WYWIAD „Koniec z sukienkami w kwiatki”. Rozmawiamy z Basią Kruk, analitykiem trendów w Mohito

1586
Basia Kruk, fot. archiwum prywatne

Trendy na sezon ss21? Dawno przed światem mody nie stało tyle znaków zapytania co teraz. Jak będzie wyglądać przyszłość? Jak bardzo epidemia zmieni podejście konsumentów, jak bardzo wpłynie na to, co tworzą projektanci? Dziś o trendach rozmawiamy inaczej niż jeszcze rok temu. Moda tworzy się na nowych zasadach – mówi Basia Kruk, trend researcherka, która na co dzień pracuje w Mohito, na Instagramie znana także jako @ciaobasia!

Trendy na sezon ss21

Wkraczamy w nową erę mody – od słów Basi bije szczerość, ciekawość nowości. Wcale mnie to nie dziwi, przecież rozmawiam z kimś, kto konfucjuszowe powiedzenie Rób to, co kochasz i nie przepracujesz ani jednego dnia w swoim życiu realizuje nader skrupulatnie. Na bieżąco dzieli się na Instagramie swoimi obserwacjami i uwagami wobec nadchodzących trendów. Udaje nam się znaleźć czas na rozmowę w momencie, gdy Basia kończy analizować to, czym będzie się charakteryzował nadchodzący sezon SS21. Już wiemy, że ten sezon będzie wyjątkowy – wyjaśnia. Wychodzi na to, że trendy na sezon wiosna-lato 2021 nie zakładają tego, że znów będziemy nosić sukienki w kwiatki. Ani tego, że będziemy po raz n-ty wałkować lata osiemdziesiąte. Na plan pierwszy wychodzą wartości, za którymi opowiada się dana marka. Covid przetasował karty, a modowa bańka powtarzalności po prostu… wybuchła. Teraz liczą się kreatywność, optymizm i ponadczasowość.

„W najciemniejszych chwilach kreatywność jest kluczowa”

To zdanie Daniela Lee (Bottega Veneta) Basia traktuje jako kluczowe dla nadchodzącego sezonu – chodzi o robienie ubrań, których nie można znaleźć w innych sklepach.  Tylko, uwaga, bez udziwnień. Od nich projektanci odchodzą stanowczym krokiem, woląc skupić się na archetypach swoich wcześniejszych designów (świetnym tego przykładem jest właśnie niedawna kolekcja SS21 od Balenciagi). Dla streetstyle’u to, jak to ujęła Basia, nadawanie nowego sensu starym rzeczom będzie też oznaczać dalszy zachwyt nad ubraniami z drugiej ręki.

Moda otrzymała reset,  jakiego potrzebowała. Coraz trudniej mówić o tym, że znów wrócą lata 70, że w modzie będzie róż – bo ani jedno, ani drugie tak naprawdę wcale nie zdążyło przestać być w modzie. Bardziej chodzi o idee, kreatywne podejście, o to jak nadać nowy sens starym rzeczom – podsumowuje. Czyli bardziej niż tylko T-shirt liczy się to, od kogo go kupię i jakie wartości dana marka będzie reprezentować. Moda wciąż będzie nam opowiadać historie (ang. storytelling) – ale bynajmniej nie baśnie! Przed pandemią pokazy dotyczyły często świata nierzeczywistego, odrealnionego, który przepowiadał, że czekać nas będzie jedna wielka apokalipsa (zwykle rozumiana jako katastrofa ekologiczna). Z nostalgią powracaliśmy do idyllicznej przeszłości, wspomina Basia.

Dziś jest inaczej. Jakaś apokalipsa poniekąd nadeszła, moda pożarła swój własny ogon, zdążywszy nas wszystkich już sobą zmęczyć. Ludzie stracili do niej szacunek, ona sama zaś stała się zwietrzała i mocno nieświeża. W pracy wymyślaliśmy nieustannie po X kolekcji miesięcznie, coraz trudniej przychodziło nam wymyśleć coś twórczego – zauważa. Zaciągnąwszy hamulec, moda szuka nowego pomysłu na siebie. I jest to nie lada wyzwanie! Bo moda, która przestała budzić jakiekolwiek emocje skazana jest na porażkę. Nic dodać, nic ująć.

