HISTORIA MARKI: sukces według hiszpańskiego MANGO

301

Chyba nie można mieć żadnych wątpliwości: Hiszpania zdecydowanie rozumie modę. Dowodem na to może być znana i zdecydowanie w Polsce lubiana sieciówka – Mango. I po raz kolejny należy zadać sobie pytanie: jaka jest ich historia i co stoi za ich sukcesem?

MANGO narodziło się w Barcelonie w 1984 roku, a rok później marka otworzyła swój pierwszy sklep w Walencji. Początkowo brand projektował odzież dla kobiet na bardziej lokalnym poziomie. Projekty dedykowane były okazjom imprezowym lub wielkim wyjściom, jednak dziś gama jest znacznie szersza. Ciepłe przyjęcia, a z czasem i sukces przyniosły ekspansję, początkowo krajową, a następnie międzynarodową. Dziś MANGO jest międzynarodową firmą z 13 456 pracownikami na całym świecie i posiada ponad 2 731 punktów sprzedaży w 112 krajach.

Tam, gdzie kiedyś był minimalizm i kilka sztuk odzieży, dziś króluje różnorodność i obfitość. Sklepy pełne są nie tylko ubrań dla kobiet, ale także kolekcji dla mężczyzn, dla dzieci – nie można zapomnieć również o segmencie z akcesoriami oraz obuwiem. Wystarczy? MANGO planuje w najbliższych latach poszerzyć ofertę o nowe linie, m.in. kolekcje biznesowe, aby potroić zyski.

To nie koniec udoskonaleń – MANGO planuje wypracowanie nowej strategii, która wzmocni ich pozycję fast fashion, wprowadzając co dwa tygodnie nowe produkty w sklepie i e-commerce.

Ich priorytetem jest stworzenie bardziej komfortowego sposobu na zakupy online. Brand już w 1995 r. (!) uruchomił własną platformę e-commerce i wciąż ją ulepsza, planując wprowadzenie dostawy w ciągu 24 h. Do listy 10 państw dołączy kolejnych 28, a zamówienia będą wysyłane z centrum logistycznego już po 45 min od opłacenia. Warto pamiętać, że MANGO posiada także swoją własną aplikację, do której wprowadzać będzie technologię rozszerzonej rzeczywistości, umożliwiającą m.in. rozpoznawanie produktu po zdjęciu, nowe możliwości prezentacji – i wiele więcej.

Nie można zapomnieć o kwestii CSR w wykonaniu MANGO, który w obecnym świecie jest wręcz wymaganą działalnością. Zagadnienie corporate social responsibility jest dla marki istotne, pomimo bycia liderem segmentu fast fashion. MANGO prowadzi działania związane z akcjami społecznymi i projektami ochrony środowiska oraz zrownoważonej emisji CO2.

Strategia biznesowa idzie w parze z kreatywną działalnością tego hiszpańskiego brandu. Jednym z aspektów, w których MANGO było pionierską marką, była współpraca z gwiazdami. Od pierwszych dni marka współpracowała z najlepszymi w każdym sezonie: siostry Cruz – Penelope i Monica, które zaprojektowały część kolekcji i zagrały w kampaniach na kilka sezonów, z powodzeniem zainaugurowały ten trend. Kolejne gorące nazwiska były tylko kwestią czasu – Miranda Kerr, Andrés Velencoso czy piłkarz Gerard Piqué to tylko niektóre ze znanych twarzy, które reklamowały MANGO.

>>>Czytaj również: HISTORIA MARKI: KappAhl – i tradycyjnie, i z duchem naszych czasów

Głośnym echem odbiła się współpraca z najbardziej wpływowym duetem: Kate Moss oraz Carą Delevinge. Na uwagę zasługuje także kampania z 2017 r. – A Story of Uniqueness, która to świetnie oddala MANGO od fast fashion – pomimo bycia w tymże nurcie. Kampania prezentuje wiele osób, które mają wspólną cechę: wszystkie są niepowtarzalne. Obsada składa się z siedmiu osób w wieku pomiędzy 20 a 63 rokiem życia, w codziennych sytuacjach, w wielokulturowym środowisku dzielnicy Venice Beach w Los Angeles.

Sztuką jest uniknąć wpadki, gdy jako marka międzynarodowa trafiasz do spektakularnej liczby odbiorców, generujesz ogromny zasięg, współpracujesz z najlepszymi, a oczy całego świata patrzą właśnie na ciebie. Jedną z takich sytuacji była współpraca z Kendall Jenner – potencjalny sukces zmienił się w porażkę, gdy marka została skrytykowana za wykorzystanie białej modelki do reklamowania kampanii inspirowanej Afryką. Innym razem Mango musiało się tłumaczyć z koszuli we wzory przypominające nazistowską symbolikę, jednak udało im się zażegnać kryzys przepraszającym oświadczeniem.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

W świecie, gdzie Zarę określa się Królową Sieciówek, Mango można śmiało umieścić na drugim miejscu na podium. Marka uwielbiana jest przez cały świat – nie tylko Hiszpanów. W Polsce brand dostępny jest w niemal każdej galerii handlowej, a od niedawna w Warszawie MANGO może poszczycić się kilku poziomowym, niezależnym sklepem. Średnia półka cenowa i zgodność z trendami, jednak w neutralnym wydaniu i bez skrajnego przerysowania – to z pewnością powody, dla których tak wiele osób ją wybiera. Co więcej, wiedząc jak bardzo duży nacisk MANGO kładzie na technologię oraz na przyjemniejszy sposób dokonywania zakupów – można mieć pewność, że w przyszłości zrewolucjonizuje branżę, a swojej pozycji łatwo nie odda innym.

Autor: Kaśka Michalak

PODZIEL SIĘ