REKLAMA
Branża odzieżowa musi szykować się na niskie zarobki w Wielkanoc 2024

Branża odzieżowa szykuje się na chudą Wielkanoc

REKLAMA
REKLAMA

Prognozy na długi weekend nie są optymistyczne dla sklepów z odzieżą. Zamiast kupować nowe ubrania, klienci prawdopodobnie wolą spędzić czas na jedzeniu w domu lub w restauracjach. 

Prognozy dla brytyjskiego rynku odzieżowego nie są zbyt optymistyczne. Diane Wehrle z Rendle Intelligence and Insights przewiduje, że weekend handlowy będzie “charakteryzował się powolną sprzedażą”. Ekspertka wskazuje, że mieszkańcy Wysp Brytyjskich skupią się na “wydatkach na doświadczenia, wypoczynek i dbanie o siebie”, a nie na kupowaniu ubrań. Zła pogoda może dodatkowo zniechęcić konsumentów do zakupów wiosennych kolekcji. 

Ogólna sprzedaż może wzrosnąć o 5 proc. rok do roku, ale – jak wskazują eksperci – wzrost ten będzie napędzany przede wszystkim przez branżę rozrywkową i gastronomiczną. Sprzedaż w kategorii zdrowia i urody również powinna wzrosnąć, ale w mniejszym stopniu. Sprzedaż odzieży może spaść o 2 proc. w porównaniu z Wielkanocą 2023 roku. Wczesny termin Wielkanocy w tym roku (przed nadejściem ciepłych dni) dodatkowo obniża szanse na ożywienie w branży modowej.

Eleanor Simpson-Gould z GlobalData przewiduje, że Brytyjczycy wydadzą w te Święta Wielkanocne 1,9 miliarda funtów, co oznacza wzrost o 4 proc. rdr. Ten wzrost ma być jednak napędzany przede wszystkim przez zakupy żywności i napojów. GlobalData jest bardziej optymistyczne w stosunku do branży odzieżowej, twierdząc, że w 2024 roku wzrósł odsetek konsumentów planujących zakup co najmniej jednego produktu. Wzrosła również chęć kupowania prezentów dla partnerów i rodziców.

Przeczytaj również: Czy w Wielką Sobotę zrobimy zakupy? Sprawdź, do której są otwarte sklepy

Eksperci nie mają optymistycznych prognoz dla branży odzieżowej w Wielkiej Brytanii na okres Wielkanocy 2024 / fot. Unsplash

Ile Polacy wydadzą na Wielkanoc 2024?

Niemal połowa polskich gospodarstw domowych planuje wydać na tegoroczne święta Wielkanocne nie więcej niż 500 zł. Do 1000 zł na ten cel przeznaczy prawie 28 proc. badanych. Tylko 10 proc. respondentów zadeklarowało chęć poniesienia większych kosztów. Takie dane płyną z sondażu przeprowadzonego przez United Surveys by IBRiS dla DGP i RMF.

Eksperci twierdzą, że tak niski odsetek osób planujących wydatki powyżej 1000 zł nie oznacza zaciskania pasa. Wskazują oni na spadek inflacji i cen żywności w Polsce. Oznacza to, że za tę samą kwotę dziś można kupić więcej niż rok temu. W porównaniu do ubiegłego roku, obserwujemy wzrost liczby gospodarstw domowych, które planują przeznaczyć na święta Wielkanocne kwotę od 800 do 1000 zł. Jest to niemal dwukrotnie wyższy wynik niż w 2023 roku. Nie bez znaczenia jest poprawa nastrojów konsumenckich w Polsce, która wpływa na zwiększenie wysokości wydatków.

Przeczytaj również: Inflacja w marcu. Długo czekaliśmy na taki odczyt

REKLAMA

Newsletter

FASHION BIZNES