REKLAMA

5 minut z… Łukaszem Jemiołem. “Myślę, że sukces jest wciąż przede mną”

REKLAMA

Łukasz Jemioł to bez wątpienia jeden z najpopularniejszych polskich projektantów, który tworzy swoją markę już od 17 lat. Osobiście podróżuje do najlepszych włoskich fabryk po jakościowe materiały, by potem tworzyć z nich ubrania, które cechuje klasyczna elegancja z nutą nonszalancji. Klienci uwielbiają zarówno jego kolekcje premium, jak i basic. A w czym tkwi jego sukces? O tym Łukasz Jemioł opowiedział nam w cyklu “5 minut z…”.

Moja marka to przede wszystkim…

odpowiedź współczesnej mody na potrzeby każdej kobiety w każdym wieku.

Założyłem własną firmę po to, by…

spełniać swoją wizję mody i dzielić się nią z innymi.

Kiedy słyszę słowo “sukces”, to myślę…

że jest on wciąż przede mną :)

Chciałbym, żeby polska branża modowa…

bardziej się rozwijała i skupiała się na istotnych dla konsumentów kwestiach.

Gdybym mógł wprowadzić jedną zmianę/przepis, by ułatwić funkcjonowanie mojej firmie, chciałbym, aby…

była coraz bardziej widoczna na międzynarodowych rynkach – jako że mamy bardzo dużo wartościowych marek, które zasługują na szersze grono klientów – a także jeszcze mocniej dążyła w kierunku budowania świadomości konsumentów związanej z ekologią.

Biznesowo inspiruje mnie

rozwój marki, etyka produkcji i ekologia.

Kiedy patrzę na globalne marki modowe

mam coraz większe wrażenie, że robią to samo. Są często odtwórczy produkcyjnie, dlatego coraz większą rolę na rynku odgrywają nowe marki – z pomysłem, kreacją i świeżą komunikacją – niż utarte, rozreklamowane logo.

Z globalnych marek/projektantów imponuje mi

niezależnosc Dries Van Noten i wierność własnym ideałom projektowym, mimo zmieniających się trendów.

Największy problem, z jakim mierzy się moja marka…

to rozwój kolejnych punktów sprzedaży. Nieustająco nad tym pracujemy.

Przełomowa decyzja, która pomogła mojej firmie się rozwinąć…

to zdecydowanie wprowadzenie linii Basic oraz ciągły jej rozwój. Okazała się ona bardzo dużym sukcesem, który pozwolił nam otworzyć się na szerszą grupę klientów oraz ich potrzeby związane z poczuciem komfortu w mniej formalnych, codziennych sytuacjach, jednocześnie nie rezygnując ze stylowych i świetnie skrojonych ubrań.

Gdybym miał zacząć tę przygodę od początku, to…

pewnie musiałbym popełnić te same błędy, aby dojść do rozwiązań, które wdrażam dzisiaj.

Najważniejsza biznesowa lekcja, jaką dostałem…

to ta, że oprócz artystycznego wyrazu, pięknych pokazów i artystycznych projektów, liczy się businessowy instynkt i tabelka w Excelu.

W mojej firmie najbardziej inwestuję w…

jakość pod każdym możliwym względem.

Zobacz także: 5 minut z… marką MUUV. “Brakowało tego typu ubrań na rynku”

REKLAMA