East Bound Roma. Modelki w błyszczących kreacjach i okularach przeciwsłonecznych idą razem po wybiegu podczas pokazu mody w eleganckiej sali z marmurowymi kolumnami.

Polska elegancja podbiła Rzym. Kuratorka wydarzenia East Bound opowiada o nowym obliczu mody regionalnej

Rzym na kilka wrześniowych dni przemienił się w scenę polskiej kreatywności — EAST BOUND ROMA połączyło historię miejsca z nowoczesną opowieścią o modzie. W przestrzeniach Galleria del Cardinale Colonna i Instytutu Polskiego ujrzeliśmy kolekcje, które mówią o naszej spuściźnie, przyszłości i rzemieślniczej precyzji. W rozmowie z Fashion Biznes kuratorka Karolina Sulej przenosi nas za kurtynę wydarzenia: opowiada opowiada o inspiracjach, wyzwaniach i znaczeniu tego przedsięwzięcia.

EAST BOUND ROMA, które odbyło się w dniach 8–10 września 2025 roku, było wydarzeniem wielowymiarowym. Przez trzy dni w sercu Rzymu 11 polskich projektantów zaprezentowało garderobę współczesnej kobiety i mężczyzny — od stylizacji na co dzień, przez warianty wieczorowe, aż po kreacje na najbardziej formalne okazje. Na wybiegu zaprezentowali się: Marlena Krawczyk, Monika Surowiec, Justyna Rożek, Jan F. Chodorowicz, Jackob Buczyński, Vicher, Hector & Karger, Natasha Pavluchenko, Mariusz Przybylski oraz duet MMC.

W równoległym showroomie Instytutu Polskiego 15 marek akcesoryjnych zaprezentowało dodatki, które nie tylko uzupełniają kolekcje, lecz same tworzą narrację projektu. Swoje projekty wystawiły takie marki jak Atomy, Balagan, Yana Bezdushna, CACKO, Fryga, Kołnierz w Serduszko, Ania Kuczyńska, Lallu Chic, Melancholia, Vanda Novak, ORSKA, Sandra Skórka, TSUDA, Valium Hats i Wróblewska — które wspólnie z pokazami tworzyły pełen obraz estetyki, narracji i kontekstu wydarzenia.

East Bound Rome. Modelka w czerwonym garniturze ozdobionym haftami idzie po wybiegu podczas pokazu mody, otoczona publicznością robiącą zdjęcia.
Sylwetka z kolekcji Mariusza Przybylskiego

Rozmowa z kuratorką East Bound, Karoliną Sulej

Karolina Sulej, kuratorka East Bound, odsłania nam kulisy projektu — od wyboru lokalizacji i konceptu po współpracę instytucjonalną i wyzwania, jakie napotkała podczas realizacji przedsięwzięcia.

Magda Posełek, Fashion Biznes: Pokaz East Bound w Rzymie wywołał duże zainteresowanie. Od razu nasuwa się pytanie: dlaczego to właśnie Wieczne Miasto zostało wybrane na scenę prezentacji polskiej kreatywności?

Karolina Sulej, kuratorka East Bound: Zależało nam na stworzeniu w Rzymie narracji, która pokaże, że elegancja może wynikać z naszego regionalnego gustu i specyficznego podejścia do rzemiosła. Naszym celem było zaprezentowanie, w jaki sposób rozumiemy odpowiedzialną modę – jak forma i jakość kształtują się w Polsce oraz jak to myślenie może być atrakcyjne dla krajów, które swoje systemy mody budowały zupełnie inaczej i nie przechodziły takich wstrząsów jak my. Nowoczesne piękno, które dziś tworzymy w Polsce, jest wciąż zakorzenione w tradycji, a jednocześnie odpowiada na wyzwania współczesności. Chcieliśmy też trafić do Włochów, kraju słynącego z mody ready-to-wear, i pokazać, że mamy własny, wypracowany szyk.

