Moflin – robot-pluszak od Casio Computer Co. podbija japoński rynek. Kultowy producent zaskoczył swoich klientów, wprowadzając do oferty futrzaną zabawkę napędzaną sztuczną inteligencją. Gadżet z wyglądu przypomina królika, a dzięki zastosowaniu AI ma nawet 4 mln indywidualnych cech. Efekt? Japońscy klienci szybko wykupują kolejne dostawy.
Z tego artykułu dowiesz się:
- czym jest Moflin i jak AI wpływa na jego zachowanie,
- jakie funkcje oferuje aplikacja MofLife i jak można śledzić rozwój robota-pupila,
- ile kosztuje Moflin i dlaczego mimo wysokiej ceny zdobył serca japońskich klientów,
- jakie dodatkowe usługi i członkostwa oferuje Casio właścicielom Moflinów,
- gdzie można kupić Moflina i czy trafi wkrótce do Polski.
Przeczytaj też: To ta zabawka zastąpiła Labubu. Jest jeszcze brzydsza
Moflin – co to? Casio przedstawia zabawkę napędzaną AI
Kultowy producent zegarków Casio przedstawia zabawkę o nazwie Moflin. To współczesna odpowiedź na trend znany już z lat 2000., w których królowały Tamagotchi czy Furby. Jednak w tym przypadku futrzany robot wykorzystuje sztuczną inteligencję, dzięki której właściciel może go „wychować”. Efekt? Napędzany AI Moflin wykazuje ponad 4 mln charakterystycznych cech.
“Ludzie czują, że ich Mofliny różnią się od innych, ponieważ roboty, podobnie jak zwierzęta, wykazują indywidualne cechy osobowości i emocje, a do tego rosną i mają zmienne cykle snu”
– mówi Erina Ichikawa z Casio Computer w wywiadzie z The Mainichi.
Po połączeniu z dedykowaną aplikacją Casio MofLife można monitorować stan emocjonalny zabawki i śledzić ewolucję jej unikatowej osobności. Razem z Moflinem producent sprzedaje także łóżeczko, które pełni funkcję stacji ładującej. Oprócz tego klienci mogą dodatkowo wykupić członkostwo w specjalnym klubie. W cenie 6600 jenów rocznie (około 160 zł) właściciele Moflinów otrzymują dostęp do:
- badań kontrolnych (zarówno konserwacyjnych, jak i w razie awarii),
- usług kosmetycznych, np. czyszczenia futerka,
- usługę „Revival”, która pozwala „wskrzesić” zabawkę, np. w przypadku zgubienia lub trwałego uszkodzenia (pod warunkiem że dane zostały zarchiwizowane w aplikacji MofLife).

Futrzany robot zastąpi zwierzęta domowe?
Moflin przypomina królika – ma miękkie futerko i okrągłe oczy. Puszysta zabawka wykorzystująca sztuczną inteligencję jest dostępna w dwóch kolorach: w złotym brązie i srebrzystoszarym. Do tego wydaje dźwięki, które redakcja „Tokyo Weekender” określa jako „gruchanie” przypominające pisk świnki morskiej i mruczenie kota. Dzięki AI Moflin reaguje na głos i dotyk, a co za tym idzie – jest w stanie rozpoznać swojego właściciela i nauczyć się, co lubi. Jednak – ze względu na brak kończyn – Moflin nie porusza się samodzielnie.
Zainteresowanie Moflinem przerosło oczekiwania
Ile kosztuje Moflin? Cena futrzanej zabawki napędzanej sztuczną inteligencją wynosi 59,4 tys. jenów, czyli około 400 dolarów i 1450 złotych. Jednak dość wysoki koszt nie odstraszył japońskich klientów, wśród których największe grono stanowią kobiety w wieku 30-40 lat. To właśnie dla nich marka Casio stworzyła roboty.
„Rozwój rozpoczął się od kobiet jako naszej grupy docelowej. Wyobrażaliśmy sobie pomocnika, który mógłby zapewnić wsparcie nawet w obliczu problemów w pracy lub życiu osobistym”
– ujawnia Erina Ichikawa.
Moflin okazał się tak dużym hitem, że Casio ma problem, aby nadążyć z zamówieniami. Od momentu wprowadzenia robotów z AI producent sprzedał ponad 7 tys. sztuk (w okresie od listopada 2024 do marca 2025), przekraczając tym samym swój cel. Jednak pomysł pojawił się znacznie wcześniej – zanim Casio zaczęło produkcję Moflinów, firma Vanguard Industries Inc. zebrała na platformie Indiegogo ponad 640 tys. dolarów na rozwój projektu.
Gdzie kupić Moflina?
Moflina można kupić na oficjalnej stronie Casio (aktualnie jest wyprzedany). Na razie technologiczny gigant sprzedaje go wyłącznie w Japonii – zarówno online, jak i w dużych sklepach z elektroniką. Nie wiadomo, czy futrzany robot-pupil napędzany sztuczną inteligencją trafi do Polski.
Może Cię zainteresować: Producent Labubu pozostaje odporny na kryzys w branży. Jego zyski robią wrażenie
Zdjęcie główne: Instagram @beopenfuture
