JAK ON TO ROBI: Radosław Sykulski – Sales Manager Central Europe North, The Estée Lauder Companies

Dlaczego warto studiować dwa różne kierunki? Czego uczy praca w globalnej marce? I dlaczego w biznesie warto skupiać się nie tylko na liczbach, ale przede wszystkim na ludziach i relacjach opowiada Radosław Sykulski, Sales Manager Central Europe North The Estée Lauder Companies .

Studia: Finanse i rachunkowość oraz psychologia w zarządzaniu

Historia jest trochę zaskakująca. Od początku byłem zdeterminowany, aby studiować na SGH. Kiedy moje nazwisko pojawiło się na liście studentów nowego roku akademickiego, zacząłem… analizować oferty innych uczelni. Byłem na takim etapie życia, że nie wiedziałem, co chcę robić w przyszłości, dlatego skorzystałem z możliwości podjęcia studiów na drugim kierunku i to on po pewnym czasie stał się moją pasją.

Im więcej miałem praktyk w bankach jak BZWBK czy mBank, gdzie m.in. pracowałem na kasie i udzielałem drobnych kredytów gotówkowych, tym bardziej szala przechylała się z młodego „rekina finansjery” na korzyść tematyki związanej z zarządzaniem, pracą z zespołami i psychologią. To, czym chciałem się pierwotnie zajmować, z biegiem czasu odstawiłem na boczny tor.

Czy ponownie podjąłbym decyzję o studiowaniu równocześnie dwóch różnych kierunków? Tak, ponieważ wiedza jaką udało mi się zebrać, a także znajomości, które nawiązałem (m.in. poprzez współprace z samorządami i biurami karier), spowodowały, że poruszam się swobodnie w tematyce związanej z finansami, rachunkowością przedsiębiorstwa, marki, ale też poznałem szeroko rozumiane aspekty z zakresu zarządzania. Reasumując – te dwa kierunki dały mi solidny fundament wiedzy.

Podczas studiów brałem udział w praktykach organizowanych przez Agencję Rozwoju Przemysłu, gdzie współpracowałem z departamentem strategii. Współpracowałem z Polską Fundacją Promocji Kadr przy organizacji różnego rodzaju szkoleń oraz eventów. Przeprowadzałem badania jakościowe dla SMG KRC oraz dla Biura Badań Społecznych celem zebrania praktycznego doświadczenia przy metodologii badań.

Pod koniec studiów prowadziłem projekty związane z restrukturyzacją organizacji i optymalizacji kosztów, jednak pod skórą czułem, że to nie jest mój świat i że tym, co mnie kręci jest sprzedaż.

2012-2014 Douglas

Pierwszy skok na głęboką wodę. Postanowiłem spróbować swoich sił w sprzedaży i wziąłem udział w rekrutacji do programu menedżerskiego. W Douglasie, prestiżowej sieci perfumerii, poznałem pierwsze środowisko międzynarodowej korporacji i stawiałem pierwsze kroki menedżerskie. Tak naprawdę pierwszy raz zobaczyłem, jak funkcjonuje duża organizacja.

Wszystko było dla mnie nowe – nawet mój onboarding, podczas którego w pierwszym miesiącu poznawałem specyfikę perfumerii z poziomu sprzedawcy, w drugim z poziomu kadry zarządzającej, zaś w trzecim z poziomu makro, wówczas regionu. Polecam każdemu taki program, ponieważ kształtuje on menedżersko, daje możliwość zetknięcia się z projektami, na które zwykle trzeba poczekać nawet kilka lat.

Co stamtąd wyniosłem? Pierwsze doświadczenia w zarządzaniu, małe sukcesy i umiejętność popełniania błędów – z perspektywy czasu jedno z najważniejszych doświadczeń nie tylko zawodowych, ale i życiowych. Celowo używam słowa „umiejętność”, ponieważ uważam, że kiedy pracujemy i chcemy coś osiągnąć, to pomimo najlepszego przygotowania błędy zawsze mogą się przytrafić. Ważne by je przepracować i przyjąć z pokorą, bo to daje nam możliwość wyciągnięcia wniosków i przekucia tego w sukces.

2014-2015 Sephora

Kolejny krok w stronę branży beauty był jednocześnie świadomą decyzją, że chcę dalej poznawać świat retailu. Prowadzenie flagship store w CEE było niesamowitym projektem i czasochłonnym wyzwaniem. Mnogość tematów, rozbudowana struktura zespołu, niezwykle cenna możliwość bardzo bliskiej współpracy z kadrą zarządzającą z centrali była dla mnie lekcją pracy już na dużych liczbach, odpowiedzialności za decyzje i rozmowie o skali makro. W tym kluczowym dla sieci punkcie, niejednokrotnie testowaliśmy projekty, które później były implementowane w pozostałych punktach. Moje serce biło w kolorze biało-czarnym jak Sephora.

