Reklama Marks & Spencer zakazana przez ASA. Brytyjska agencja wskazała jako powód „niezdrowo szczupłą” modelkę, która pojawiła się na zdjęciach sieci. Według ASA reklama była nieodpowiedzialna.
W tym artykule przeczytasz:
- Dlaczego Agencja ds. Standardów Reklamy zakazała reklamy Marks & Spencer?
- Jakie konkretne elementy wizerunku modelki wzbudziły kontrowersje?
- Co dokładnie znalazło się w uzasadnieniu decyzji ASA?
- Jak na zakaz zareagowała marka Marks & Spencer?
- Co ASA stwierdziła po analizie innych zdjęć brytyjskiej sieci?
Sprawdź też: Sieć Marks & Spencer padła ofiarą cyberataku
Zakazana reklama Marks & Spencer
Reklama Marks & Spencer została zakazana przez Agencję ds. Standardów Reklamy. ASA jest niezależnym organem działającym w Wielkiej Brytanii. Decyzja instytucji jest efektem skarg, które otrzymała po pojawieniu się zdjęcia „niezdrowo szczupłej” modelki na stronie internetowej, w aplikacji oraz w mailach wysyłanych przez M&S. Reklama była widoczna w kwietniu i maju 2025 r.
„Niezdrowo szczupła” modelka
Skargi dotyczyły zdjęcia modelki pozującej w czarnych dopasowanych spodniach i białej bluzce z odkrytymi ramionami. Według ASA reklama Marks & Spencer była „nieodpowiedzialna”. Jako powód wskazała nie tylko pozę kobiety, ale także dobór elementów stroju, takich jak „duże, szpiczaste buty”.
„Widoczne były ramiona modelki oraz górna część jej klatki piersiowej, a kości obojczykowe były bardzo wyraźne […]. Ciało modelki wydawało się szczupłe, a duże, spiczaste buty uwypuklały smukłość jej nóg. Ponadto częściowo z powodu kąta ustawienia kamery (wydającego się skierowanym w dół), głowa modelki wydawała się nieproporcjonalna w stosunku do reszty ciała, co jeszcze bardziej podkreślało jej drobną sylwetkę. W związku z tym uznaliśmy, że poza modelki i wybór ubioru sprawiały wrażenie, że modelka jest niezdrowo szczupła”
– czytamy w uzasadnieniu ASA.
W związku z decyzją agencji Marks & Spencer nie może ponownie wykorzystać reklamy w obecnej formie. Jednocześnie ASA poprosiła brytyjską sieć, aby w przyszłości zdjęcia „zostały przygotowane odpowiedzialnie i nie przedstawiały modelek jako niezdrowo szczupłych”.

Brytyjska sieć odpowiada
Sieć Marks & Spencer odpowiedziała na decyzję wydaną przez ASA. Firma podkreśliła, że jej inkluzywna oferta obejmuje rozmiary od 8 do 24, umożliwiające dotarcie do wszystkich klientów. Dodała również, że modelka w zakazanej przez agencję reklamie nosiła ubrania w rozmiarze 8. Co ciekawe, marka skomentowała również kwestie zdrowotne swoich modelek.
„Firma stwierdziła, że bardzo poważnie traktuje obawy dotyczące przedstawiania wizerunku ciała w swoich reklamach. Wyjaśniła, że wszystkie modelki występujące w jej kampaniach, w tym w omawianych reklamach, zostały wybrane nie tylko ze względu na swoje kwalifikacje zawodowe, ale także zdrowie i dobre samopoczucie. Firma zapewniła, że zgodnie z przyjętą praktyką zawsze upewnia się, że modelki są w dobrym stanie zdrowia oraz przestrzega standardów branżowych i najlepszych praktyk, aby nie promować niezdrowego wizerunku ciała”
– pisze ASA o odpowiedzi M&S.
W odpowiedzi znalazł się również komentarz do zarzutów związanych ze strojem. Sieć Marks & Spencer stwierdziła, że wybór elementów stylizacji nie był podyktowany chęcią podkreślenia obojczyków modelki. Z kolei kąt zdjęcia nie miał na celu „wyolbrzymienia proporcji modelki”. Mimo to sieć potwierdziła usunięcie zdjęć.
Skargi na inne zdjęcia Marks & Spencer
ASA otrzymała również skargi na inne zdjęcia Marks & Spencer. Jednak po analizie trzech pozostałych reklam agencja stwierdziła, że „twarz modelki nie wyglądała na wychudzoną”. Dodała również, że modelka – pomimo szczupłej sylwetki – nie ma wystających kości oraz „sprawiała wrażenie proporcjonalnej”. W związku z tym pozostałe reklamy nie zostały zakazane.
Zdjęcie główne: materiały prasowe M&S