Zamiast „trendów” będą liczyć się „fady”

Czyli niespodziewane, nagłe zachwyty. Wynika to przede wszystkim z szybko zmieniających się potrzeb konsumentów (pamiętacie ten moment, kiedy nagle niemalże każda marka wzbogaciła swoją ofertę o dresy?). Kluczem do sukcesu będzie, ba, już jest szybka reakcja. Mimo wszystko jej efekt końcowy będzie musiał być spójny z DNA marki. Nie ma przestrzeni na pomyłki, nie w tak niepewnym sezonie. Konsumenci chcą transparentności i większej uważności w modzie.

Utraciwszy stabilny grunt pod nogami, sama moda też chce się poczuć trochę bezpieczniej. Unika ryzyka, wybierając lokalną produkcję. Zwróć uwagę, jak bardzo obłożone są polskie szwalnie. W ogóle, w skali europejskiej, moda przenosi się tam, gdzie jej bliżej. Nawet ZARA i H&M zaczynają produkować w Europie Wschodniej, bo daleka Azja to synonim niepewności i większego ryzykapodsumowuje Basia. Jeśli dobrze egzekwowany, ten „trend” na szycie tu i teraz może stać się dopełnieniem ekologicznych starań,  zwłaszcza dla marek, które chcą tworzyć modę na swoich zasadach. Produkty mają być przemyślane i wartościowe, choć niepozbawione nutki kobiecości i indywidualności.

Głos młodego pokolenia

To Gen-Z decyduje. Ich fascynację streetwearem dobrze zinterpretowało Celine. Ale nie chodzi tylko o stylizacje, choć i one odegrają w sezonie ss21 ważną rolę, detronizując tym samym wszelakie udziwnienia w designie. Młodzi stają się także głosem sumienia mody. Kształtują rynek swoimi oczekiwaniami. A żądna ponownej uwagi moda chce jak najlepiej na ich potrzeby odpowiedzieć, odpowiednio dostosowując do tego swoją estetykę. To m.in. na jej bazie powstają nowe nurty, trendy na sezon ss21.

W notatkach Basi wygląda to tak:

Cottagecore

Czyli romantyczny eskapizm. Uciekamy za miasto, mentalnie i fizycznie. Ten trend odpowiada na potrzebę ponownego połączenia się  człowieka z naturą. Łączy w sobie podstawową odzież użytkową, funkcjonalność i ładny wygląd inspirowany wiejskim ogrodem w jedną komercyjną historię. Trend rozpoczął się już w trakcie trwania pandemii.

Kolory? „Wyjęte” z ogrodu czy letniego krajobrazu wprowadzają radosną nostalgię, idealną do miękkich letnich sukienek. . Wśród printów: Od kratki vichy po drobne kwiaty wyjęte z łąki i Tie- dye. Swetry wyjęte z szafy babci, romantyczne halki.  Tu wszystko, co łączy się z ideą DIY i rzemieślnictwa ma swoje miejsce. Pojawią się tu także zmysłowe faktury na tkaninach, do tej pory będące rozpoznawczym Cecilie Bahnsen. Teraz są zaś kluczowym elementem dla tego trendu.

Ma być warstwowo, nostalgicznie, ale przede wszystkim kobieco. Ten trend także ma w sobie mnóstwo wszechstronności. To sukienki, które można nosić w letni ciepły dzień, stylizując je z ugly sandals, lub worker boots, lub ubrać na letnie przyjęcie, zamieniając ciężkie buty ze szpilkami. Dla fanek angielskich haftów jest miejsce w tym trendzie!

