do cekinów… Zawsze bierze pod uwagę nie tylko twarz i jej anatomię, ale także historię, która kryje się w malowanej osobie.

Pat McGrath pozwala nam być widzialnymi. Jej makijaż nie jest zwykłym, ładnym makijażem – jej śmiałe, piękne kolory niosą przekaz. Zazwyczaj nie dostaniesz tego u światowej sławy wizażysty. Ludzie boją się wychodzić poza schemat.

Modelka, Beverly Jonson dla „Time Magazine”

Przez ponad dwie dekady Pat McGrath była wiodącym wizażystą na wielu pokazach mody, tworzyła kampanie reklamowe i pomagała w rozwoju kultowym markom kosmetycznym. Wciąż głośno wypowiada się na tematy wielokulturowości i tolerancji, choć dziś jest to mniej kontrowersyjne niż w latach dziewięćdziesiątych. Jej wyobraźnia nie zna granic, a prace czasami bliższe są obrazom, niż makijażu.

Rady dla żółtodziobów

Zawsze pracowała ciężko, początkowo podróżowała zaledwie z dwudziestoma walizkami kosmetyków. Szybko okazało się, że wielu brakuje, więc podwoiła ilość. 87 bagażników pełnych produktów niezbędnych do pracy, to jej rekord. 

W zespole, który kompletuje na fashion week znajduje się od 25 do 90 artystów. Praca podczas tygodnia mody, często bywa dla nich wolontariatem, jednak wciąż – niezwykle prestiżowym. Kupują bilet, znajdują miejsce do spania i dają się porwać kreatywności. W wywiadach Pat przyznaje, że każdego z nich osobiście zatrudnia. Jakie cechy trzeba posiadać, by stać się jednym z tych wyjątkowych?

Wymagam cierpliwości, żadnej arogancji, zero ego. Trzeba być wytrwałym, by móc pracować od czwartej nad ranem. 

Pat McGrath dla „Glamour USA”

Pat wciąż pracuje z ludźmi show biznesu robiąc dla nich makijaże na czerwony dywan, okraszone elegancją. Później zbiera rozsypane piórka, pozostające po pięknych kreacjach gwiazd i inspiruje się nimi, tworząc makijaże na wybieg. Sukces nigdy nie przychodzi łatwo, ale Pat wciąż nie zamyka się na jedną dziedzinę makijażu. W wywiadzie dla amerykańskiego magazynu Glamour zapytana o to, jaką dałaby radę początkującym wizażystom, którzy chcą zaistnieć w branży fashion, podała przykład z własnego podwórka:

Wiedziałam, że na początku nie będę zarabiała wystarczająco dużych pieniędzy, więc znalazłam inny sposób aby móc się rozwijać – byłam recepcjonistką. To całkiem mądre postępować w ten sposób. Inaczej będziesz zły i zdesperowany, a nikt nie będzie chciał z tobą pracować. Warto budować swoją karierę powoli, wtedy ludzie zaczną ci ufać i dobrze ci płacić. 

Pat McGrath dla „Glamour USA”

Autorka: Kasia Wrona – wizażystka, wykładowca makijażu oraz autorka bloga Make-up Manufacture. Absolwentka wielu prestiżowych szkół w Polsce i Los Angeles. Pracuje przy pokazach mody, sesjach zdjęciowych i na planach, ale kreuje także makijaże klientów indywidualnych. Jej prace znajdziecie w magazynach, reklamach, telewizji. Na co dzień wykłada w krakowskiej szkole. Po godzinach uwielbia czytać, a także pisać o makijażu i trendach.