Talk zakaz UE. Zbliżenie na pędzel do makijażu z beżowo-brązowym włosiem, trzymany przez kobietę. W drugiej ręce kobieta trzyma pojemnik z białym pudrem, którego składnikiem jest talk.

Popularny składnik kosmetyków uznany za substancję potencjalnie rakotwórczą. Zostanie zakazany?

Zakaz talku stanie się faktem? Jeden z popularnych surowców stosowanych w kosmetyce może wkrótce odejść w zapomnienie. Wszystko za sprawą opinii Komitetu ds. Oceny Ryzyka, który uznał go za substancję o potencjalnym działaniu rakotwórczym. Decyzja RAC otwiera drogę do całkowitego zakazu talku w produktach kosmetycznych na terenie Unii Europejskiej. Co to oznacza dla producentów z branży beauty? 

W tym artykule przeczytasz:

  • Co to jest talk i dlaczego od lat jest popularnym składnikiem wielu kosmetyków?
  • Co zmieniła opinia Komitetu ds. Oceny Ryzyka opublikowana w lipcu 2025?
  • Na jakich danych oparto klasyfikację talku jako substancji rakotwórczej kategorii 1B?
  • Dlaczego klasyfikacja budzi kontrowersje?
  • Jakie działania muszą podjąć marki?

Przeczytaj również: Co z olejkiem z drzewa herbacianego? Bruksela szykuje rewolucję

Talk – popularny składnik kosmetyczny

Talk jest naturalnym minerałem, wykorzystywanym w przemyśle kosmetycznym od ponad 100 lat. Jego właściwości – zdolność do pochłaniania wilgoci i sebum, poprawy tekstury i nadawania formułom charakterystycznego jedwabistego wykończenia – sprawiły, że uwodniony krzemian magnezu znalazł zastosowanie w produkcji kosmetyków do pielęgnacji i makijażu, takich jak pudry do twarzy, suche szampony, dezodoranty czy nawet zasypki dla dzieci.

Jest decyzja RAC: zmiana klasyfikacji talku

To już kolejny raz, gdy eksperci biorą pod lupę bezpieczeństwo stosowania talku, o czym przypomina serwis ChemSafe. Jedną z nich jest Międzynarodowa Agencja Badań nad Rakiem, która w 2024 r. dokonała rewizji swojej wcześniejszej oceny. Tym razem IARC uznało, że talk jest „prawdopodobnie rakotwórczy dla ludzi”, nie rozróżniając dróg narażania. To mogłoby zaklasyfikować go do grupy 2A.

Kwestii bezpieczeństwa stosowania talku przyjrzał się również Komitet ds. Oceny Ryzyka, działający w ramach Europejskiej Agencji Chemikaliów (ECHA). RAC proponuje inną klasyfikację talku i uznanie go za substancję potencjalnie rakotwórczą dla ludzi (Carc. 1B). To jednak nie koniec, bo w oficjalnej opinii Komitetu, opublikowanej w lipcu 2025, pojawia się również kategoria STOT RE 1. W praktyce oznacza to, że substancja powoduje uszkodzenia narządów przy długotrwałym lub powtarzającym się narażeniu. Jednak – jak RAC podkreśla w swojej opinii – klasyfikacja opiera się w dużej mierze na danych pochodzących z badań na zwierzętach.

„Według wniosków RAC w przypadku talku klasyfikacja rakotwórczości w kategorii 1B ma zastosowanie na podstawie ograniczonych dowodów rakotwórczości u ludzi, a także ograniczonych dowodów rakotwórczości u zwierząt doświadczalnych”

– wyjaśnia Komitet w swojej opinii.

Opinia budzi kontrowersje

Chociaż celem Unii Europejskiej jest ochrona zdrowia konsumentów, to opinia RAC, która może doprowadzić do zakazu talku, spotkała się z wyraźnym sprzeciwem przedstawicieli branży kosmetycznej i przemysłowej. To między innymi Eurotalc, organizacja zrzeszająca producentów talku, która zwraca uwagę na brak jednoznacznych podstaw do tak rygorystycznej klasyfikacji.

„Propozycja RAC dotycząca klasyfikacji w kategorii 1B jest dla branży zaskoczeniem. Nie tylko odbiega od propozycji złożonej przez wnioskodawcę (Holandię), która już sama w sobie była zachowawcza i budziła wątpliwości, ale również opiera się na bardzo specyficznym zastosowaniu przepisów CLP. W szczególności jest to pierwszy przypadek, w którym RAC wykorzystał zapis CLP do połączenia ograniczonych danych z badań na zwierzętach i ograniczonych danych dotyczących ludzi, aby dojść do wniosku o zaklasyfikowaniu substancji jako rakotwórczej kategorii 1B”

– napisała organizacja Eurotalc w swoim oświadczeniu.

Co dalej? Zakaz talku w UE coraz bliżej

Zgodnie z obowiązującymi procedurami nowa klasyfikacja talku może skutkować wpisaniem go do załącznika II Rozporządzenia (WE) nr 1223/2009, czyli do wykazu substancji zabronionych w produktach kosmetycznych w Unii Europejskiej. Jak donosi portal wiadomoscikosmetyczne.pl, dalsze prace rozpoczną się w 2026 r.

Dla producentów oznacza to konieczność szybkiego działania – testowania zamienników, reformulacji receptur, ponownej rejestracji produktów i inwestycji w badania bezpieczeństwa nowych składników.

Sprawdź też: ECHA ma w planach aktualizację klasyfikacji dwóch innych substancji. Jakich?

Zdjęcie główne: Unsplash

Katarzyna Wendzonka Avatar

Redaktorka i copywriterka z 8-letnim doświadczeniem oraz absolwentka Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Od 2017 roku pisze o modzie, urodzie i szeroko pojętym lifestyle'u – teraz również od strony biznesowej. Zawodowo związana między innymi z Fashion Biznes, prywatnie początkująca minimalistka oraz miłośniczka kawy i kryminałów. W wolnych chwilach odkrywa sekrety UX writingu i psychologii.