Milena Bekalarska to specjalistka od stylizacji. Pracuje jako freelancerka przy sesjach, reklamach i teledyskach. Jako główny kostiumograf współpracowała z markami: MBank, Credit Agricole, MTV Polska, Comedy Central, Superbet, RTV Euro AGD, Metaxa, Seat, Polsat, Sony, Dr Gerard, MTV Polska, Skoda, Lidl, Wibo, Decathlon, Nurofen, Klarna, Huawei. Tworzyła stylizacje dla Krystyny Jandy oraz pracowała przy teledyskach Ani Dąbrowskiej, Dawida Kwiatkowskiego, Anny Karwan. Oferuje również usługi personal shoppera, aktywnie działa na social media, prowadzi podcast “Fashion Talks by Milena…” oraz pisze EBOOKi.
Twoja droga zawodowa zaczęła się od…
Darmowych staży. Pracowałam za darmo w Łodzi na słynnym tygodniu mody, który już nie istnieje. To był skok na głęboką wodę, pracowałam przy pokazach mody od świtu do nocy. Była to ciężka praca, a nasza przerwa obiadowa bywała mocno skracana, przez co nie było czasu na odpoczynek. Jednak mimo wszystko to właśnie na FW „złapałam bakcyla” i utwierdziłam się w przekonaniu, że chcę pracować w branży mody. Następnie zaczęłam szukać kursów i szkół, które uczą zawodu stylistki. Roczną naukę w krakowskiej szkole, odbywaną w weekendy, łączyłam z dziennymi studiami na Politechnice Śląskiej. Jestem inżynierką z wykształcenia, ale zaraz po obronie przeprowadziłam się do Warszawy i zaczęłam 3-miesięczny, darmowy staż w magazynie „Glamour”.
Najlepszy i najgorszy moment w Twojej karierze to…?
Miałam wiele pięknych momentów: stylizacja Krystyny Jandy do Cannes, sesja na pustyni w Dubaju, wyjazdowe sesje zdjęciowe na Karaibach, w Portugalii, w Tel Awiwie. Jestem wdzięczna, że dzięki mojej pracy zwiedziłam trochę świata. Sesje zdjęciowe są stresujące, ale obfitują w piękne chwile. Najpiękniejszy moment jest jednak wtedy, gdy widzisz swoją pracę w telewizji lub na dużym billboardzie i podziwiasz z auta efekt sesji zdjęciowej, którą stylizowałaś w Paryżu. Mam nadzieję, że ten najlepszy moment w karierze jest cały czas przede mną.
Najgorszy moment to był okres przygotowań do sesji wyjazdowej do Szwajcarii. Było dużo problemów technicznych, m.in. duże opóźnienie w wysyłce ubrań. Dodatkowo w moim życiu prywatnym trwał armagedon. Zawsze odcinam te strefy grubą kreską i jestem twarda. Jednak ten okres wspominam jako bardzo ciężki – straciłam babcię dwa dni przed ślubem mojej młodszej siostry (byłam świadkową), a zamiast się bawić, odpisywałam na maile pod stołem i ratowałam sytuację z paczkami, bo za chwilę miałam wylot na sesję.
Wyświetl ten post na Instagramie
Czego o Twojej pracy nie wiedzą inni?
Mało osób kojarzy pracę stylistki z pracą fizyczną. Jeżeli pracujesz przy sesjach zdjęciowych i produkcjach, to na co dzień nie rozstajesz się z torbą z IKEI. Te wszystkie piękne ubrania same się nie przemieszczają. Trzeba je najpierw znaleźć, wypożyczyć, czasem są przymiarki, a następnie trzeba je zwrócić. Moje auto to moja garderoba, czyli jest w nim pełno toreb z ubraniami.
Ludzie nie wiedzą, ile pracy jest przed i po sesji zdjęciowej. Często ta praca zaczyna się kilka tygodni przed, począwszy od tworzenia prezentacji, moodboardów i wypożyczania. Kończy się sesja zdjęciowa, ale praca stylisty się nie kończy.
Dodatkowo mało osób wie, że przydaje się również umiejętność liczenia. Rozliczenia zaliczek, faktury, Excel – to wszystko to również kawałek pracy stylisty.
Co byłoby dla Ciebie zawodowym spełnieniem marzeń?
Kiedyś miałam marzenie, aby żyć i utrzymywać się z pracy stylisty. Spełniłam to marzenie w 100% i od prawie 10 lat to jest moja praca na pełen etat (lub full-time job). Wolę nie mówić głośno o swoich projektach i planach na przyszłość. Dla mnie marzenia to po prostu plany do zrealizowania w określonym czasie. Życzę sobie, żebym dalej mogła pracować wśród wspaniałych ludzi i przyczyniać się do tworzenia pięknych rzeczy.
Cechy, które powinna mieć osoba, która chce podążać Twoją drogą to…
Determinacja i samodyscyplina to na pewno ważne cechy. Przydaje się również dobra organizacja pracy. Miałam niestety przykre doświadczenia z asystentką, która zgubiła mi faktury na duże kwoty. Możesz tworzyć piękne stylizacje, ale jeśli chcesz pracować jako freelancerka, to organizacja pracy również jest bardzo ważna. Zawsze śmieję się, że ten mój mózg ścisłowca mi się w końcu przydał.
Trzeba się na pewno uodpornić na stres. Pamiętam, jak zaczynałam pracę stylistki i każdy projekt był dla mnie ogromnym stresem. Skończyło się to trądzikiem w wieku około 23 lat. Mimo że jako nastolatka nie miałam z cerą żadnego problemu, to stres w dorosłym życiu spowodował u mnie silny trądzik. Długo to trwało, ale wyleczyłam się. Każdy powinien znaleźć swój sposób na walkę ze stresem. Na koniec warto pamiętać, że stylizacja to nie operacja na otwartym sercu…
Kim byś była, gdyby nie to co robisz teraz?
Nie potrafię sobie wyobrazić mojego życia bez branży mody. Może nie jest to zdrowe, ale granice między moim życiem zawodowym a czasem wolnym mocno się zatarły. Gdybym nie była stylistką, to pracowałabym w PR, w marketingu lub w mediach społecznościowych. Prywatnie interesują mnie te tematy. Czytam tylko książki biznesowe, słucham branżowych podcastów i jestem samoukiem w tym zakresie. Wiedzę wykorzystuję przy prowadzeniu moich mediów społecznościowych, podczas promocji moich e-booków ze stylizacjami oraz przy nagrywaniu mojego podcastu “Fashion Talks by Milena Bekalarska”. Przepytuję w nim osoby z branży mody, więc wszystkich zainteresowanych tą tematyką zapraszam.
Wyświetl ten post na Instagramie
Przeczytaj również: K(B)ariery: Julia Dyzio “To, co widać na Instagramie, to tylko niewielki fragment mojej codziennej pracy”