2015-2017 Intimissimi

To doświadczenie nazwałbym niesamowitą przygodą zawodową, ponieważ nie tylko zmiana branży była wyzwaniem, ale również zarządzanie rozproszoną strukturą kilku sklepów, punktami sieci własnej i franczyzowej oraz poznanie kilku modeli biznesowych. Intimissimi to był kolejny krok w nieznane.

Praca i analityka, z jaką do tej pory nie miałem styczności – dla mnie to do dziś benchmark pod kątem dostępności analiz, wysokich standardów pracy z zespołem, zarządzania towarem, zamówieniami, ale i serwisowego podejścia do klienta.

Praca w Calz Polska pozwoliła mi realnie poczuć globalność marki. Regularne wyjazdy na kontraktacje nowych kolekcji, na pokazy kolekcji w siedzibie w Weronie czy chociażby tygodniowe szkolenie VM w Mediolanie z liderami VM na świecie – jest czymś nieocenionym. Do dziś pamiętam dni spędzone w siedzibie na analizowaniu raportów sprzedaży i spacery uliczkami Mediolanu, gdzie poddawaliśmy analizie czynniki, które mogą wpłynąć na percepcję klienta.

2017-2021 Nike

Kiedy łapiesz wiatr w żagle, sięgaj po więcej i nie zatrzymuj się. Praca w Nike to dla mnie spełnienie marzeń młodego chłopaka. Możliwość pracy dla marki z historią, do tego będącą światowym liderem – czy można chcieć więcej?

Globalna skala Nike, możliwość czerpania wiedzy od najlepszych, kultura organizacji oparta na dialogu i szacunku sprawiły, że spędziłem tam ponad cztery lata. Ta firma i jej liderzy ukształtowali mój sposób pracy z zespołami oraz klientami, którymi byli dystrybutorzy i franczyzobiorcy sieci. Projekt transformacji biznesu oraz wdrożenie w świat omnichannel i e-commerce sprawiły, że nie chciałem zatrzymywać się w miejscu.

Nike dało mi możliwości i przestrzeń do prowadzenia dodatkowych projektów, ukończenia studiów podyplomowych z e-commerce, a także MBA. Wspólnie z zespołem zbudowaliśmy zdrową strukturę retailu, gotową do przyjęcia standardów innych właścicieli z jeszcze mocniej rozbudowanych rynków. Przetrwaliśmy też trudny czas pandemii, utrzymując wysoki poziom motywacji do pracy.

W Nike nauczyłem się pracy w zespołach x-funkcyjnych, w których praca z bieżącym feedbackiem jest wartością dodaną a także koncentracji na tym, co najważniejsze – na ludziach i na relacjach. W tej firmie pokazano mi czym jest realne #leadbyexample, ponieważ każdy proces był tam przeprowadzony transparentnie.

2021 – Zalando GmbH

Zalando nie będę przedstawiać, a ilość wiedzy i dobrych praktyk ze świata e-commerce, jaką przekazano mi podczas tego kilkumiesięcznego doświadczenia jest nieoceniona. Wyjątkowy poziom kultury organizacji, pozwolił mi na szczery dialog z pracodawcą, na prawdziwe exit interview po którym wiem, że pomarańczowe drzwi są dla mnie zawsze otwarte. Mija prawie rok od mojej decyzji o odejściu, a ja nadal czuję się zaopiekowany – ta pozytywna relacja nie wygasła.

Od 2021 – Estee Lauder

Chcąc dalej się rozwijać, dołączyłem do zespołu firmy Estee Lauder, lidera prestige beauty, właściciela szerokiej ilości marek dostępnych na wielu rynkach. Czuję, że to jest moje miejsce. Posiadając doświadczenie z tak wielu korporacji, powrót do branży beauty po 10 latach jest dla mnie ciekawym wyzwaniem.

Dziś świat retail uległ ogromnej zmianie, potrzeby klienta oraz jego świadomość są zdecydowanie większe, dlatego tak ważne jest, aby sprawnie współpracować z zespołami sprzedażowymi, uświadamiać je jakie mamy wyzwania, ale też wspólnie szukać rozwiązań mających na celu zwiększenie efektywności.

Przeczytaj także >>> JAK ON TO ROBI: Hubert Pełka, Marketing Director Central and Eastern Europe L’Occitane en Provence

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Newsletter

FASHION BIZNES