HISTORIA MARKI: Ziaja, czyli biznes, który zaczął się od kremu z maszyny do lodów

441

Markę Ziaja trudno dziś przeoczyć. Jej kosmetyki są wszędzie – od dyskontów, przez drogerie, własne sklepy marki, aż po apteki. Ten niezaprzeczalny sukces dostrzegła Polska Rada Biznesu, przyznając w ubiegłym tygodniu założycielowi i prezesowi marki nagrodę im. Jana Kulczyka w kategorii „Sukces” za zrealizowanie spektakularnego projektu biznesowego. Postanowiliśmy przyjrzeć się polskiemu gigantowi bliżej.  

Jeden z największych zakładów produkcyjnych w Polsce, obecność w czołowych sieciach sklepowych i drogeryjnych, produkcja liczona w milionach sztuk. A jak to się zaczęło?

Krem z maszyny do lodów, czyli początki kosmetycznego giganta

O początkach działalności Zenon Ziaja, prezes firmy, mówi dziś niechętnie. Z archiwalnych przekazów wiadomo, że wszystko zaczęło się w 1989 roku. Zenon i Aleksandra Ziaja postanowili wykorzystać zdobyte wykształcenie farmaceutyczne w praktyce, zabierając się za produkcję kremu oliwkowego. Linię technologiczną stanowiła… kupiona za pożyczone pieniądze maszyna do lodów ulokowana w przydomowym garażu. Tak zaczęła się droga ku spektakularnemu sukcesowi.

Na podbój polskiego rynku

Małżonkowie Ziaja od początku byli odpowiedzialni za cały proces – od stworzenia receptury, poprzez nadzór nad powstaniem kremu (Zenon Ziaja samodzielnie przerobił maszynę do lodów na maszynę do kremów), pakowanie i rozwożenie towaru. Krem dystrybuowany był głównie wśród zaprzyjaźnionych farmaceutów i właścicieli aptek, z czasem zyskując coraz większą popularność nie tylko w rodzimym Gdańsku, ale także w Polsce – Bydgoszczy, Olsztynie czy Lublinie. Do sukcesu pierwszego produktu przyczyniła się niewątpliwie jego niska cena, ale nie tylko. Jak przyznaje właściciel marki, w jej szybkim rozwoju pomogło też trochę szczęścia i okres transformacji, w którym słowo „niemożliwe” – w szczególności dla przedsiębiorczych Polaków nie istniało. Odbierając “biznesowego Oscara” od Polskiej Rady Biznesu  prezes przyznał: w pierwszych 15 latach było takie tempo rozwoju, że nie było czasu się zastanawiać nad tym, czy to będzie wielki sukces. A jednak…

Od M2 do centrum produkcyjnego

Obrana przez właścicieli strategia rozwoju marki jest konsekwentnie realizowana od początku istnienia ZIAJA Ltd Zakład Produkcji Leków sp. z o.o. Zenon Ziaja nie wybiera półśrodków – już na początku lat dziewięćdziesiątych, gdy 50-metrowe mieszkanie współwłaścicieli okazało się za małe dla szybko rozwijającej się firmy, za podpowiedzią kolegi zrezygnował z planów zakupu większego domu, zdecydował się natomiast na zakup ziemi pod przyszłą produkcję. Do dziś w Kolbudach (na południowy-zachód od Gdańska) znajdują się hale produkcyjne, laboratoria oraz magazyny. Marka zatrudnia łącznie ponad 700 osób w całym kraju, a jej zakłady zajmują około 25 tysięcy metrów kwadratowych.

Oliwkowy krem to tylko początek

Dzisiaj oliwkowy krem jest jednym z około 1300 produktów marki Ziaja. Wciąż jest to jednak jeden z najczęstszych wyborów klientów – miesięcznie powstaje nawet 200 tysięcy opakowań. Firma produkuje zarówno kosmetyki do twarzy, ciała, włosów, jak i farmaceutyki, w tym produkty na receptę i bez recepty, surowce farmaceutyczne czy wyroby medyczne. Popularnością cieszy się linia ziajamed – kompleksowe rozwiązania dla problemów skórnych, a także ziajapro – kosmetyki przeznaczone do stosowania w profesjonalnych gabinetach kosmetycznych. W 2017 roku na rynek firma wprowadziła 80 mln sztuk produktów. Panowie także znajdą w ofercie marki kosmetyki dedykowane dla siebie w postaci linii Ziaja Yego. Ceny? Od lat pozostają na podobnym poziomie – przeważnie od kilku do kilkunastu złotych za produkt. Stanowi to niewątpliwą przewagę nad wyrobami konkurencji, a firmie przynosi wymierne korzyści – zysk netto odnotowany przez Ziaję w 2015 roku wyniósł 51 mln złotych przy sprzedaży na poziomie 250 mln złotych.

Reklama?

Co ważne w kontekście tak dobrych wyników finansowych – Ziaja ograniczyła marketing swoich produktów do minimum. Proste, minimalistyczne opakowania mają spełniać przede wszystkim funkcję użytkową i klienci to doceniają. Także sklepy firmowe marki są wręcz ascetyczne. Jasne światło, białe ściany i półki: dzięki temu produkt od razu jest zauważalny, bez żadnych zbędnych rozpraszaczy. Cel jest oczywisty: wchodzisz, wybierasz odpowiednie kosmetyki, kupujesz, wychodzisz. Ot, cała filozofia. Ciężko doszukać się też gwiazd w kampaniach reklamowych. Na mieście nie spotkamy plakatów z celebrytką na topie, która trzyma krem czy mydli ciało żelem pod prysznic. Jeśli marka decyduje się na jakąś outdoroową reklamę, to jedynym modelem jest kosmetyk. W czasach, w których wciąż kolejne gwiazdy smarują się na reklamach kremem lub tuszują rzęsy produktem od danej marki, Ziaja jest wytrwała w swoich działaniach i jak widać – ma to swoje pozytywne skutki. Mało marek może pozwolić sobie na taki luksus.

Polska Ziaja na światowych rynkach

Ziaja obecna jest nie tylko w Polsce. Kosmetyki z Pomorza można zakupić zarówno w Europie – obecnie w ponad 30 krajach (m.in. w Danii, Hiszpanii i Czechach, ale także Gruzji, na Ukrainie i na Węgrzech), jak i dalszych zakątkach świata – na Filipinach, w Wietnamie, Japonii czy Chile. Mimo wielkiej skali działalności, kapitał marki jest w 100% polski.

Doceniana przez wszystkich

Duże portfolio produktów, wysoka jakość, niskie ceny oraz szereg nagród sprawiły, że Ziaja jest najbardziej znaną polską marką kosmetyczną. Uznanie, zdobyła także wśród konkurentów, którzy wypowiadają się o niej w samych superlatywach. W rozmowie z “INNPoland”, Henryk Orfinger, prezes firmy Dr Irena Eris przyznał: to firma, dla której zasada „fair play” w prowadzeniu biznesu jest na pierwszym miejscu. Ma doskonały pomysł na rozwój, który zaczynają już doceniać inni. To jedna z najważniejszych firm rodzinnych w Polsce.

>>> Przeczytaj również: Polki pokochały kosmetyki do makijażu