Czy luksus może istnieć bez etyki? Dla Prady odpowiedź jest jasna. W ciągu pięciu lat włoska marka zakończyła współpracę z aż 222 dostawcami, którzy nie spełniali wewnętrznych standardów etycznych i prawnych. To wynik intensywnych działań kontrolnych – od 2020 roku przeprowadzono ponad 850 inspekcji warsztatów i podwykonawców. Ponad 25% kontroli ujawniło naruszenia przepisów prawa pracy.
W tym artykule przeczytasz:
- ilu dostawców straciło kontrakty z Pradą i dlaczego,
- jak przebiegają kontrole i co najczęściej wykrywają,
- ile firm współpracuje obecnie z marką w regionie Made in Italy,
- co mówi Lorenzo Bertelli o przejrzystości i konkurencji,
- dlaczego luksusowe marki zwiększają presję na podwykonawców.
Gdy rzemiosło nie wystarcza – czas na weryfikację
Od 2020 roku Prada przeprowadziła ponad 850 inspekcji w zakładach dostarczających jej produkty. Ponad jedna czwarta z nich wykazała naruszenia prawa pracy lub wewnętrznych standardów etycznych. W efekcie marka zerwała współpracę z 222 dostawcami i podwykonawcami.
Obecnie sieć produkcyjna Prady obejmuje ok. 1000 zakładów, głównie w północnych i środkowych Włoszech. To właśnie tam szyte są kolekcje opatrzone prestiżową metką „Made in Italy”. Marka przyznaje jednak, że nie zamierza udostępniać pełnej dokumentacji łańcucha dostaw – chyba że zrobi to cała branża. „Nie damy konkurencji przewagi”, podkreśla Lorenzo Bertelli, dyrektor ds. marketingu i zrównoważonego rozwoju w Grupie Prada.
Kryzys autentyczności? Moda luksusowa pod lupą śledczych
Włoska prokuratura prowadzi obecnie szeroko zakrojone śledztwo w sprawie naruszeń praw pracowniczych w branży. Na celowniku znalazły się największe domy mody – od Prady, przez Gucci i Versace, po Dolce & Gabbana. Część zakładów, które szyją luksusowe produkty, zatrudnia migrantów bez formalnych umów, zmusza do pracy ponad siły i oszczędza na podstawowych zabezpieczeniach BHP.
Dowiedz się więcej: Szokujące kulisy „Made in Italy”. Gucci, Prada i 11 innych marek pod lupą prokuratury
Prada rozstaje się z dostawcami. Czy branża jest gotowa na prawdziwą transparentność?
Lorenzo Bertelli, szef ds. zrównoważonego rozwoju w Grupie Prada, zaznacza, że marka może ujawnić wszystkie poziomy produkcji – ale tylko wtedy, gdy zrobią to również inne firmy. To pokazuje, że nawet najbardziej prestiżowe brandy wciąż poruszają się w cieniu konkurencyjnych napięć i wizerunkowych obaw.
Zdjęcie główne: Unsplash
