Pierwszy kwartał 2026 roku nie przyniósł przełomu dla Gucci. Najważniejsza marka w portfelu Kering odnotowała spadek sprzedaży o 8 proc. rok do roku (na bazie porównywalnej), wyraźnie rozmijając się z oczekiwaniami analityków, którzy prognozowali spadek na poziomie około 4,3 proc. To kolejny sygnał, że proces odbudowy pozycji marki dopiero się rozpędza – i na razie nie przekłada się na wyniki finansowe.
Nowe rozdanie w Gucci: szybkie ruchy, wolne efekty
Za sterami Kering od niedawna stoi Luca de Meo, który nie traci czasu na kosmetyczne zmiany. W ciągu kilku miesięcy przeprowadził głęboką reorganizację zarządzania i przyspieszył proces wprowadzania kolekcji do sklepów – skracając dystans między wybiegiem a klientem.
Kluczową rolę w tej transformacji odgrywa Demna, nowy dyrektor kreatywny Gucci, wcześniej przez dekadę związany z Balenciagą. Jego debiutancka kolekcja zaprezentowana w Mediolanie była dostępna w sprzedaży niemal natychmiast – ruch, który ma odpowiadać na współczesne tempo konsumpcji mody.
„Gucci pozostaje naszym absolutnym priorytetem” – podkreśla Luca de Meo, zapowiadając szeroko zakrojony plan odbudowy marki, obejmujący doświadczenie klienta, dystrybucję oraz – przede wszystkim – ofertę produktową.

Geopolityka uderza w luksus
Na wyniki wpływ mają nie tylko czynniki wewnętrzne. Wojna na Bliskim Wschodzie, która eskalowała pod koniec lutego, wyraźnie odbiła się na sprzedaży. Przychody Kering w regionie spadły o 11 proc., a konflikt obniżył całkowitą sprzedaż grupy o około 1 punkt procentowy. Region odpowiada za około 5 proc. przychodów detalicznych koncernu, ale jego znaczenie wykracza poza liczby – to kluczowy węzeł globalnej turystyki luksusowej. Zakłócenia w przepływach podróżnych natychmiast odbijają się na wynikach marek premium.
Gucci kluczowe dla Kering – i jego problem
Słabsza forma Gucci to dla Kering znacznie więcej niż chwilowy kryzys. Marka generuje około 60 proc. zysków całej grupy, co czyni ją absolutnym filarem biznesu. Tymczasem w ostatnich latach jej oferta straciła impet, a konkurenci – z LVMH na czele – skuteczniej przyciągali klientów. Choć także LVMH opublikowało niedawno rozczarowujące wyniki, presja na Gucci jest większa – właśnie ze względu na jego kluczową rolę w strukturze Kering.
Inwestorzy czekają na sygnał odbicia
Nadzieje rynku koncentrują się teraz wokół nadchodzącego Capital Markets Day we Florencji – symbolicznym miejscu narodzin Gucci w 1921 roku. To tam Luca de Meo ma przedstawić bardziej szczegółową wizję odbudowy marki.
Analitycy pozostają ostrożni. W ich ocenie potrzeba czasu, by odbudować tzw. „brand heat”, czyli pożądanie marki wśród klientów. Bez tego nawet najlepsze strategie operacyjne nie przełożą się na wzrost sprzedaży.
Restrukturyzacja i ruchy strategiczne
Równolegle Kering porządkuje finanse. W ubiegłym roku sprzedał swój segment beauty do L’Oréal za 4 mld euro, redukując zadłużenie i uwalniając kapitał na inwestycje w kluczowe marki. To pokazuje skalę determinacji – ale też stawkę, o jaką toczy się gra.
Gucci w fazie przejściowej
Dziś Gucci znajduje się w klasycznym momencie przejściowym: między starą tożsamością a nową wizją. Kreatywna energia Demny, operacyjna dyscyplina de Meo i globalne turbulencje tworzą mieszankę, która może zdefiniować przyszłość marki na lata.
Rynek jednak nie będzie czekał w nieskończoność. W świecie luksusu liczy się nie tylko wizja – ale tempo, w jakim staje się ona pożądaniem klientów.
Przeczytaj także: Dyrektorzy kreatywni domów mody – aktualna lista nazwisk. Kto projektuje dziś dla Diora, Chanel i Gucci?
FAQ
Kto jest właścicielem Gucci?
Marka należy do francuskiego koncernu Kering, który posiada także inne luksusowe brandy modowe.
Kiedy powstało Gucci?
Gucci zostało założone w 1921 roku we Florencji we Włoszech przez Guccio Gucci.
Kto odpowiada dziś za kierunek kreatywny Gucci?
Dyrektorem artystycznym jest Demna, który objął stanowisko po latach pracy dla Balenciaga i ma nadać marce nowy charakter.
Przeczytaj także: Gucci zamyka drzwi w Vitkacu. Jedyny butik marki w Polsce przestaje działać
