Jeden za wszystkich, wszyscy za jednego, czyli akcja #wspierampolskiemarki

789
mat. prasowe

Niedawno pisaliśmy Wam o tym, jak nasi rodzimi projektanci starają się wesprzeć polską służbę zdrowia w walce z koronawirusem. Jednak dla nich samych rzeczywistość, w której wszystkie stacjonarne miejsca sprzedaży pozostają zamknięte, a społeczeństwo #zostajewdomu wcale nie jest łatwa. W ciągu ostatnich lat polski świat mody wzbogacił się o wiele nowych, często transparentnych, marek, o projektantów zaskakujących nas wszystkich swoimi pomysłami. Odpowiadają na naszą potrzebę kreatywnego wyrażania siebie, ale dziś to oni nas potrzebują. Stąd apel zainicjowany przez Łukasza Jemioła: #wspierampolskiemarki. Jak możesz się dołączyć do inicjatywy?

Dobre, bo polskie?

#wspierampolskiemarki, bo…? Rodzimi projektanci szczycą się tym, że produkcji swoich ubrań nie przenoszą do innych krajów – dbają o to, by pozostała w Polsce. Zapewniają miejsca pracy, napędzają rozwój gospodarczy, bo przecież wszystko, co wyprodukowane i skonsumowane „zostaje w domu”. A wygenerowane przychody napędzają gospodarkę i sprzyjają kolejnym inwestycjom. To tu zatrudniają swoje szwaczki, swoich grafików, konstruktorów, techników… Od nie tak dawna na stronie Risk Made in Warsaw można banalnie łatwo dowiedzieć się, gdzie nasze ubranie wyprodukowano.

Zresztą, jakby na to nie patrzeć, eksport staje się dla polskich marek misją wręcz dyplomatyczną. Buduje przecież rozpoznawalność i dobry wizerunek kraju i narodowego wzornictwa za granicą. Oprócz dużych graczy, jak Bytom, LPP czy Vistula Group, w ostatnim czasie na rynku polskim pojawiło się wiele mniejszych marek, które wniosły ze sobą powiew świeżości i nową dynamikę. Ta ostatnia została jednak w ostatnim czasie mocno spowolniona (czy raczej, zahamowana) przez wybuch pandemii koronawirusa.

#wspierampolskiemarki – w walce z koronawirusem

Już dziś eksperci zapowiadają, że walka z COVID-19 mocno odbije się na gospodarce. Nie snują przy tym przed nami optymistycznych scenariuszy. Właściwie, w „Tygodniku Gospodarczym” PIE z 19 marca przedstawiono kilka możliwości. Wszystkie dałoby się jednakowo podsumować: pandemia może wywołać spadek PKB w Polsce w 2020 roku. Różnice w prognozach są niewielkie i wahają się od -4,7% do 1,1 proc (dla Polski byłby to spadek aż o 2,4 pkt. proc. w stosunku do przewidywanych wcześniej 3,5 proc.). Jak podkreślają autorzy raportu – kluczowym jest  to, jak szybko wszystko wróci „do normy”. Rządowa specustawa dotycząca tzw. „tarczy antykrezysowej” wzbudza – i słusznie – wiele kontrowersji ze względu na swoją ogólnikowość i brak konkretnych rozwiązań. Już sama propozycja odroczenia płatności składek ZUS nie zaspokaja potrzeb przedsiębiorców. Odkłada tylko ich problem na później.

Wprowadzone przez rząd obostrzenia i zamknięcie sklepów stacjonarnych sprawiły, że cała sprzedaż przeniosła się online. A dla klienta, któremu nieustannie przypomina się #zostańwdomu, wydatek modowy może nie być tym najpilniejszym.

Łukasz Jemioł: #wspierampolskiemarki. Wspierajmy – wszyscy!

Delikatne, jednolite tło. Żadnych postaci, żadnych nowych projektów. Zamiast tego jeden napis, właściwie hashtag. Taki minimalistyczny entourage tylko potęguje wydźwięk słów #wspierampolskiemarki, wzmocniony jeszcze bardziej przez załączony komentarz. Zwracając się bezpośrednio do kochanych klientów i sympatyków, projektant prosi: Jeśli któraś z firm jest Wam bliska z jakiejkolwiek dziedziny – pamiętajcie o nich – czy to posiłki na wynos a może zakupy online. Zauważa przy tym, że po długotrwałej pandemii po prostu możemy nie mieć do czego wracać

Lidia Kalita o rynku”przewróconym do góry nogami”

Cieszy takie wsparcie ze strony kogoś tak bardzo związanego ze środowiskiem mody. Cieszy też i odzew, zarówno klientów, jak i innych znanych postaci. Wkrótce apel zaczął być odmieniany przez wszystkie możliwe przypadki. Lidia Kalita zamieszcza go na swoim koncie instagramowym i podkreśla potrzebę wsparcia rodzimych przedsiębiorców na rynku „odwróconym do góry nogami”.

Dziękujemy, że jesteście z nami

Bohoboco mówi #wspierajmypolskiemarki. Na swoich stories Maciej Zień przekazuje dalej to, do czego nawołuje HE Concept Store Store z Hotelu Europejskiego, gdzie kupić można kolekcje polskich artystów. Paprocki i Brzozowski na Stories zwracają się do swoich klientów dziękujemy, że jesteście z nami. Hashtagiem #wspierajmypolskiemarki dzieli się również 303 avenue. Tymczas stylistka ELLE Maja Naskrętska od paru dni na swoim koncie na Instagramie dzieli się ulubionymi polskimi bestsellerami. Sukienki od LeBrand Warsaw, JENESEQUA czy z najnowszej ekologicznej kolekcji Reserved. #MAMTOBOPOLSKIE – podsumowuje.

