benefity pracownicze

Owocowe czwartki to za mało – czym firmy kuszą kobiety?

Elastyczne godziny pracy, karnet na siłownię i pakiet opieki medycznej to jedne z najczęściej spotykanych benefitów, jakie pracodawcy oferują Polakom. Tymczasem na świecie firmy coraz bardziej otwierają się na potrzeby pracowników, do pakietów socjalnych dołączając nawet finansowanie in vitro. O markach przyjaznych (nie tylko) kobietom nie tylko na papierze pisze Alicja Szewczyk.

Na początku lutego „Gazeta Wyborcza” poinformowała, że skrzynki mailowe headhunterów świecą pustkami – kiedy zarzucani byli setkami CV, dziś chwytają się każdej metody, żeby dotrzeć do kandydatów. Marek Piechocki, prezes LPP zwrócił w niedawnej wypowiedzi dla „Pulsu Biznesu” uwagę na to, że w najbliższej przyszłości „firmy stoczą twardą walkę o najlepszych ludzi”.
To samo już trzy lata temu prognozowała Hanna Fager, szefowa HR Volvo Cars:

„Przyciąganie i zatrzymywanie najlepszych ludzi ma kluczowe znaczenie i wiemy, że wykwalifikowani specjaliści będą uważnie dokonywali wyboru pracodawcy. Zwycięzcami w tej walce o talenty będą firmy ceniące różnorodność, nowoczesne i elastyczne praktyki pracy oraz dobre samopoczucie pracowników”

Volvo Cars wprowadziło wtedy 6-miesięczny płatny (80 proc.) urlop rodzicielski. Pozwala on zarówno matkom, jak i ojcom zacieśnić więź z dzieckiem, a dodatkowo jest ogromnym wsparciem dla kobiety (partner obecny w domu po porodzie zwiększa poczucie bezpieczeństwa i jest odciążeniem w codziennych obowiązkach).

>>> Przeczytaj także: [RAPORT]: Kobiety coraz częściej aspirują do wyższych stanowisk, ale ciągle słyszą, że są “niezdecydowane i kierują się emocjami”

Jak firmy troszczą się o matki

Na Zachodzie, głównie w Stanach Zjednoczonych, pracodawcy coraz bardziej dostosowują pomoc kobietom do ich realnych potrzeb, szczególnie tych związanych z macierzyństwem. 

„Niektóre firmy starają się niwelować nierówności ukryte w tradycyjnym modelu miejsca pracy i rozkładzie dnia roboczego. Campbell Soup oferuje zajęcia pozaszkolne oraz letnie dyżury dla dzieci pracowników. Sony Ericsson i Evernote idą o krok dalej i płacą za sprzątanie w domach swoich pracowników. Coraz więcej pracodawców w Stanach Zjednoczonych zapewnia młodym matkom specjalne miejsca, gdzie mogą skorzystać z laktatora. American Express płaci nawet kobietom za przewóz odciągniętego pokarmu do domu, jeśli w okresie karmienia piersią muszą wyjechać w delegację”

– pisze w książce „Niewidzialne kobiety. Jak dane tworzą świat skrojony pod mężczyzn” Caroline Criado Perez.

Marka odzieżowa Patagonia, stawiana w Stanach Zjednoczonych za wzór działań HR-owych, poszła o krok dalej – jeśli karmiąca piersią pracownica musi wyjechać w podróż służbową, firma pokrywa koszty podróży także dziecka i jego opiekuna. Od ponad 35 lat Patagonia posiada własne, bezpłatne przedszkole dla dzieci pracowników – rodzice mogą zaglądać do swoich pociech w ciągu dnia, kiedy tylko mają taką potrzebę. Mogą też zabierać maluchy do pracy. Nikogo nie dziwią dzieci biegające po korytarzach ani kobiety karmiące piersią podczas spotkań służbowych. Ciekawostką jest też, że jeśli pracownik Patagonii zostanie aresztowany podczas protestów ekologicznych, firma wpłaca za niego kaucję.  

Każda przyszła mama pracująca w software’owym startupie Domo dostaje od firmy 2 tys. dolarów na wymianę garderoby na ciążowe ubrania i tysiąc dolarów bonusu na dziecko, które może odłożyć na poczet oszczędności lub wydać na bieżące potrzeby (np. pieluchy). Grupa IKEA oferuje zatrudnionym kobietom dodatkowych 30 dni płatnego urlopu po urodzeniu dziecka oraz zapewnia kompleksową opiekę medyczną w czasie ciąży i po urodzeniu dziecka. Z kolei w transportowej firmie Skanska mężczyź­ni otrzymują dwa dodatkowe tygodnie urlopu tacierzyńskiego. To wciąż nie jest standardem na rynku, a przecież obecność partnera w domu to ogromne wsparcie dla kobiety w połogu. Google kusi bonami na posiłki na wynos przez pierwsze trzy miesiące po urodzeniu dziecka oraz subsydiowaniem opieki nad dziećmi. Na swoim kampusie zadbało też o takie udogodnienia, jak pralnia chemiczna – tak, by pracownicy mogli załatwiać niektóre sprawy w godzinach pracy. Do robienia kawy firma zatrudnia profesjonalnych baristów, w biurach dostępne są łazienki z prysznicami oraz pomieszczenia, w których można uciąć sobie 20-minutową drzemkę. Pokoje do drzemki mają w swoich siedzibach także Uber, technologiczna firma Cisco, producent lodów Ben & Jerry oraz doradczy gigant PricewaterhouseCoopers.

