Robisz zakupy online na Vinted, Allegro czy OLX? Uważaj, bo możesz znaleźć się na celowniku urzędu skarbowego. Unijna dyrektywa DAC7 sprawiła, że platformy sprzedażowe muszą przekazywać dane o transakcjach swoich użytkowników do urzędów skarbowych. Chociaż do tej pory kontrole dotyczyły głównie sprzedających, to według doniesień Wyborcza.biz kupujący również mogą zostać wezwani do zapłacenia podatku.
W tym artykule przeczytasz:
- Czym jest unijna dyrektywa DAC7 i jak wpływa na zakupy online?
- Kogo dotyczą nowe obowiązki podatkowe?
- W jakich sytuacjach urząd skarbowy może poprosić o dane kupującego?
- Kiedy trzeba zapłacić podatek PCC od zakupu za pośrednictwem platformy internetowej?
- Czy każda transakcja na Vinted, OLX czy Allegro podlega opodatkowaniu?
Unijna dyrektywa DAC7 zmienia zasady gry w zakupach online
Przepisy unijne wprowadziły rewolucję w e-handlu. Dyrektywa DAC7 z 2023 r. ma między innymi zapobiegać oszustwom podatkowym. W związku z tym na platformy internetowe, takie jak Vinted, OLX czy Allegro, nałożono obowiązek przekazywania danych o transakcjach użytkowników. W przypadku zakupów online dotyczył on sprzedawców, którzy:
- dokonają na platformie przynajmniej 30 ofert sprzedaży,
- przekroczą 2 tys. euro przychodu ze sprzedaży na platformie (bez względu na liczbę ofert i transakcji)
Do tej pory kontrole dotyczyły wyłącznie sprzedających. Fiskus upewniał się, czy nie unikają płacenia podatku, a w razie potrzeby – prosił o wyjaśnienia.
Przeczytaj też: Vinted kontaktuje się ze sprzedawcami. Nie ignoruj tej wiadomości!
Urząd skarbowy sprawdza nie tylko sprzedających?
Jak się okazuje, urząd skarbowy sprawdza nie tylko sprzedających, ale także kupujących. O sytuacji poinformowała Wyborcza.biz. Serwis opisuje przypadek swojej czytelniczki, która została wezwana do zapłaty podatku od czynności cywilnoprawnych po tym, jak w 2024 r. kupiła na Allegro frytkownicę beztłuszczową.
Jednocześnie serwis przypomina, że dane przekazywane fiskusowi na mocy unijnej dyrektywy DAC7 w teorii dotyczą wyłącznie sprzedających. W związku z tym Wyborcza.biz wysłała zapytanie do ministerstwa. Poniżej publikujemy część odpowiedzi otrzymanej przez serwis:
„Krajowa Administracja Skarbowa może wykorzystać pozyskane informacje do weryfikacji prawidłowości i poprawności wypełniana obowiązków podatkowych przez sprzedawców. Bazując na danych o sprzedaży, KAS może wystąpić do konkretnej platformy o dane umożliwiające identyfikację kupującego, np. w celu zweryfikowania, czy odprowadzony został należny podatek od czynności cywilnoprawnych, który w przypadku umów sprzedaży ciąży właśnie na kupującym”.
Co to oznacza w praktyce? Urząd skarbowy może poprosić o dane kupującego, jeśli np. zauważy transakcję przekraczającą ustalony limit. W związku z tym nie wszyscy użytkownicy Vinted, OLX lub Allegro znajdą się na celowniku fiskusa. Dotyczy to wyłącznie tych osób, które powinny były zapłacić podatek.
Może Cię również zainteresować: Urząd skarbowy ma już pierwsze dane z Vinted i innych platform sprzedażowych
Kiedy fiskus upomni się o podatek za zakupy online?
Nie każda transakcja na Vinted, Allegro czy OLX wiąże się z obowiązkiem zapłacenia podatku. Jak tłumaczy Przemysław Hinc, cytowany przez Wyborcza.biz, dotyczy on wyłącznie wartości zakupu przekraczającej 1 tys. złotych i transakcji między osobami, które nie są przedsiębiorcami. W takim wypadku kupujący powinien zgodnie z prawem zapłacić podatek od czynności cywilnoprawnych, czyli PCC-3. Wynosi on 2%.
Zdjęcie główne: Spotlight Launchmetrics
