PRAWO W MODZIE: Czy wizerunek Arety Szpury został wykorzystany bezprawnie?

342
źródło: instagram.com/areta

Czyżby przedstawiciele katolickiej prasy nagle zweryfikowali swoje przekonania, a Aretę Szpurę – aktywistkę, opowiadającą się za lewicą działaczkę i przedstawicielkę społeczności LGBTQ+ ustanowił nagle swoją twarzą? Nie do końca. Owszem, wizerunek Szpury pojawił się ostatnio na okładce magazynu „Pielgrzym”, jednak wydarzyło się to … ku zdziwieniu samej bohaterki, która – jak zadeklarowała – takiej współpracy nie nawiązała.

Areta Szpura opublikowała ostatnio na swoim Instagramie zdjęcie z magazynem „Pielgrzym” przedstawiającym na okładce jej wizerunek. Jak się okazało, Szpura nie wiedziała o rzekomej współpracy, a okładkę z własnym zdjęciem odnalazła w warszawskim BUW-ie. Tym większe zaskoczenie, jak wyznała w poście, nie udzieliła nawet wywiadu do tego magazynu.

Czy wizerunek Arety Szpury został w takim razie wykorzystany bezprawnie? Wszystko na to wskazywało, jednak uaktualniony wpis na jej Instagramie wyjaśnia całą sytuację. Okazało się bowiem, że gazeta opublikowała autoryzowany wywiad, którego aktywistka udzieliła dziennikarce Radia Gdańsk.

Przy okazji zaistniałej sytuacji, postanowiliśmy jednak zaczerpnąć fachowej porady, jak z punktu widzenia prawa może wyglądać kwestia bezprawnego wykorzystania wizerunku. O komentarz w tej sprawie poprosiliśmy adw. Magdalenę Korol z kancelarii Kancelarii Snażyk Korol Mordaka.

Generalną zasadą wynikającą z ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych jest, że rozpowszechnienie cudzego wizerunku wymaga zezwolenia (zgody) osoby portretowanej (art.81 ustawy). Jest to nierozerwalnie związane z tym, że każda osoba ma pełne prawo decydowania o tym, w jakim medium (prasie, telewizji, Internecie), jej twarz, czy sylwetka będzie prezentowana i w jakim kontekście – tłumaczy Magdalena Korol

Wyjątek od ww. reguły został przewidziany m.in. dla osób powszechnie znanych, które zostały sportretowane w związku z pełnieniem funkcji publicznych, w szczególności politycznych, społecznych, zawodowych. Nie oznacza to jednak, że osoby znane większemu gronu odbiorców mogą być bezkarnie fotografowane w tzw. okolicznościach prywatnych, a ich wizerunek w związku z tym wykorzystywany np. w gazecie bez stosownego zezwolenia. W takim przypadku zgoda osoby portretowanej, choć dotyczy osoby powszechnie znanej, jest również wymagana. Co ważne, ciężar wykazania, jaki był zakres udzielonej zgody, spoczywa na osobie, która rozpowszechnia cudzy wizerunek.

Osobie sportretowanej wbrew jej woli przysługuje szereg roszczeń, w tym m.in. żądanie zaniechania naruszenia, usunięcia jego skutków, w szczególności złożenia publicznego oświadczenia o odpowiedniej treści i formie. Dodatkowo, jeżeli naruszenie było zawinione, można żądać zadośćuczynienia za doznaną krzywdę lub uiszczenia odpowiedniej sumy pieniężnej na wskazany cel społeczny.

Należy pamiętać również o tym, że w wyniku rozpowszechnienia cudzego wizerunku może dojść także do naruszenia dóbr osobistych osoby portretowanej w związku z przedstawieniem jej w kontekście przez nią niepożądanym lub w medium, z którego poglądami osoba ta się nie utożsamia – dodaje Magdalena Korol.

Areta Szpura we wpisie na Instagramie zaznaczyła, że choć nie wiedziała, że rozmowa pojawi się w tym tytule, wypowiedź na jej temat utrzymana jest w miłym tonie. Pozostaje się cieszyć że coraz więcej ludzi jest zainteresowanych tematem i jak ktos na dole ladnie napisal: banki sie przekłuwają – podsumowała całą sytuację.

>>> Przeczytaj również: Czy branża mody rzeczywiście dba o ekologię?