REKLAMA

Kontrowersyjny przekaz a kondycja marki. Czy warto szokować?

REKLAMA

Firmy z branży mody zwykle albo szokują stale, albo zupełnie rezygnują z tej formy przyciągnięcia uwagi. Postawy odwrotne do obojętności najłatwiej wywołać nawiązaniem do seksu i nim też w celu zaskoczenia odbiorcy marki modowe posiłkują się najczęściej.

Kontrowersyjne kampanie, czyli co nas gorszy

Najbardziej dziwią nas nawiązania do innych niż tradycyjna form stosunku płciowego. Takich, które są jeszcze większym tematem tabu, na które nie ma społecznego przyzwolenia lub które uznawane są za powód do wstydu. Sexting, seks homoseksualny, pornografia, masturbacja, trójkąt czy seks grupowy, gdy zobrazowane zostają w kampaniach reklamowych, budzą oburzenie, sprzeciw, a w najlepszym wypadku zdziwienie. Wywołują takie emocje, bo zwizualizowane są poza naszymi myślami i domowym ogniskiem – na billboardach lub wewnątrz kolorowych magazynów.

Z tego powodu także najbardziej zwyczajna, a zarazem najbardziej powszechna forma zbliżenia, czyli zbliżenie męsko-damskie wywołuje oburzenie, chociaż nie ma w nim nic kontrowersyjnego. Kampanie, których tematami są gwałt, seks nieletnich, prostytucja czy pornografia dziecięca gorszące są nie tylko dlatego, że poruszają kwestie związane z seksualnością, ale też dlatego, że obrazują zachowania uznawane za niemoralne i nie piętnują ich. Za kontrowersyjnością wykorzystania w reklamie seksu kryje się też inna kwestia, a mianowicie uprzedmiotowienie kobiet. W tym przypadku obraz nie musi nawet bezpośrednio nawiązywać do zbliżenia. Problematyczne w tym kontekście są często także te reklamy, w których kobieta odkrywa swoje ciało lub pozuje całkowicie ubrana, ale w wyzywających pozach.

Kampania Emanuel Ungaro, źródło: menstylefashion.com
Kampania Emanuel Ungaro, źródło: menstylefashion.com

Ale gorszą nas też inne kwestie związane ze światopoglądem. Z negatywnymi komentarzami spotykają się reklamy, które poruszają najrozmaitsze niewygodne tematy, np.  dotykające preferencji politycznych, różnych form przemocy i agresji, kwestii wyznaniowych i podziałów rasowych bądź etnicznych, nawet jeśli tym samym opowiadają się za walką o tolerancję czy łamaniem stereotypów.

Kontrowersyjność reklam a kondycja marki

Kontrowersje wywołać można w najróżniejszy sposób, ale jedno jest pewne – niemal zawsze pozwala to na osiągnięcie celu, jakim jest przyciągnięcie uwagi do marki. Ale reklama komercyjna ma wywołać też, a właściwie przede wszystkim inne efekty – wzrost rozpoznawalności, rozbudowę grona klientów i zwiększenie sprzedaży. Firmy odzieżowe, akcesoryjne, obuwnicze i kosmetyczne wykorzystują kontrowersyjne pomysły w procesie komunikacji, ale z różnym skutkiem. Jednym wychodzi to na dobre, a innym niestety na złe. Granica między reklamą zaskakującą a taką, która jest nieakceptowalna społecznie, jest cienka, a kontrowersyjność balansuje właśnie na tej granicy. Łatwo przesadzić, a wtedy nie wywołuje się dyskusji czy po prostu zaciekawienia, a niechęć do marki, a tym samym jej produktów.

Farciarze

Są marki, które w procesie reklamowym poruszają najbardziej kontrowersyjne tematy, a słupki sprzedaży, jeśli im maleją, to zwykle z innych powodów niż gorsząca kampania. Czytaj dalej…

Leave a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

REKLAMA
REKLAMA

Newsletter

FASHION BIZNES