Facebook grozi całkowitym wycofaniem się z Europy

553

Facebook zagroził możliwym wycofaniem się z Europy. Wystosował oficjalne pismo do Irlandzkiego Komisarza ds. Ochrony Danych. To odpowiedź na decyzję Europejskiego Trybunały Sprawiedliwości dotyczącą transferu danych użytkowników Wspólnoty do USA. Co to oznacza dla internautów?

Od 2011 roku trwa prawny spór pomiędzy przedstawicielami Unii Europejskiej a Facebookiem. Sprawa dotyczy gromadzenia i sprzedaży danych europejskich użytkowników przez amerykański serwis. Podłożem konfliktu była afera programu szpiegującego PRISM ujawniona przez Edwarda Snowdena oraz skandal Cambridge Analityca. 

Co z prywatnością naszych danych?

W lipcu tego roku Europejski Trybunał Sprawiedliwości wydał wyrok oświadczający, że Facebook działa niezgodnie z ustaleniami dotyczącymi prywatności danych internautów korzystających z aplikacji. Decyzję Trybunału jako pierwszy wdrożył Irlandzki Komisarz ds. Ochrony Danych, oczekując od Facebooka zaprzestania transferu i sprzedaży danych europejczyków zarejestrowanych na platformie. W odpowiedzi Facebook wystosował pismo, sugerując, że taki zakaz uniemożliwiłby korzystanie z serwisu w UE. W oświadczeniu możemy przeczytać:

„Nie jest dla nas jasne, jak firma w tych okolicznościach mogłaby dalej świadczyć usługi związane z Facebookiem i Instagramem w Unii Europejskiej”

Facebook grozi całkowitym wycofaniem się z Europy

Prawnicy serwisu przekonują, że wypowiedź nie jest groźbą. Wydaje się, że to jedynie chwyt marketingowy, ponieważ ciężko wyobrazić sobie, aby Mark Zuckerberg zdecydował się na wycofanie swoich usług ze starego kontynentu. Dzięki zarejestrowanym 400 milionom użytkowników ze Wspólnoty tylko w 2019 roku Facebook zarobił 71 miliardów dolarów. Taki ruch byłby zupełnie nieopłacalny dla firmy, a eksperci przekonują, że szef Facebooka napewno nie podejmie niekorzystnej decyzji. 

>>> CZYTAJ RÓWNIEŻ: Marki modowe sprzeciwiają się Facebookowi. Wycofują reklamy z serwisu