Metan branża mody, luksusowe materiały. Kobieta idąca ulicą, w tle samochody. Nosi puszysty sweter z paskiem, różową spódnicę. Trzyma torebkę bez paska.

Alarmujący raport: luksusowe materiały są szkodliwe dla środowiska?

Kupujesz wełniane swetry i skórzane torebki, wierząc, że dbasz o planetę? Okazuje się, że dotychczasowe podejście do ekologii w modzie może być… błędne. Najnowszy raport ujawnia, że to wełna i skóra odpowiadają w dużej mierze za emisję metanu w branży fashion. Poznaj fakty, które całkowicie zmienią Twój sposób myślenia o modzie.

Z tego artykułu dowiesz się:

  • dlaczego metan jest większym zagrożeniem niż dwutlenek węgla w krótkim okresie,
  • które materiały odpowiadają za największy ślad metanowy,
  • co mogą zrobić producenci i konsumenci, aby zmniejszyć emisję metanu,
  • jakie są prognozy dotyczące emisji metanu w branży modowej, jeśli nic się nie zmieni.

Metan zamiast dwutlenku węgla – ukryty problem branży mody

Do tej pory w dyskusji na temat wpływu przemysłu modowego na środowisko skupiano się głównie na dwutlenku węgla. Wiele marek monitoruje jego emisję i stara się ją ograniczyć, a organizacje poświęcają CO2 kolejne raporty. Jak się jednak okazuje, dekarbonizacja może nie wystarczyć, ponieważ przemysł modowy generuje równie alarmujące ilości innego gazu cieplarnianego: metanu.

„Zarówno dwutlenek węgla, jak i metan są gazami cieplarnianymi, ale ich funkcje w naszej atmosferze są zupełnie inne. Metan jest 86 razy silniejszy niż dwutlenek węgla w krótkim okresie, co oznacza, że ​​może zatrzymywać ciepło, które ogrzewa naszą atmosferę znacznie bardziej niż CO2”

– tłumaczy Emma Håkansson w rozmowie z „Vogue Business”.

Polecamy: Stand.earth bierze pod lupę proekologiczne działania marek. Najlepiej wypada sieciówka

Niepokojące wyniki analizy śladu metanowego w branży fashion

Naukowcy z New York University i Cornell University połączyli siły z organizacją non-profit Collective Fashion Justice (CFJ). Efekt? Praca naukowa, która jako pierwsza wzięła pod lupę ślad metanowy emitowany przez branżę fashion. Wnioski szokują, głównie ze względu na tkaniny, które odpowiadają za emisję gazu cieplarnianego. Jak się okazuje, są to materiały kojarzące się z wysoką jakością

Wełna i skóra – luksus, który szkodzi planecie?

Jak ujawnia najnowszy raport, najbardziej szkodliwe są wełna i skóra. To materiały, których często szukają klienci ceniący jakość i trwałość. Co ciekawe, chociaż stanowią mniej niż 4% w przemyśle modowym (w porównaniu do 65,1%, za które odpowiadają syntetyki), to aż 75% śladu metanowego generowanego przez branżę jest związane właśnie z produkcją skóry, wełny i kaszmiru.

  • 54,1% – skóra
  • 16,8% – wełna
  • 11% – bawełna
  • 8,8% – wytwarzanie tekstyliów
  • 4,3% – kaszmir
  • 3,4% – syntetyki
  • 1,6% – wiskoza

Założycielka CFJ, Emma Håkansson, tłumaczy jednak, że w przypadku materiałów pochodzenia zwierzęcego największym problemem jest „hodowla bydła i owiec w łańcuchach dostaw odzieży”. Za emisję ogromnych ilości metanu odpowiada nie sama produkcja, a fermentacja jelitowa zwierząt.

Niepokojąca emisja metanu związana z produkcją wełny i skóry nie oznacza, że należy wybierać poliester. Ubrania wykonane z syntetycznych włókien mają ogromny wpływ na środowisko. Powód jest prosty: nadprodukcja taniej odzieży w fast fashion sprawia, że wiele takich produktów trafia na wysypiska. W związku z tym Unia Europejska wprowadza rozszerzoną odpowiedzialność producenta (ROP).

Sprawdź też: Nowe przepisy UE. Kto zapłaci za Twoje stare ubrania?

Luksusowy kaszmir a emisja metanu

Co ciekawe, to kaszmir, jeden z najbardziej luksusowych materiałów, wyróżnia się największą intensywnością metanu na kg materiału. Tkanina z wełny z kóz kaszmirskich osiąga poziom około 750 kg CH4/kg. W przypadku skóry jest to niecałe 60 kg CH4/kg.

Co mogą zrobić marki i konsumenci?

Co mogą zrobić konsumenci? Emma Håkansson zachęca do ograniczenia zakupów i – w miarę możliwości – wybierania rzeczy z drugiej ręki. W przypadku producentów wyzwanie jest o wiele większe. Dlaczego?

„Nie da się naprawić czegoś, czego się nie rozumie”

– podsumowuje założycielka CFJ, cytowana przez „The Wall Street Journal”.

Najlepszym rozwiązaniem jest korzystanie przez producentów z materiałów pochodzących z recyklingu. Mowa przede wszystkim o tych, które odpowiadają za największą emisję metanu, czyli o wełnie i kaszmirze. A co z pozyskiwaniem nowych materiałów? W tym przypadku eksperci zwracają uwagę na konieczność skupienia się na praktykach rolniczych, a dokładniej: na sposobie karmienia zwierząt.

Hamulec awaryjny: czy zdążymy go wcisnąć?

„W ciągu najbliższych 20 lat, jeśli nic się nie zmieni, przemysł modowy może emitować co najmniej 712 milionów ton ekwiwalentu dwutlenku węgla lub 8,3 miliona ton metanu rocznie. To prawie cztery razy więcej metanu niż Francja emituje rocznie

– alarmują twórcy raportu.

Mimo to jest dobra wiadomość: metan utrzymuje się w atmosferze około 20 lat. To o wiele krócej od dwutlenku węgla. Dzięki temu szybkie podjęcie działań przez przemysł modowy może prowadzić do spadku globalnych temperatur i ochronić nas przed osiągnięciem klimatycznych punktów krytycznych.

Przeczytaj również: Shein nie radzi sobie z ograniczeniem emisji dwutlenku węgla?

Raport jasno pokazuje, że nie tylko poliester i fast fashion są problemem. Luksusowe materiały, które uchodziły za ekologiczne, generują ogromne ilości metanu, a jego ograniczenie jest „jedynym hamulcem awaryjnym na tym etapie kryzysu klimatycznego”. Na szczęście czas działa na naszą korzyść – jeśli branża i konsumenci zaczną działać teraz, możemy realnie wpłynąć na środowisko.

Zdjęcie główne: Spotlight Launchmetrics

Katarzyna Wendzonka Avatar

Redaktorka i copywriterka z 8-letnim doświadczeniem oraz absolwentka Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Od 2017 roku pisze o modzie, urodzie i szeroko pojętym lifestyle'u – teraz również od strony biznesowej. Zawodowo związana między innymi z Fashion Biznes, prywatnie początkująca minimalistka oraz miłośniczka kawy i kryminałów. W wolnych chwilach odkrywa sekrety UX writingu i psychologii.