Valentino wychodzi z jednego z najgłośniejszych kryzysów wizerunkowych ostatnich lat. Włoski sąd zdecydował o zakończeniu nadzoru nad spółką Valentino Bags Lab Srl, zamykając etap postępowania dotyczącego nieprawidłowości w łańcuchu dostaw. Sprawa wpisuje się w szerszy trend kontroli branży luksusowej we Włoszech.
W tym artykule przeczytasz:
- dlaczego Valentino znalazło się pod nadzorem sądowym,
- jakie nieprawidłowości wykryto w łańcuchu dostaw,
- co zdecydował włoski sąd i dlaczego zakończono sprawę,
- jakie zmiany wprowadziła marka po zarzutach,
- które inne luksusowe marki znalazły się pod lupą.
Valentino wychodzi spod nadzoru. Sąd kończy kluczowy etap sprawy
Włoski trybunał zakończył specjalny nadzór nad Valentino Bags Lab Srl – jednostką odpowiedzialną za produkcję akcesoriów marki. Oznacza to, że spółka została zwolniona z zarządu komisarycznego, który do tej pory nadzorował jej działalność operacyjną.
Śledztwo rozpoczęto w 2024 roku, gdy włoskie organy wykryły nieprawidłowości w łańcuchu dostaw. Śledczy ustalili, że część produkcji była zlecana podwykonawcom powiązanym z chińskimi firmami, gdzie dochodziło do naruszeń prawa pracy, a głównym zarzutem wobec spółki był niewystarczający nadzór nad tymi podmiotami. W efekcie w 2025 roku objęto spółkę nadzorem sądowym w ramach postępowania
Wśród nieprawidłowości wykrytych u podwykonawców znalazły się m.in. brak formalnych umów, zatrudnianie migrantów bez uregulowanego statusu, nadmiernie długie godziny pracy, a także przypadki przebywania pracowników w zakładach produkcyjnych przez całą dobę.
Dowiedz się więcej: Valentino pod lupą. W tle wyzysk i praca ponad miarę
Co zmieniło Valentino? Nowe zasady dla dostawców i pełna kontrola produkcji
Valentino podkreśla, że w odpowiedzi na sytuację wdrożyło szereg zmian w zarządzaniu łańcuchem dostaw. Jak podaje Reuters, firma wzmocniła mechanizmy nadzorcze oraz wprowadziła bardziej rygorystyczny proces selekcji dostawców.
Zmiany obejmują także rozwój systemów monitorowania i kontroli partnerów produkcyjnych, co ma ograniczyć ryzyko naruszeń w przyszłości i zwiększyć transparentność operacyjną.
Decyzja sądu wskazuje, że wdrożone środki naprawcze spełniły wymagania organów nadzorczych, co umożliwiło zakończenie nadzoru nad spółką.

Luksus pod presją. Branża mierzy się z problemem
Sprawa Valentino nie jest odosobniona. W ostatnich latach włoski sektor mody luksusowej znalazł się pod rosnącą presją regulatorów, którzy coraz uważniej przyglądają się praktykom produkcyjnym.
Wśród firm objętych postępowaniami znalazły się m.in. Tod’s, Loro Piana, Dior oraz Giorgio Armani. Zarzuty dotyczyły przede wszystkim zlecania produkcji do podwykonawców działających w tzw. szarej strefie oraz niewystarczającego nadzoru nad warunkami pracy.
Najnowsze przypadki – Paul&Shark i Aspesi – pokazują, że problem pozostaje aktualny. Obie marki objęto zarządem komisarycznym w związku z podejrzeniami o zaniedbania w audycie dostawców, którzy mieli stosować nawet 14-godzinne zmiany oraz wynagrodzenia poniżej ustawowego minimum.
Nowy etap dla Valentino – odbudowa zaufania po kryzysie
Zakończenie nadzoru sądowego to dla Valentino ważny krok w kierunku normalizacji działalności. Sprawa pokazuje jednak wyraźnie, że transparentność i odpowiedzialność w łańcuchu dostaw stają się jednym z kluczowych wyzwań dla całej branży luksusowej.
W obliczu rosnących oczekiwań regulatorów i konsumentów, marki premium coraz częściej muszą udowadniać, że za wysoką ceną produktów idzie nie tylko jakość, ale również etyczne standardy produkcji.
Może Cię zainteresować: Jedna czerwień, całe dziedzictwo. Historia Valentino Red
FAQ
Dlaczego Valentino było objęte nadzorem sądowym?
Z powodu nieprawidłowości u podwykonawców oraz niewystarczającego nadzoru nad łańcuchem dostaw.
Czy Valentino zostało uniewinnione?
Nie – sąd zakończył nadzór po wdrożeniu działań naprawczych, ale nie oznacza to formalnego uniewinnienia.
Jakie zmiany wprowadziła marka Valentino?
Firma zaostrzyła proces wyboru dostawców i wzmocniła kontrolę nad produkcją oraz partnerami.
Czy inne marki luksusowe mają podobne problemy?
Tak – w ostatnich latach pod lupą włoskich organów znalazły się m.in. Dior, Armani czy Loro Piana.
Zdjęcie główne: Spotlight Laucnhmetrics