Kolekcja Justyny Rożek na East Bound Roma.
Kolekcja Justyny Rożek

Brzmi to jak subtelne łączenie tradycji i odwagi. Czy właśnie to połączenie leżało u podstaw głównej idei East Bound w Rzymie?

Zdecydowanie. Naszym głównym celem było przedstawienie wizji mody Ready-to-Wear, która mogłaby zainteresować również Włochów. Skupiliśmy się na codziennej elegancji — takiej, która nie jest nachalna, lecz subtelnie obecna, stanowiąc fundament stylu. Chcieliśmy udowodnić, że mamy własny, wypracowany gust i że to stanowi podstawę naszego rozumienia mody. Chodziło o elegancję wynikającą z regionalnego gustu – kształtowaną przez to, jak rozumiemy rzemiosło i odpowiedzialną modę.

Format pokazujący połączenie showroomu i wybiegu był intrygujący. Jak w praktyce wyglądała narracja od wystawy do pokazu i co chciałyście przez to przekazać?

Połączyliśmy showroom z wybiegiem, by pokazać, że można zestawiać inteligentne, czasem nawet dowcipne koncepty dotyczące ubioru i akcesoriów z przystępną, funkcjonalną realizacją. Moda, którą proponujemy, ma być intrygująca, ale zawsze wygodna i praktyczna — taka, jaką nosi się podczas codziennego bywania, ale też na wydarzeniach wieczornych.

Wnętrze showroomu na East Bound Roma.

Kolekcja Vandy Novak w showroomie East Bound Rome.
Kolekcja obuwia Vanda Novak

Na wybiegu pokazaliśmy kolekcje m.in. Jacoba Buczyńskiego, Hectora&Kargera, Natalii Pavluchenko, Mariusza Przybylskiego czy duetu MMC. W showroomie zaprezentowaliśmy młodsze, bardziej awangardowe marki, jak Jana Bezduszna, Kołnierz w Serduszko (ozdobne kołnierze z materiałów z odzysku), Justyna Rożek oraz Marlena Krawczyk. Chcieliśmy podkreślić, że materiały uznawane dawniej za surowe czy odrzucone mogą „odrodzić się” w eleganckiej formie — przetwarzamy modę drugiego obiegu i nadajemy jej nową wartość. Akcesoria — ozdobne kołnierze i biżuteria Orskiej — pełniły funkcję łącznika między wybiegami a showroomem, splatając tradycję z nowoczesnością.

Lara Gessler wraz z modelkami na wybiegu pokazu MMC na East Bound w Rzymie.
Pokaz MMC Studio

Wśród projektantów znalazły się nazwiska różnej rangi — od doświadczonych po świeżych debiutantów. Jaki klucz przyjęliście przy komponowaniu tego line-upu?

Zależało nam na kontrapunkcie – zestawieniu artystów młodych i tymi, którzy funkcjonują w polskiej modzie od lat, ale nadal są niedostatecznie dostrzegani na scenie międzynarodowej. Tak powstał miks doświadczenia i świeżości, tradycji i nowej energii. Przykładowo Marlena Krawczyk przywołuje sensoryczne wspomnienia z dzieciństwa spędzonego u dziadków i reinterpretując ich garderobę, tworzy most między pokoleniami — to symbol konfrontacji starszych doświadczeń z wrażliwością debiutantów. Akcesoria miały tu rolę nie tylko ozdobną, lecz narracyjną: autorskie torebki, ozdobne kołnierze, biżuteria Orskiej — cała ta warstwa detali opowiada własną historię, równolegle do ubiorów.

Wspomniałaś wcześniej o „codziennej elegancji” jako ważnym przesłaniu. Czy jest to esencja, którą chciałaś zademonstrować właśnie poprzez East Bound w Rzymie?

Tak, absolutnie. Pragnęłam pokazać modę Ready-to-Wear jako narzędzie komunikacji: coś, co przemawia nie tylko do insiderów branży, ale do osób żyjących modą na co dzień. Elegancja, którą proponujemy, nie wybija się krzykliwie, lecz subtelnie manifestuje styl. Łączyliśmy luksusowe tkaniny, jak jedwab czy wełna, z denimem, bawełną, dzianiną czy materiałami z odzysku. Inspiracje czerpaliśmy z klasycznych motywów — botanika, geometria, odniesienia historyczne — ale reinterpretowaliśmy je lokalnie, z osobistym akcentem. Monika Surowiec na przykład dekonstruuje klasyczny garnitur, tworząc zupełnie nowe formy, a Marlena Krawczyk czerpie z pamięci dzieciństwa, inspirując się garderobą przodków czy porcelaną. To dialog między klasycznym warsztatem a nowym spojrzeniem — zawsze w duchu odpowiedzialnej estetyki.

Dwie modelki w długich sukniach haute couture, jedna w złotej, druga w patchworkowej pelerynie, idą po wybiegu w luksusowej sali.
Pokaz Jackoba Buczyńskiego

Wspieranie mody przez instytucje publiczne staje się coraz bardziej widoczne. Jak wyglądała Twoja współpraca z Ministerstwem Kultury przy East Bound? Czy widzisz realną szansę na trwałe wpisanie mody w struktury państwowe?

Wsparcie minister Cienkowskiej było niezwykle istotne – nie tylko jako symbolicznym gestem, ale jako zapowiedź mechanizmów realnego wsparcia dla projektantów, nie tylko jako artystów, ale i przedsiębiorców. Widzę, że zależy jej, by moda była obecna w przestrzeni publicznej poprzez konferencje, festiwale, showcase’y także za granicą.

W East Bound współpracowaliśmy bezpośrednio z Ministerstwem Kultury, a także z Instytutem Przemysłów Kreatywnych, kierowanym przez Aleksandrę Szymańską, który otrzymał zadanie promocji mody. Mam też nadzieję, że Instytut Adama Mickiewicza podejmie większą rolę w promocji polskiej mody za granicą. W tej chwili tworzymy kolektyw: ministerstwo, instytucje kultury, fundacja Kraina i ja — razem staramy się nadać polskiej modzie odpowiednią rangę i trwały kontekst instytucjonalny.

Przeczytaj również: Wywiad z Martą Cienkowską, pierwszą ministrą kultury, która ma realny plan na branżę mody w Polsce

Kreacje Marleny Krawczyk. Na wybiegu modelki w tym modelka na pierwszym planie ubrana w dużą futerkową sukienkę-płaszcz.
Projekty Marleny Krawczyk

Jako kuratorka i osoba związana z fundacją Kraina – w jakim zakresie przyczyniłaś się do kształtu East Bound?

Fundacja Kraina i ja odpowiadamy za jakość kuratorską całego przedsięwzięcia. Jestem związana z polską modą od lat – dekadę temu napisałam książkę „Modni”, dziś prowadzę program „Mody Polskie” w TVP Kultura. To doświadczenie umożliwia mi wydobywanie mniej znanych projektantów i ukazanie ogromnej rozpiętości twórczych propozycji w polskiej modzie.

Wierzę, że moda powinna być językiem społecznym, kulturowym i artystycznym — nie tylko dekoracją. Chcę, aby polska moda mogła wychodzić poza branżowy krąg, by była nośnikiem narracji, komentarzem, wizytówką regionu i przestrzenią kreatywnej ekspresji.

Zdjęcie główne: Pokaz Hector&Karger

Magda Posełek Avatar

Redaktor naczelna Fashion Biznes. Od ośmiu lat związana z portalem, gdzie tworzy i nadzoruje treści dotyczące mody, biznesu i nowych trendów w branży. Specjalizuje się w analizach rynku, wywiadach z kluczowymi postaciami sektora oraz w tematach związanych z rozwojem marek modowych w Polsce i na świecie.