Cło na małe paczki z Chin wejdzie w życie szybciej, niż planowano. Zamiast w 2028 roku, zmiany pojawią się już od lipca 2026. Ministrowie finansów państw UE zdecydowali, że każda przesyłka spoza UE o wartości do 150 euro zostanie objęta tymczasowym cłem w wysokości 3 euro. Unia chce w ten sposób ograniczyć zalew tanich produktów z platform takich jak Shein, Temu i AliExpress, które dziś trafiają do Europy bez cła i kontroli, stając się poważnym zagrożeniem dla lokalnych firm i konsumentów.
W tym artykule przeczytasz:
- dlaczego Unia Europejska zmienia przepisy celne,
- jakie platformy są głównym celem nowych regulacji,
- od kiedy małe paczki z Chin będą opodatkowane,
- ile wyniesie tymczasowa opłata celna.
Tymczasowe cło na małe paczki z Chin od 2026: co się zmieni?
Unia Europejska zdecydowała się zakończyć dotychczasowe zwolnienie z cła dla przesyłek o wartości poniżej 150 euro. Od 1 lipca 2026 roku każda mała paczka z Chin (i innych krajów spoza UE) zostanie objęta tymczasową ryczałtową opłatą celną w wysokości 3 euro. Pozyskane w ten sposób fundusze zasilą budżet Unii Europejskiej.
Opłatą objęte będą przesyłki od nadawców spoza UE zarejestrowanych w unijnym systemie IOSS (Import One-Stop Shop), który obejmuje aż 93% zakupów z platform takich jak Shein czy Temu.
Sprawdź: Szok dla klientów Temu i Shein. Unia Europejska chce ukrócić tanie zakupy
Dlaczego UE zmienia przepisy?
W 2024 roku do UE trafiło 4,6 miliarda przesyłek o wartości poniżej 150 euro. Aż 91% z nich pochodziło z Chin. Cztery lata wcześniej było to „zaledwie” 1 miliard. Tak gigantyczny wolumen małych paczek z Chin oznacza, że służby celne nie są w stanie ich skutecznie kontrolować. To z kolei zwiększa ryzyko przemytu produktów niebezpiecznych, podrobionych lub niespełniających norm.
Tymczasowe cło będzie obowiązywać do momentu uchwalenia stałych przepisów.
Europejskie firmy przegrywały z Chinami
Tanie małe paczki z Chin, sprzedawane bez cła i podatków, od lat uderzają w lokalne firmy. Dlaczego? Ponieważ przedsiębiorstwa muszą spełniać unijne normy i ponosić pełne koszty działalności. Jak zauważył minister gospodarki Francji, Roland Lescure:
„Cztery lata temu z Chin napływał miliard paczek. Dziś jest to ponad cztery miliardy […] te paczki stanowią nieuczciwą konkurencję dla firm z centrów miast, które płacą podatki, dlatego konieczne jest szybkie działanie, w przeciwnym razie będzie za późno”
– mówi w rozmowie z AFP francuski minister gospodarki, Roland Lescure.
Nowe przepisy mają wyrównać szanse i zatrzymać masowy odpływ klientów z europejskich sklepów do platform takich jak Shein czy Temu.
Przeczytaj też: Polskie firmy bezsilne wobec chińskich gigantów. Branża apeluje o pomoc
Cło na małe paczki z Chin – klienci zrezygnują z Shein i Temu?
Od 2026 roku nawet najmniejsze zakupy na Shein, Temu czy AliExpress będą droższe – do kosztu przesyłki doliczone zostanie co najmniej 5 euro opłat. To może sprawić, że wiele produktów przestanie być opłacalnych, co – według UE – jest pożądanym efektem regulacji.
Może Cię zainteresować: Polska naciska na Shein razem z Europą. Takiego wspólnego frontu jeszcze nie było
Zdjęcie główne: Spotlight Launchmetrics
