To koniec jednej z najbardziej rozpoznawalnych niemieckich sieci z wyposażeniem i dekoracjami wnętrz. Depot zamknie wszystkie pozostałe sklepy – placówki zakończą działalność do końca września, a pracę straci około 730 osób. Decyzja oznacza finał trwającego od dłuższego czasu kryzysu firmy, która obecnie znajduje się w postępowaniu upadłościowym.
Co przeczytasz w artykule?
- dlaczego Depot zamyka wszystkie 155 sklepów i co stanie się z 730 pracownikami,
- jak wyglądała sytuacja finansowa sieci i dlaczego wcześniejsza restrukturyzacja nie przyniosła oczekiwanych rezultatów,
- jak Depot zmniejszyło swoją sieć z około 400 placówek,
- jakie plany wobec marki ma właściciel.
Niemiecka sieć zamyka wszystkie sklepy
Jeszcze pod koniec czerwca media informowały, że sieć sklepów zamknie tylko 66 ze 155 działających wówczas placówek. Po tej redukcji miało pozostać około 80 sklepów. Na początku sierpnia do zamykanych lokalizacji dołączyło około 30 kolejnych. Ostatecznie właściciel zdecydował o zakończeniu działalności całej obecnej sieci.
GDC Deutschland GmbH wypowiedziała wszystkie umowy najmu i umowy o pracę.W efekcie około 730 pracowników straci zatrudnienie. W kilkudziesięciu placówkach, które nadal działają, trwa już wyprzedaż likwidacyjna. Decyzja jest podyktowana fatalnymi wynikami finansowymi. Majątek spółki nie wystarcza na spłatę wszystkich zobowiązań, a dalsze funkcjonowanie przedsiębiorstwa po wrześniu nie ma zabezpieczonego finansowania.

Przeczytaj także: Legenda Dior Homme wraca po 11 latach. Kris Van Assche reaktywuje własną markę
Problemy Depot rozpoczęły się już w 2024 roku
Problemy Depot zaczęły się już w 2024 roku. Firma rozpoczęła wówczas postępowanie restrukturyzacyjne w związku z niewypłacalnością. Władze spółki liczyły, że restrukturyzacja pozwoli poprawić jej sytuację finansową. W ramach planu ograniczono liczbę sklepów oraz zatrudnienie. Działania te nie przyniosły jednak trwałej poprawy. Sieć, która wcześniej liczyła około 400 placówek, stopniowo zmniejszała skalę działalności, a problemy finansowe powróciły.
Przeczytaj także: Znana sieć odzieżowa ogłosiła upadłość. Wszystkie sklepy zamknięte
Właściciel Depot mimo wszystko się nie poddaje
Zamknięcie sklepów nie oznacza jednak końca samego Depot. Właściciel chce przenieść markę do nowej spółki i spróbować odbudować biznes na znacznie mniejszą skalę. Oznacza to mniej placówek i ograniczone zatrudnienie, ale pozwoliłoby zachować nazwę oraz kontynuować sprzedaż. Właściciel zapowiada również rozmowy z wynajmującymi w sprawie nowych umów. Na tym etapie nie wiadomo jeszcze, ile lokalizacji uda się ponownie otworzyć i w jakiej formule będzie działać sieć.
Drugą możliwością pozostają punkty shop-in-shop, czyli niewielkie powierzchnie Depot funkcjonujące w sklepach innych sieci. Ich przyszłość również nie jest jeszcze przesądzona. Właściciel prowadzi rozmowy z partnerami handlowymi dotyczące dalszego wykorzystania tych miejsc, dlatego marka może w przyszłości pojawiać się nie tylko w samodzielnych salonach, ale także w mniejszym, bardziej elastycznym formacie.