Większość ludzi słyszy, że im ciężej pracujesz i im dłużej pracujesz, tym lepiej. Prawdopodobnie nie jest to prawdą, a na pewno nie jest zrównoważonym podejściem do pracy. Wiele firm zdaje sobie się sprawę, że efektywność jest wynikiem balansu pomiędzy zdrowym odżywianiem się, odpoczynkiem i koncentracją. Żeby inteligentnie pracować, musisz się naładować. W tym kontekście pokoje do drzemki stają się coraz ważniejsze

– mówi Stefan Camenzind, prezes firmy Evolution Design projektującej biura dla PricewaterhouseCoopers.

Giganci z Doliny Krzemowej wspierają in vitro

Za najbardziej przyjaznych kobietom pracodawców, uchodzą firmy z branży technologicznej. Apple, Facebook, Google, Intel i Microsoft, choć się tym nie chwalą, pokrywają koszty in vitro swoich pracowników. I tak np. Microsoft pokrywa koszty dwóch cyklów in vitro (do 50 tys. dol.) a jeśli nie zakończą się one sukcesem płaci za trzeci bez względu na wysokość kosztów. Obejmuje to testy genetyczne, zamrożenie komórek jajowych, spermy lub embrionów I przechowywanie ich do czterech lat. Korzystać z tego mogą także pracownicy, którzy nie mają problemów z płodnością, a więc pary jednopłciowe, pary planujące rodzicielstwo dzięki pomocy surogatki oraz singielki, które chcą zamrozić komórki jajowe, żeby wykorzystać je w przyszłości. Koszty leków Microsoft pokrywa z oddzielnego funduszu.

Facebook zapewnia do 4 tys. dol. na „nowe dziecko” – można je przeznaczyć na wszystko, co ułatwia życie w pierwszych tygodniach po porodzie: od jedzenia na wynos po usługi prania. Firma Marka Zuckerberga zapewnia pracownicom naukę karmienia piersią oraz zajęcia fitness, które przygotowują je do życiowego maratonu, jaki je czeka. Oprócz tego zarówno matki, jak i ojcowie mają prawo do pełnopłatnego 4-miesięcznego urlopu, żeby nawiązać wieź z dzieckiem. Stany Zjednoczone są jedynym uprzemysłowionym krajem bez płatnego urlopu macierzyńskiego, więc to niezwykle hojny dodatek jak na amerykańskie standardy. Ale jeszcze bardziej wspierający jest Netflix – pracownikom, którzy zostali rodzicami zapewnia urlop macierzyński i tacierzyński w pierwszym roku bez limitu. Dzięki temu mogą oni spędzić z dzieckiem tyle czasu z nim, ile chcą – dotyczy to zarówno dzieci biologicznych, jak i adoptowanych. Wszystkich na głowę bije Pinterest, rywal wielu technologicznych firm. Nie tylko pokrywa bez limitu koszt do czterech cykli in vitro, ale też oferuje finansowanie adopcji (5 tys. dol.) i kosztów surogacji (20 tys. dol.).

>>> Przeczytaj również: „Chcemy powiedzieć kobietom, że nie muszą być skromne” – Magdalena Dąbrowska, członek zarządu Answear.com o misji wspierania kobiet [WYWIAD]

Fryzjer, manicure i kombucha

O ile wspieranie kobiet w dążeniu do macierzyństwa, a później wychowaniu dziecka jest niezwykle cenne, pracodawcy nie powinni zapominać, że pracujące matki mają ambicje, ale też codzienne potrzeby. Założona przez Whitney Wolfe aplikacja randkowa Bumble to doskonały przykład pracodawcy, który dba o wszystkie sfery: rodzinną, zawodową i osobistą. W Bumble nie pracuje się od dziewiątej do piątej, przychodzenie do pracy z dziećmi jest codziennością (jest osobne pomieszczenie do ściągania pokarmu). W siedzibie w Teksasie serwowane są zdrowe lunche z piwem i kombuchą, a kobiety mogą zadbać o swój wygląd – co drugi tydzień firma zapewnia bezpłatne przycinanie i modelowanie włosów oraz manicure. Dress code? Nie obowiązuje.

„Nie wierzę, że istnieje korelacja pomiędzy tym, co nosisz, a tym, jak oddanym jesteś pracownikiem. Liczy się to, co sprawia, że czujesz się komfortowo i pewnie”

– mówi Whitney Wolfe.

Jej pracownicy co kwartał zapraszani są do rozmowy o swojej ścieżce kariery i potrzebach, a raz na pół roku o wynagrodzeniu. Jest to szczególnie ważne dla pracujących matek, które dostają szansę na rozwój i poprawienie swojej sytuacji materialnej.

