Louis Vuitton kara pranie pieniędzy. Wejście do butiku Louis Vuitton w eleganckiej, kamiennej kamienicy z wysokimi kolumnami i łukowymi oknami; nad przeszklonymi drzwiami widoczny podświetlany szyld marki, a wewnątrz jasne, luksusowe wnętrze z ekspozycją torebek.

500 tys. euro kary dla luksusowego domu mody. W tle śledztwo w sprawie prania brudnych pieniędzy

Holenderski oddział Louis Vuitton zapłaci 500 tys. euro kary w związku ze sprawą dotyczącą prania pieniędzy. Prokuratura uznała, że marka nie dopełniła obowiązków w zakresie przeciwdziałania dużym transakcjom gotówkowym i identyfikacji klientów. Sprawa dotyczy kobiety podejrzanej o wypranie ponad 2 mln euro poprzez zakup luksusowych torebek. Postępowanie wobec trzech osób wciąż trwa.

W tym artykule przeczytasz:

  • za co Louis Vuitton otrzymał karę w Holandii,
  • na czym polegał mechanizm prania pieniędzy,
  • jaką rolę mieli odegrać pracownicy marki,
  • jakie obowiązki prawne naruszyła spółka,
  • co dalej ze śledztwem.

Ponad 2 mln euro w gotówce i torebki wysyłane do Chin

Prowadzone śledztwo koncentruje się na 36-letniej kobiecie z Lelystad, która w latach 2021-2023 miała wydać ponad 2 mln euro w gotówce na luksusowe produkty, w tym torebki Louis Vuitton. Według prokuratury pieniądze pochodziły z działalności przestępczej i miały zostać „wyczyszczone” poprzez zakup dóbr o wysokiej wartości. Podejrzana kobieta wysyłała torebki do Chin w kartonowych pudełkach przeprowadzkowych. Tam były odsprzedane, aby nadać środkom pozory legalnego obrotu handlowego.

Policja zabezpieczyła w jej domu pudełka z towarami, paragony, wiadomości oraz nagrania z monitoringu. Według doniesień kobieta używała różnych nazwisk podczas zakupów i nie została zakwestionowana przez sprzedawcę.

Dowiedz się więcej: Skandal w Louis Vuitton. Luksusowa marka jest podejrzana w sprawie prania pieniędzy!

Prokuratura: brak wystarczającej reakcji marki

Prokuratura uznała, że Louis Vuitton naruszył przepisy dotyczące przeciwdziałania praniu pieniędzy i finansowaniu terroryzmu. Firmy działające w Holandii muszą stosować zasady „know your customer” i weryfikować klientów dokonujących dużych transakcji gotówkowych. Do 1 stycznia 2026 roku przedsiębiorstwa miały obowiązek zgłaszać nietypowe płatności gotówkowe powyżej 10 tys. euro, a obecnie limit ten wynosi 3 tys. euro.

Co ciekawe, w sprawie podejrzany jest również były sprzedawca Louis Vuitton. Pracownik podobno informował kobietę o dostępności drogich modeli torebek. Dodatkowo ostrzegał ją, gdy poziom wydatków mógłby wzbudzić podejrzenia. Śledztwo obejmuje także obywatelkę Chin, która miała pomagać w procederze.

Ugoda zamiast procesu: Louis Vuitton zapłaci 500 tys. euro w sprawie prania pieniędzy

Louis Vuitton zdecydował się na pozasądowe porozumienie i zapłatę 500 tys. euro, aby uniknąć procesu. Według prokuratury firma przez dłuższy czas nie podejmowała wystarczających działań w celu prawidłowej identyfikacji klientów regularnie dokonujących wysokich płatności gotówkowych.

Prokuratura nadal prowadzi postępowanie wobec trzech podejrzanych i nie wyznaczyła jeszcze terminu rozprawy. Ta sprawa jasno pokazuje, że nawet największe domy mody muszą rygorystycznie kontrolować transakcje finansowe, a organy ścigania coraz uważniej analizują sektor dóbr luksusowych.

Może Cię zainteresować: Włoskie rzemiosło pod lupą. Prada czyści swój łańcuch dostaw

Zdjęcie główne: Unsplash

Katarzyna Wendzonka

Redaktorka i copywriterka z 8-letnim doświadczeniem oraz absolwentka Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Od 2017 roku pisze o modzie, urodzie i szeroko pojętym lifestyle'u – teraz również od strony biznesowej. Zawodowo związana między innymi z Fashion Biznes, prywatnie początkująca minimalistka oraz miłośniczka kawy i kryminałów. W wolnych chwilach odkrywa sekrety UX writingu i psychologii.