IKEA po raz pierwszy otwiera swoje wielkopowierzchniowe sklepy na inne globalne marki. Jak informuje Reuters, szwedzki gigant meblowy rozpoczyna pilotaż, w ramach którego część przestrzeni w jednym z brytyjskich sklepów zajmie sieć sportowa Decathlon. To kolejny sygnał, że klasyczny format „blue box” przechodzi strategiczną przebudowę.
W tym artykule przeczytasz:
- dlaczego IKEA otwiera swoje sklepy na inne globalne marki,
- na czym polega pilotaż z Decathlonem w brytyjskim sklepie IKEA,
- czym jest zmiana formatu „blue box” i co oznacza dla retailu,
- dlaczego wielomarkowość staje się narzędziem wzrostu dla sieci handlowych,
- jak IKEA reaguje na presję cenową i zmieniające się nawyki konsumentów,
- jakie inwestycje Ingka Group planuje w sklepach IKEA w najbliższych latach.
Koniec sklepu jednofunkcyjnego?
Przez dekady IKEA budowała swoją przewagę na ogromnych, samowystarczalnych sklepach zlokalizowanych poza centrami miast. Dziś ten model coraz częściej poddawany jest rewizji. Ingka Group, największy franczyzobiorca IKEA na świecie, sprawdza, czy wielomarkowość może stać się sposobem na zwiększenie ruchu w sklepach i lepsze wykorzystanie istniejącej powierzchni.
„Wierzymy, że oferty uzupełniające mogą zachęcić więcej osób do odwiedzania naszych sklepów i zapoznania się z produktami w nowy sposób”
– mówi Javier Quiñones z Ingka Group w rozmowie z agencją Reuters.
Sprawdź też: Pierwszy taki sklep IKEA w Polsce. Zaskakuje nie tylko metrażem
Decathlon w IKEA w Londynie
Pilotaż zostanie uruchomiony w sklepie IKEA w Croydon, na południu Londynu. Decathlon otworzy tam sklep o powierzchni 1188 m², funkcjonujący jako niezależny najemca z własnym wejściem. Cały obiekt IKEA ma około 25 tys. m², co pokazuje skalę projektu.
To pierwsza taka współpraca z globalną marką w klasycznym sklepie IKEA. Wcześniej Ingka testowała podobne rozwiązanie w mniejszej skali – jesienią do dwóch szwedzkich sklepów IKEA wprowadził się nordycki detalista elektroniki Kjell & Company.
Dlaczego właśnie teraz?
Zmiana podejścia do przestrzeni handlowej wpisuje się w szerszą transformację IKEA. Firma w ostatnich latach:
- rozwija mniejsze formaty miejskie i showroomy,
- inwestuje w kanały cyfrowe,
- obniża ceny części asortymentu, reagując na presję kosztową po stronie konsumentów.
Ingka Group, która prowadzi sklepy IKEA w 32 krajach, w ubiegłym roku odnotowała najniższy poziom sprzedaży od 2021 roku. Jednocześnie globalny footfall wzrósł o 1,3% – wynik, który spółka chce wyraźnie poprawić.
Wielomarkowość jako narzędzie wzrostu
Wprowadzenie Decathlonu do IKEA nie jest odosobnionym eksperymentem. Spółka zapowiedziała także przebudowę sklepu w Klagenfurcie w Austrii, gdzie powierzchnię zajmie sieć Thomas Philipps, specjalizująca się w produktach do domu i ogrodu.
„W ramach pilotażu wybraliśmy najemców o szerokim zasięgu i silnym przywiązaniu do przystępnych cen oraz jakości”
– podkreśla Quiñones.
Ingka Group analizuje podobne rozwiązania również w kolejnych krajach Europy oraz w Ameryce Północnej.
Miliardy euro na nową generację sklepów
Testy z udziałem zewnętrznych marek są częścią większego planu inwestycyjnego. W latach 2024-2026 Ingka Group przeznaczy ponad 5 mld euro na otwarcie nowych lokalizacji oraz modernizację istniejących sklepów IKEA.
Dla branży retail to wyraźny sygnał, że przyszłość dużych sklepów nie musi oznaczać dalszej ekspansji powierzchni. Coraz częściej chodzi o elastyczność, współdzielenie przestrzeni i tworzenie miejsc, które przyciągają klientów czymś więcej niż jednym asortymentem.
Może Cię zainteresować: IKEA uruchamia własny second-hand w Polsce. Jest tylko jedno „ale”
Zdjęcie główne: Unsplash