„Nie oznacza to, że automatycznie spełniamy prośbę każdego pracownika o podwyżkę. Mamy budżety jak inne firmy, ale dajemy narzędzia do negocjacji i okazję do rozmowy. Wynagrodzenie jest oczywiście tylko częścią tego, co sprawia, że kobiety wracają do pracy. Drugi element to szansa na rozwój, szczególnie dla matek. Kobiety nie powinny czuć się winne temu, że odważyły się mieć dzieci, a także robić karierę”

– powiedziała Wolfe.

>>> Dowiedz się więcej: Od Tindera do miliardera (a raczej miliarderki!). Ta kobieta zmieniła świat randkowania on-line

Nowy trend: troska o wellbeing

Coraz częściej firmy dostrzegają konieczność zadbania nie tylko o zdrowie fizyczne, ale też psychiczne pracowników. Tym bardziej, że pandemia, kolejne lockdowny i praca na homeoffice mają destrukcyjny wpływ na psychikę wielu z nas. Technologiczny gigant Adobe oraz światowy lider usług doradczych EY, dawniej Ernst & Young, już od lat działają w myśl zasady: „Jest OK nie czuć się OK, ale nie jest OK nie rozmawiać o tym”. Obydwie firmy zapewnia pracownikom pomoc psychologiczną podczas konsultacji jeden na jeden z profesjonalnymi terapeutami, eventów lub kontaktu z infolinią działającą 24/7. W Adobe w ramach Global Wellbeing Strategy z infolinii mogą korzystać także członkowie rodzin pracowników. firma pokrywa też od 60 do 90 proc. kosztów terapii, na którą można zgłaszać się nie tylko z lękami, stresem czy wypaleniem, ale też z zaburzeniami odżywiania, depresją czy żałobą. EY daje pracownikom płatnych 10 dni w roku na opiekę and członkami rodziny np. starszymi rodzicami. Zapewnia też bezpłatną pomoc w znalezieniu osoby do sprzątania, warsztatu samochodowego, weterynarza, a nawet organizatora przyjęć oraz umożliwia też bezpłatną 30-minutową konsultację z prawnikiem.

Benefity pracownicze: jakie są w Polsce?

Co prawda w Polsce coraz głośniej mówi się o wyrównywaniu luki płacowej, tworzeniu równych szans dla kobiet i mężczyzn oraz zapewnieniu różnorodności w firmach, ale nadal na palcach jednej ręki można policzyć te, które odważyły się wprowadzić w życie naprawdę innowacyjne rozwiązania. W 2020 roku PLNY LALA jako pierwsza w Polsce firma wprowadziła urlop menstruacyjny. Każda pracująca w marce kobieta, która odczuwa w czasie okresu ból lub dyskomfort może wziąć jeden pełnopłatny dzień urlopowy w miesiącu. Na początku 2022 roku to samo rozwiązanie wprowadziła krakowska agencja kreatywna More Bananas. Na świecie urlop menstruacyjny oferuje pracownicom m.in. Nike (od 2007 roku), w wielu krajach azjatyckich jest normą od lat (w Japonii od 1947 roku gwarantuje go prawo pracy!). W DeeZee dzień urodzin dla wszystkich pracowników jest dniem wolnym od pracy – w pełni płatnym. Pracownicy mogą też przychodzić do pracy z psami. Z kolei Rossman, jako jedna z pierwszych firm w Polsce, wprowadził benefit dla pracowników posiadających psy i koty. W ramach „Klubu Zwierzaka” firma zapewnia całoroczny abonament na pełną opiekę weterynaryjną, czyli m.in. konsultacje weterynaryjne, szczepienia, odrobaczanie, obcinanie pazurów, USG, RTG i czipowanie. 

Tymczasem z badań na temat zachowań żywieniowych w godzinach pracy przeprowadzonych w ubiegłym roku przez Edenred Polska wynika, że aż 92 proc. pracowników oceniałaby wysoko i bardzo wysoko pracodawcę, który oferuje… dofinansowanie posiłków. Na Zachodzie istnieje kultura lunchowania, w Polsce posiłek w godzinach pracy to najczęściej kanapka jedzona przy biurku. Jedną z firm, które zapewniają pracownikom Przedpłaconą Kartę Lunchową jest LEGO Polska. W samym Edenred Polska wprowadzona została godzina wolna od spotkań, by pracownicy mieli szansę zjeść razem lunch. W końcu nic tak nie integruje jak wspólne jedzenie!

Być może te przykłady, choć na razie nieliczne, dadzą do myślenia kolejnym firmom, że karnet na siłownię, podstawowy pakiet medyczny i paczka dla dziecka na święta w dzisiejszych czasach nie wystarczą, by pozyskać z rynku najlepszych z najlepszych.

>>> Przeczytaj również: Za duże smartfony, za wysokie paczkomaty, plecaki nie uwzględniające piersi. Czy marki dyskryminują kobiety?

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *