Lush zamyka sklepy w Wielkiej Brytanii na jeden dzień w ramach solidarności z Gazą. Zdjęcie plakatów, które pojawiły się na witrynie sklepów marki kosmetycznej.

Niecodzienny gest solidarności z Gazą zaskoczył branżę. Oto co zrobiła marka Lush

Marka Lush zamknęła swoje sklepy w Wielkiej Brytanii, ale tylko na jeden dzień. Tymczasowe wstrzymanie działalności było gestem solidarności z mieszkańcami Strefy Gazy oraz miało zwrócić uwagę na dramatyczną sytuację humanitarną w regionie. Czy Lush planuje podobną akcję w innych krajach?

W tym artykule przeczytasz:

  • dlaczego Lush zamknął swoje sklepy w Wielkiej Brytanii,
  • jakie hasła pojawiły się w witrynach sklepów w dniu protestu,
  • jak sieć tłumaczy swoją decyzję i jakie przesłanie chce przekazać,
  • ile firma może stracić na jednodniowym zamknięciu,
  • jakie działania charytatywne Lush planuje w ramach wsparcia Palestyny.

Lush zamyka sklepy w Wielkiej Brytanii

3 września 2025 roku sieć Lush zamknęła wszystkie swoje sklepy w Wielkiej Brytanii. Marka kosmetyczna zdecydowała się na jednodniowe wstrzymanie działalności w ramach gestu solidarności z mieszkańcami Strefy Gazy.

„W całej firmie Lush dzielimy ból, jaki odczuwają miliony ludzi, widząc obrazy głodujących w Strefie Gazy i Palestynie. Podobnie jak reszta świata, z trudem znajdujemy sposoby, aby pomóc, podczas gdy rząd Izraela blokuje dopływ pilnej pomocy humanitarnej do Strefy Gazy”

– napisała spółka w oświadczeniu na swojej stronie internetowej.

W środę w witrynach brytyjskich sklepów Lush pojawiły się plakaty z hasłem: STOP STARVING GAZA. WE ARE CLOSED IN SOLIDARITY. Sieć z ręcznie robionymi kosmetykami nie ograniczyła się wyłącznie do zamknięcia sklepów stacjonarnych. 3 września 2025 nie działała również strona internetowa i fabryki w Wielkiej Brytanii. Marka przeprosiła za niedogodności i poprosiła o wyrozumiałość klientów, którzy chcieli zrobić zakupy 3 września. Dodała też, że decyzja o zamknięciu sklepów Lush nie była łatwa.

Klienci w Irlandii również nie zrobią zakupów

W czwartek 4 września 2025 Lush zamknie sklepy w Irlandii. Czy sieć zdecyduje się na podobny krok na innych rynkach, w tym między innymi w Polsce? Marka, która działa w ponad 50 krajach, podkreśla, że ponieważ powstała w Wielkiej Brytanii, to właśnie tam chciała zabrać głos w pierwszej kolejności. Jednocześnie dodaje, że „spodziewa się podobnych działań, gdy inne kraje, w których działa Lush, będą szukać sposobu na wyrażenie solidarności”.

Lush nie boi się straty finansowej

Nawet jednodniowe zamknięcie sklepów Lush w geście solidarności z Gazą wiąże się z dużymi stratami finansowymi. Nieoficjalne doniesienia mówią o 300 tys. funtach.

„Podczas gdy Lush traci jeden dzień przychodów, oznacza to również, że rząd Wielkiej Brytanii traci jeden dzień wpływów podatkowych od Lush i naszych klientów. Mamy nadzieję, że oni również zrozumieją przesłanie, jakie niesie ze sobą nasze zamknięcie, i że konieczne są dalsze działania rządu, aby natychmiast położyć kres śmierci i zniszczeniom, w tym zaprzestać sprzedaży broni z Wielkiej Brytanii”

– czytamy w oświadczeniu spółki.

Mydło Watermelon Slice powraca w szczytnym celu

Jednodniowe zamknięcie sklepów Lush w Wielkiej Brytanii i Irlandii to nie koniec. Brytyjska marka ponownie wprowadza do oferty mydło Watermelon Slice, które „okazało się najskuteczniejszym produktem charytatywnym w historii Lush”. Wcześniej środki ze sprzedaży pozwoliły zapewnić profesjonalne wsparcie zdrowia psychicznego dzieci w Palestynie. Tym razem zebrane fundusze zostaną przeznaczone na usługi medyczne, w tym między innymi na sfinansowanie protez dla dzieci i dorosłych poszkodowanych w Strefie Gazy.

Może Cię również zainteresować: Inditex rozwiewa wątpliwości w sprawie powrotu do Rosji

Zdjęcie główne: Instagram @joseanphoto

Katarzyna Wendzonka

Redaktorka i copywriterka z 8-letnim doświadczeniem oraz absolwentka Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Od 2017 roku pisze o modzie, urodzie i szeroko pojętym lifestyle'u – teraz również od strony biznesowej. Zawodowo związana między innymi z Fashion Biznes, prywatnie początkująca minimalistka oraz miłośniczka kawy i kryminałów. W wolnych chwilach odkrywa sekrety UX writingu i psychologii.