Comfort

Luźne kroje, proste sylwetki otulające i pielęgnuję ciało tkaniny i dzianiny. Od lnu po jedwab. Nie chodzi tu tylko o dresy, lecz bardziej o ubrania, które płynnie przechodzą ze sfery pracy do życia codziennego. Oversizowe sukienki o ekstremalnej objętności czy pikowane płaszcze oraz kurtki, które stanowią element ochronny to kluczowe elementy dla tego trendu. Chodzi o budowanie prostych lecz funkcjonalnych i kreatywnych zestawień. Czy zastanawiałeś się kiedyś na ile różnych sposobów można zestawić wygodną bluzę od dresu?

Sweet Summer

Młodzieńcza świeżość z zachwycającą mieszanką elementów retro, które łączą codzienną stylizację z wywrotową seksownością. Słodkie ubrania i dodatki napawają optymizmem. Wśród zabawnych i wszechstronnych sylwetek istnieje równowaga między żartobliwością a ideą. Spójrz na kolekcję MSGM, Balmain, weź pod lupę kilka looków z pokazu Chanel. Gen Z i nostalgia wchodzą z impetem w kolejny sezon!

Timeless Capsule

Prostota i ponadczasowość są kluczowe dla tego sezonu. Odzież stanie się wyrafinowana i ponadczasowa, hołdując przy tymi idei zrównoważonego rozwoju. Timeless Capsule promuje skupienie się na trwałości i kompatybilności z ubraniami, które przetrwają dłużej niż sezon. Weź istniejące elementy i połącz je z nieskomplikowanymi przedmiotami, aby skupić się na funkcjonalności i praktyczności, budując nowoczesną garderobę w palecie kojących neutralnych kolorów i elementów. Formy, choć rzeźbiarskie, są widoczne przez bardziej miękką, linię. Warstwy i wszechstronność są ważne. Jak powiedziała Miucia Prada : W miarę jak czasy stają się coraz bardziej złożone, ubrania powstają prostsze, ale też niekonwencjonalne, bo dziś to nasze maszyny do życia, narzędzia do działania i aktywności”. Ta genialna kolekcja idealnie i godnie reprezentowała ten trend. Świetnym przykładem są też projekty Jill Sander na sezon ss21.

A kolory?

O to koniecznie muszę podpytać. Bo jeśli kojarzycie Basię z Instagrama, to na pewno wiecie, że jej drugie imię brzmi… Pantone. Na barwy zwraca szczególną uwagę, uwielbiając je przy tym łączyć i zestawiać – podobnie jak Dunki – na wszelkie możliwe sposoby. Te kombinacje kolorystyczne zresztą wysuwają się teraz na plan pierwszy także i w kontekście modnych odcieni na ss21: Kolory ponad sezonowe stają się priorytetem, np. niebieski. To właściwie jeden z najmocniej wybijających się kolorów na resortach, bo możemy z łatwością zaadaptować go o niemalże każdej porze roku. Pastele ewoluują na bardziej stonowane, stając się tym kolorami bazowymi. Ale lubią tez łączyć się z mocnymi kolorami, tworząc zabawne i odważne sylwetki w myśl idei Fashion. W nowym sezonie ss21 nie zabraknie także kolorów mocnych takich, jak magenta, trawiasta zieleń czy aqua. Te silne i podnoszące na duchu tony stanowią radosne antidotum na czas niepokoju.

zestawienie kolorów opracowane na sezon ss21 przez WGSN

Epilog

Nowe trendy budzą słodo-gorzkie przemyślenia. W modzie nie chodzi już o ubrania – liczą się wartości. Tej myśli przytakuje Basia, powołując się na słowa Pierpaolo Piccioli z Valentino: Moda ma przekazywać wartości, nie stereotypy. Ma dawać poczucie wspólnoty (…) Dziś kreatywność w branży ma mieć bardziej ludzkie oblicze. Obowiązkiem nas, projektantów, jest tworzenie idei piękna pasującej do kanonu czasów, w których żyjemy (…) Z drugiej strony, wierzę, że moda ma pozwalać nam marzyć, wprowadzać bardziej emocjonalną narrację. Nie zapominając przy tym o wartościach, za którymi się opowiada. Sny mają lekkość, powierzchowność – nie.  

>>> Przeczytaj również: Monika Kapłan: od fast fashion do tempa slow. Od Reserved do własnej marki