Ceremonia otwarcia zimowych igrzysk olimpijskich w Mediolanie 2026 uruchomiła lawinę pytań o wizerunek reprezentacji Polski. Uwagę zwróciły nie tylko same stroje, ale przede wszystkim fakt, że po raz pierwszy od kilkunastu lat nie przygotowała ich polska marka 4F. W przestrzeni publicznej szybko pojawiło się pytanie, dlaczego 4f nie ubiera polskich olimpijczyków i co naprawdę stoi za decyzją PKOl. Ten temat to nie tylko moda sportowa, ale także pieniądze, kontrakty i strategia wizerunkowa.
W tym artykule przeczytasz:
- dlaczego 4f nie ubiera polskich olimpijczyków na igrzyskach 2026;
- co dokładnie przesądziło o wyborze Adidasa;
- skąd wzięła się afera wokół strojów w Mediolanie;
- jak wygląda dziś rola 4F na igrzyskach olimpijskich.
Stroje polskich olimpijczyków w Mediolanie 2026 porównywane z innymi reprezentacjami
Podczas ceremonii otwarcia uwagę dziennikarzy zwróciło podobieństwo strojów reprezentacji Polski do zestawów innych ekip, m.in. Albanii. Kurtki i spodnie różniły się głównie oznaczeniem kraju, co wywołało dyskusję na temat braku indywidualnego projektu dla polskich sportowców. Stroje przygotowała marka adidas, obecny partner techniczny PKOl.
Komentarze dotyczyły przede wszystkim estetyki i ujednoliconego charakteru kolekcji, a nie jakości wykonania. Globalne marki sportowe często korzystają z gotowych linii projektowych, dostosowując je do poszczególnych reprezentacji jedynie detalami.
Olimpijka z okładek „Vogue”. Eileen Gu to fenomen na styku sportu i mody luksusowej
Umowa PKOl z adidasem podpisana w 2023 roku. Skąd zmiana dostawcy strojów?
Fakt, że polscy olimpijczycy występują w strojach adidasa, jest konsekwencją decyzji podjętej przez PKOl w 2023 roku. Wówczas podpisano pięcioletnią umowę z niemiecką marką, obejmującą m.in. igrzyska w Mediolanie 2026 oraz Los Angeles 2028. Decyzję zatwierdziło prezydium zarządu PKOl zdecydowaną większością głosów.
Prezes PKOl Radosław Piesiewicz podkreślał, że wybór miał charakter biznesowy. Marka adidas występuje w roli realnego sponsora, który nie tylko dostarcza stroje, ale także płaci za kontrakt. W przypadku wcześniejszej współpracy z 4F to PKOl finansował kolekcje olimpijskie.
Dlaczego 4F nie ubiera polskich olimpijczyków mimo wieloletniej współpracy z PKOl?
Marka 4F współpracowała z PKOl od 2008 roku i ubierała polskich olimpijczyków na siedmiu kolejnych igrzyskach – od Vancouver 2010 po Tokio 2021. Według deklaracji firmy jej model działania opiera się na indywidualnym projektowaniu kolekcji dla każdej reprezentacji, z uwzględnieniem symboliki narodowej, warunków klimatycznych i potrzeb sportowców.
Przedstawiciele 4F podkreślają, że prace nad kolekcją olimpijską rozpoczynają się nawet dwa lata przed igrzyskami i angażują wyspecjalizowany zespół projektowy. Jednocześnie firma przyznaje, że świadomie ograniczyła swoją obecność w olimpijskich kontraktach, koncentrując się na wybranych partnerstwach międzynarodowych.
4F obecne na igrzyskach w Mediolanie, ale nie w polskich barwach
Brak 4F w roli oficjalnego dostawcy strojów reprezentacji Polski nie oznacza nieobecności marki na igrzyskach. W Mediolanie jej projekty noszą m.in. sportowcy z Ukrainy, Słowacji i Chorwacji. Dodatkowo wielu polskich zawodników startuje w kombinezonach i strojach technicznych 4F, ponieważ firma współpracuje bezpośrednio z licznymi związkami sportowymi.
Wizerunek reprezentacji Polski kontra model finansowania igrzysk olimpijskich
Dyskusja wokół strojów olimpijskich pokazała napięcie między oczekiwaniami wizerunkowymi a realiami finansowania sportu. Dla PKOl znaczenie miały warunki umowy sponsorskiej, dla części opinii publicznej – kwestia narodowej identyfikacji i promocji polskiej marki.
Na ten moment umowa z adidasem pozostaje w mocy, a powrót 4F do roli oficjalnego partnera reprezentacji Polski nie jest planowany. Decyzja o ewentualnej zmianie może zapaść dopiero po wygaśnięciu obecnego kontraktu.
Czytaj także: Równość czy wykluczenie? Sportowy gigant oskarżony o dyskryminację białych pracowników
Zdjęcie główne: forum.com.pl