Dla transparentności w przyszłości

Zrównoważone, etyczne, transparentne… Na te określniki jako konsumenci zwracamy uwagę coraz częściej. Wiemy, jak dużym, każdorazowym ryzykiem dla klimatu są nasze nieprzemyślane zakupy. I jeśli komuś zależy, by to, co nosi pomagało czuć się dobrze – nie tylko jemu, ale i planecie – to na pewno słyszał o polskim Transparent Shopping Collective. Dla marek takich, jak Balagan czy Elelemty, w których DNA po prostu wpisane są transparentność i zrównoważony rozwój, zachowanie swojej etyki to priorytet. Temu jednak trudno sprostać w momencie tak odczuwalnego kryzysu. Dziś te oferujące przejrzystość cen i produkcji, a do tego angażujące się w pro-społeczne inicjatywy marki dziękują swoim, no właśnie, nie klientom, lecz przyjaciołom. I proszą o pomoc w rzeczywistości, której bliżej do filmów sci-fi. Wychodzą przy tym naprzeciw konsumentom, również doświadczonym przez ostatnie trudne dni. Mimo silnego stanowiska przeciwko rabatom czy wyprzedażom, obniżają ceny dla klientów, zapewniając, że trade-off potrwa do momentu stabilizacji gospodarki.

View this post on Instagram

Drodzy Przyjaciele, odkąd się znamy zawsze jesteśmy wobec Was transparentni. Tym razem wspólnie obudziliśmy się w rzeczywistości rodem z filmów Sci-Fi i każdy z nas odczuwa tego konsekwencje. Jeszcze kilka dni temu wdrażaliśmy w życie wiosenną kolekcję, a nasze myśli skupiały się na nowym etapie w marce, którą tworzymy dla Was konsekwentnie od prawie 6 lat. Dzisiaj nasze butiki są zamknięte. Dlatego jako mały, wciąż jeszcze raczej lokalny biznes, jesteśmy zmuszeni podjąć specjalne środki, aby przetrwać w niełatwych czasach dla każdej firmy. Przechodzimy w TRYB AWARYJNY i rezygnujemy z części marży w trosce o naszych pracowników oraz firmę, którą tworzymy z pasją. W tak trudnym czasie niezbędne jest zachowanie ciągłości produkcji, a z kolei produkować jest sens, kiedy idzie to w parze ze sprzedażą. Dlatego jeśli planowaliście zakupy w Elementy, chcemy tymczasowo dać Wam dodatkowy powód do tego działania – obniżone ceny. Znacie nasze stanowisko odnośnie rabatów i wyprzedaży, jednak z uwagi na dzisiejsze realia wprowadzamy wyjątek od reguły i działamy tak do momentu kiedy sytuacja się ustabilizuje, a życie jako tako wróci do normalnego rytmu. Trade-off, dla Was to szansa, żeby zaoszczędzić, a nas stawiać kroki do przodu i zachować firmę, którą tworzy kilkanaście osób. Liczymy na Waszą wyrozumiałość! Zapraszamy do naszego sklepu online, gdzie od dziś nasze ceny będą "kryzysowe". Uruchomiliśmy również zakładkę OUTLET, tam znajdziecie ostatnie sztuki z poprzednich kolekcji w zredukowanej cenie. W razie jakichkolwiek pytań nas zespół jest do Waszej dyspozycji. Dbajcie o siebie i bliskich oraz zostańcie w domu! #stayathome #elementy #elementywear #slowfashion #transparentshoppingcollective #madeinpoland #warsaw

A post shared by Elementy (@elementywear) on

#wspierampolskiemarki – dlaczego to tak ważne?

Warto wspierać – a 160 tys. obserwujących Instagram twórcy daje nadzieje, że hasło #wspierampolskiemarki dotrze dalej, do jeszcze szerszego grona. Zapytaliśmy więc projektanta, skąd właściwie pomysł na taką inicjatywę. Czytając jego odpowiedź, czujemy, jakbyśmy czytali własne przemyślenia:

Nie ukrywajmy, że obecna sytuacja jest niezwykle trudna dla nas wszystkich, ale w szczególności dla przedsiębiorców, którzy właściwie z dnia na dzień ograniczyli bądź stracili możliwość zarobku. Nasze sklepy w galeriach handlowych zostały pozamykane, dla bezpieczeństwa naszych pracowników podjęliśmy decyzję o zamknięciu butików, reszta naszych pracowników pracuje zdalnie z domu. Nie możemy jednak zapominać, że za nami i naszymi sukcesami stoi ogromna ilość wykonawców, szwaczek, dostawców. Podobna sytuacja dotyczy np. restauratorów, czy branży kosmetycznej.

Wielkie międzynarodowe korporacje poradzą sobie z tą sytuacją, natomiast my, jeśli sytuacja się przedłuży, staniemy przed wizją bankructwa, a co za tym idzie pracę stracą tysiące Polaków.

Dlatego razem z innymi markami chcemy wspierać się nawzajem, ponad podziałami i zachęcamy wszystkich klientów, aby szczególnie teraz wspierali polskie marki i wybierali polskie produkty, polskich producentów, zamawiali jedzenie z pobliskich restauracji i robili zakupy w okolicznych sklepach i w ten sposób napędzali naszą gospodarkę. Większość firm, w obecnej sytuacji, oferuje bardzo ciekawe rabaty i promocje, aby zachęcić do zakupów.

Nasze sklepy internetowe są czynne, nasi pracownicy stosują się do wszystkich odgórnych zaleceń władz państwowych, aby przesyłki były bezpieczne i docierały do naszych klientów na czas. szczególnie teraz w obliczu kryzysu liczymy na to, że nasi klienci o nas nie zapomną.

Słowem, jeden za wszystkich, wszyscy za jednego: #wspierampolskiemarki.