VICHER i Agnieszka Woźniak-Starak zaprojektowały kolekcję kapsułową ZOCHA

442
fot. Kulesza & Pik

„Konieczna jest, co tu dużo mówić, rebelia. Rebelia pojęć. Przynajmniej rebelia matek całego globu, w ogóle kobiet!” – te słowa wybitnej artystki 20-lecia międzywojennego Zofii Stryjeńskiej, jej życie i twórczość stały się dla duetu VICHER punktem wyjścia, by razem z Agnieszką Woźniak-Starak stworzyć wyjątkową kolekcję ZOCHA. – Agnieszka jest dla nas muzą, to współczesna bogini, obdarzyła nas zaufaniem i to było bardzo ważne w trakcie tej współpracy – mówią siostry Inez i Katarzyna, projektantki VICHER.

Duet VICHER niezmiennie od kilku sezonów mocno zaznacza swoją obecność na mapie polskiej mody. Katarzyna i Inez ponownie udowadniają, że są konsekwentne, odważne i przekorne. I po raz kolejny swoje fascynacje sztuką i designem tłumaczą na język mody. Odbiorczynie projektów VICHER to niezłomne wojowniczki, tak jak Agnieszka Woźniak-Starak, która zdaniem duetu VICHER jest podobna do Zofii Stryjeńskiej – odważna, łamiąca konwenanse, ufająca swojej kobiecej sile. A VICHER to pochwała indywidualizmu – styl duetu jest zdecydowany i charyzmatyczny, to eklektyzm, łączenie różnych tkanin i szukanie w nich piękna. Agnieszka długo przed tym, zanim poznała siostry VICHER – Inez i Katarzynę – nosiła ich projekty. 

– Agnieszka kocha sztukę, jest bardzo wrażliwa na jej piękno i detale. Współpraca i tworzenie kolekcji ZOCHA to przeznaczenie – mówią Inez i Katarzyna.

– Ta kolekcja odzwierciedla moje pasje, to co lubię w modzie i sztuce. Są tu elementy inspirowane Podhalem, jest klimat lat 70., okresu który dla mnie jest najpiękniejszy w historii mody, są dzwony, długie, kolorowe sukienki, tuniki; jest wariacja na temat stroju do jazdy konnej – luźne bryczesy i marynarka. Są piękne kolory, a ja potrzebuję ich w życiu – mówi o projektach Agnieszka.

W tej kolekcji nie zabrakło tak charakterystycznych dla duetu VICHER „dmuchanych” rękawów, falban, dzianinowych grubo tkanych swetrów, zdecydowanych linii. Jest denim i hafty, a w kontraście do nich jedwab i plisy. Kolekcja ZOCHA bezbłędnie opisuje styl i życie Stryjeńskiej – odnajdujemy je również w formach projektów, czerpiących z elementów męskiej garderoby takich jak: koszule, kamizelki czy oversize’owe płaszcze. Zdecydowany kolor to już znak rozpoznawczy VICHER. Jest denimowy błękit electric blue, ciemniejszy baltic blue oraz granat. W kolekcji nie mogło zabraknąć znanej już fankom duetu soczystej zieleni i lila w nowym, nieco jaśniejszym wydaniu. Tłem do mocnej palety kolorów są neutralne barwy: wyblakły beż, toffi, biały i czarny. Służą po to, by wziąć oddech przed kolejnym aktem feerii kolorów. Motywem przewodnim kolekcji są hafty i autorskie printy inspirowane twórczością i życiem ZOCHY – rękawice, paski, artdecowski rytm oraz syreny. Zofia Stryjeńska stworzyła serię prac z syrenami, które były częścią wystroju salonu turystycznego na statku Batory. Zdekonstruowane stały się motywem przewodnim kolekcji w haftach i nadrukach. – Kocham syreny, jestem warszawianką. Na pierwszym spotkaniu z dziewczynami zaproponowałam, że może to jest motyw, który mogłybyśmy wykorzystać. Wtedy one wyciągnęły moodboard z inspiracjami i zobaczyłam… moje syreny! Uznałyśmy, że to znak i że musimy zrobić tę kolekcję – wspomina Agnieszka. Zasadą VICHER jest wręcz punkowe podejście do koloru. Ma być ekspresja i ekscentryzm – tak jak w życiu i twórczości Stryjeńskiej, artystki genialnej, ale nieco zapomnianej, królowej koloru, zauroczonej rodzimym folklorem, obrzędami, słowiańską mitologią, które doskonale trawestowała w swoich dziełach.

– ZOCHA to silna osobowość, artystka totalna. Takie kobiety są nam bliskie. Stryjeńska, aby studiować malarstwo przebierała się w męskie ubrania, bawiła się tym doskonale do czasu, kiedy nie została zdemaskowana. Cóż za upór, odwaga i bezkompromisowa miłość do sztuki! To nas fascynuje – podsumowują Inez i Katarzyna, projektantki VICHER.

>>> Przeczytaj również: Najciekawsze sklepy w Polsce! – opowiada Harel