Trendy okiem eksperta: Jak rozprzestrzeniają się trendy – Valeriya Musina, CCC [TYLKO U NAS]

Mówi się, że zanim coś jest w modzie, jest w “Vogue’u”. No właśnie, kiedy dokładnie wiemy, że dana rzecz jest modna? O dynamicznym, ale skomplikowanym procesie rozpowszechniania trendów specjalnie dla Fashionbiznes.pl pisze Valeriya Musina, dyrektor kreatywna CCC.

Osoby ze świata mody przychodzą na pokaz, magazyny opisują najnowsze projekty, pojawiają się recenzje, a później zostaje tylko ruch ze strony konsumentów. Tak było kiedyś. Chociaż stare mechanizmy rządzące światem mody nie znikły całkowicie – teraz przechodzą transformację. To głównie za sprawą Internetu.

Przeciętny Polak spędza około 6 godzin dziennie online. Już przed pandemicznym kryzysem była widoczna skłonność w inwestowanie we wszystko, co digitalowe. Trendy wyznaczane przez gwiazdy Tik Toka potrafią tak samo oddziaływać na rynek, jak nowe kolekcje Balenciagi. Jeśli chcemy orientować się, co za chwilę stanie się modne, to warto znać kilka zasad, które rządzą rynkiem mody.

20-year rule

Torebka Dior Saddle została zaprojektowana w 1999 roku przez Johna Galliano, a swój debiut zaliczyła przy okazji pokazu kolekcji prêt-à-porter Spring-Summer 2000. Świat oszalał na jej punkcie i szybko przedostała się do popkultury. Pojawiła się na najpopularniejszej It-girl tamtych czasów – Carrie Bradshaw w serialu Seks w Wielkim Mieście (dla zainteresowanych – odcinek, w którym idzie na drugą randkę z Aidanem). Później w ramach stylu ugly-chic nosiły ją gwiazdy takie jak Paris Hilton, czy Beyonce. Tego samego roku sprzedaż akcesoriów Diora wzrosła o 60 proc.

Historia znanej torebki idealnie wpisuje się w  20-year rule. Między wypuszczeniem nowego projektu a wznowieniem powstała charakterystyczna luka czasowa. Kiedy trendy wracają, są zwykle ulepszone w wyniku postępu technologicznego. Są zrobione z lepszych jakościowo materiałów, prezentują większą gamę kolorystyczną albo posiadają ciekawe modyfikacje. To dlatego na nowo wzbudzają w nas zachwyt.

Trend wrócił w roku 2018, kiedy Dior wypuścił nowe wersje kolorystyczne saddle, w ramach kolekcji Fall/Winter 2018. Do dziś noszą ją Bella Hadid, Chiara Ferragni, czy Blanca Miro. A na znanych aplikacjach do sprzedaży dóbr luksusowych, modele vintage wyprzedają się w minuty.

Jest jeszcze jedna rzecz, która wpływa na to, że reguła 20 lat wstecz nie przestanie istnieć – umiłowanie do nostalgii. To przejmujące uczucie niesie ze sobą ciepło, które odczuwamy, nosząc ubrania sprzed kilku dekad. Kto nigdy nie inspirował się zdjęciami z rodzinnego albumu, niech pierwszy rzuci kamieniem.

W czasach, kiedy trendy łączą się ze sobą i zmieniają się z dnia na dzień, projektanci postanawiają zajrzeć do archiwów swoich marek. Robią to z kilku powodów. Trend reasearcherzy wiedzą, że moda na elementy nostalgiczne to jeden ze stale powracających trendów. Projektanci mogą złożyć w ten sposób hołd swoim poprzednikom. A zmierzenie się z archiwalnymi kolekcjami jest zawsze dużym wyzwaniem (i sprawdzianem).

Nie oznacza to oczywiście tworzenia kopii – a takie wpadki w świecie mody czasem się zdarzają – tylko wydobywanie elementów, które korelują z tym co dzieje się obecnie na wybiegach. Dobrym przykładem jest najnowsza kolekcja Balenciagi haute couture jesień-zima 2021. Osobista interpretacja historii domu mody zaowocowała retro-futurystycznymi sylwetkami.

Teoria Trickle-Down

Ta teoria ma swoje odzwierciedlenie w przytoczonej wyżej historii saddle bag. Tak jak zaznaczyłam wcześniej, na początku torebkę nosiły głównie osoby, zaliczane do upper-class. Zarówno w latach 00’ jak i dziś, na oryginalną saddle bag może pozwolić sobie nieznaczna część społeczeństwa. Dlatego trend na podobne torebki szybko pojawił się w znanych sieciówkach.

Z powodu dużo niższej ceny, na produkty z sieciówek jest bardzo duży popyt – i niedługo potem ta seria akcesoriów pojawia się na ulicach każdego miasta na świecie.

Ciekawe w teorii skapywania jest to, że w momencie, gdy trend staje się popularny i dostępny dla wszystkich, ludzie należący do upper-class przestają go nosić lub zastępują inną znaną rzeczą, prosto z wybiegu. Ten model wyróżnia się silnie zarysowaną hierarchię społeczną.

Teoria Trickle-Up

Styl hippie, dżinsy, t-shirt, czy wzory militarne – te elementy łączy jedna rzecz, wszystkie pochodzą od przedstawicieli klas niższych. Teoria Tickle-Up, zwana też bąbelkową, opisuje zjawisko przenikania przedmiotów i ubrań z ulicy do świata wielkiej mody.

Weźmy pod lupę grunge. Z początkiem lat 90. popularność zdobyły zespoły takie jak Soundgarden, Pearl Jam i oczywiście najbardziej znana – Nirvana. Co ciekawe, w przeciwieństwie do mody punkowej, która określała się mianem anti-fashion, artystów grunge’owych mało obchodziło to, co mają na sobie. Z pewnością nie domyślali się, że ich styl niedługo będzie inspirował największe domy mody. Możemy zadać sobie pytanie: jak sposób noszenia się chłopaków z Seattle, stał się modny?

Przełomowym momentem było nagranie pierwszego publicznego występu Kurta Cobaina do Smells Like Teen Spirit, na którym jest ubrany we flanelową koszulę i zwykły, niewyróżniający się niczym t-shirt. Po wydaniu płyty Nevermind, świat był zakochany w Nirvanie i wszystko, co wyróżniało zespół, zaczęło wydobywać się z podziemia (także modowego).

Pierwszy był Calvin Klein, następnie Marc Jacobs i jego kolekcja Wiosna/Lato 1993, później pojawiły się nowoczesne sylwetki Anny Sui.

Teoria Trickle-Across

Trickle-Across to połączenie dwóch poprzednich teorii. Opiera się na założeniu, że wszystkie grupy (working-class, middle-class, upper-class) adaptują trend w tym samym czasie. W skrócie oznacza to, że każdy może sobie pozwolić na zakup modnej rzeczy, bo występuje ona w różnych wariantach cenowych.

Przykładem może być crop-top. Wypuszczali go znani projektanci, ale w tym samym czasie popularność zdobywały filmiki typu DIY, które uczyły, krok po kroku, jak osiągnąć ciekawy efekt za pomocą zwykłych, domowych nożyczek.

>>> Przeczytaj również: Trendy okiem eksperta: Jak przewidzieć, co będzie modne – Valeriya Musina, CCC [TYLKO U NAS]

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Newsletter

FASHION BIZNES