noSlotData
noSlotData
noSlotData
REKLAMA
noSlotData
Fot. Kampania Gucci 2022, Kering

Jaką strategię mają marki luksusowe na zmiany klimatyczne?

REKLAMA
REKLAMA
noSlotData

Grupa Kering publikuje cele własnych działań na rzecz mody zrównoważonej do 2035 roku. Przyjrzeliśmy się tym zapewnieniom.

Autor: Wojciech Szczot

Grupa Kering, jedna z najważniejszych na świecie firm zarządzającymi markami luksusowymi, pozostaje w ścisłej czołówce organizacji, które wkładają największy wysiłek na rzecz bardziej zrównoważonych działań. Jednak podobnie jak wielu jej konkurentów z segmentu luksusowej mody, ona również cały czas szuka nowych rozwiązań na to, by działać odpowiedzialnie, ale bez szwanku na sprzedaży. Grupa posiadająca w swoim portfolio takie marki jak Gucci, Saint Laurent, Balenciaga czy Alexander McQueen przedstawiła swoje cele na najbliższe lata. Wśród nich m.in. redukcja emisji o 40%.

Jakie cele założył sobie Kering?

W lutym dyrektor generalny Kering, François-Henri Pinault, zapowiedział zmiany twierdząc, że delikatna równowaga, którą francuska grupa marek luksusowych próbowała utrzymać między wspieraniem swoich celów biznesowych a ograniczaniem wpływu na środowisko „nie jest już wystarczająca”, aby spełnić ambicje klimatyczne. Rewolucji w stanowiskach wielkich korporacji oczekują też grupy badawcze, które alarmują, że w zeszłym roku globalna emisja dwutlenku węgla osiągnęła nowy rekord, co znacząco zmniejsza szansę ludzkości na przeciwdziałanie zmianom klimatycznym, a finalnie powstrzymanie katastrofy klimatycznej. 

Redukcja emisji gazów cieplarnianych o 40% w całym łańcuchu dostaw – to pierwsza z ogłoszonych przez Kering, w marcu tego roku, zmian w ich strategii radzenia sobie z kryzysem klimatycznym aż do 2035 roku. I zarazem najważniejsza. „Widzimy, co dzieje się na całym świecie” – powiedziała szefowa ds. zrównoważonego rozwoju w firmie Kering, Marie-Claire Daveu. „Naszą rolą jest również próba wyjścia poza nią i nie tylko mówienie o intensywności emisji gazów cieplarnianych, ale także zobowiązanie się do ich całkowitego wyeliminowania”.

Grupa Kering stoi przed podwójnym wyzwaniem – nowy cel stawia firmę jako pierwszą wśród największych europejskich grup luksusowych, która zdecydowała się poczynić tak wielki krok. Niemożliwa jest jednak stała konsumpcja mody produkowana w tak radykalnie ogromnej ilości z walką o ratunek przed kryzysem klimatycznym jednocześnie. Ten nierozerwalny związek sprawia, że firmy muszą szukać nowych modeli, które nie polegają na ciągłej produkcji i sprzedaży coraz to nowszych rzeczy. 

Kering przedstawił na razie tylko ogólny zarys tego, jak planuje zrealizować postawiony sobie cel, ale coraz większy nacisk na podniesienie pozycji i ekskluzywności swoich marek będzie odgrywał znaczącą rolę. „Chodzi o to, aby naprawdę przedłożyć wartość nad wielkość”, powiedziała Daveu. 

W planach jest również poprawa pozyskiwania surowców i wydajności w produkcji i zarządzaniu zapasami, a także ekspansja na nowe kanały sprzedaży i usług. Firma utworzyła dział zrównoważonych finansów, aby pomóc w odblokowaniu długoterminowych rozwiązań, ale nie podała żadnych szczegółów dotyczących wydatków ani planów inwestycyjnych. „Nie ma magicznego rozwiązania, ale aby osiągnąć ten cel, będziemy musieli naciskać na wszystkie tematy” – dodała Daveu.

Przeczytaj też: Prada zatrudni 400 osób. Co wiemy o nowej rekrutacji włoskiej marki premium?

REKLAMA
noSlotData
REKLAMA
noSlotData
REKLAMA
noSlotData
noSlotData
noSlotData
REKLAMA
noSlotData

Newsletter

FASHION BIZNES