Koronka z Koniakowa. Zdjęcie z wystawy koronki koniakowskiej, cenionej na całym świecie. Zbliżenie na jasne detale, trzymane na dłoni.

Sztuka przekazywana z pokolenia na pokolenie. Polska koronka podbija świat mody

Koronka z Koniakowa od lat zachwyca precyzją wykonania i niepowtarzalnymi wzorami. To rękodzieło powstaje w niewielkiej beskidzkiej wsi, zamieszkanej przez kobiety, które przekazują sobie sztukę heklowania z pokolenia na pokolenie. Rzemiosło, które kiedyś służyło głównie dorobieniu do domowego budżetu, dziś zyskuje międzynarodowe uznanie, stając się cennym symbolem polskiej tradycji na świecie.

W tym artykule przeczytasz:

  • dlaczego koronka z Koniakowa nazywana jest dobrem narodowym,
  • jak wygląda tradycja heklowania w beskidzkiej wsi,
  • ile kosztują kreacje z koronki koniakowskiej,
  • co wyróżnia wzory tworzone przez koronczarki z Koniakowa,
  • które światowe domy mody i projektanci sięgnęli po to rękodzieło,
  • jak Magda Butrym i Zofia Chylak wprowadziły koronki na światowe salony.

Koronka z Koniakowa: „dobro narodowe”

Koronka z Koniakowa zdobywa popularność na całym świecie. Po publikacji materiału Associated Press kolejne serwisy zaczęły pisać o tradycyjnej sztuce szydełkowania, w tym The New York Post. Nic dziwnego – niektórzy nazywają koronki koniakowskie, tworzone w małej wiosce w Beskidach, dobrem narodowym.

To sztuka przekazywana z pokolenia na pokolenie, którą zajmuje się około 700 kobiet mieszkających w Koniakowie. Jedną z nich jest Wiesława Juroszek, która szydełkowania nauczyła się w wieku 6 lat. Dziś, 53 lata później, nadal się tym zajmuje. Mieszkanka górskiej wioski zdradziła w rozmowie z agencją Associated Press, że dla kobiet z Koniakowa heklowanie, czyli ręczne szydełkowanie, „to pasja i całe życie”.

Podobną historią może pochwalić się inna artystka-koronczarka. Beata Legierska opowiedziała w rozmowie z portalem Ślązag.pl o początkach swojej przygody z heklowaniem:

„W wieku 6 lat siedziałam koło mojej mamy Marii Wojtas i praktycznie nie musiała mnie uczyć heklować, wystarczyła obserwacja. Już jako sześciolatka zaczęłam robić koronki na sprzedaż. No, ale to jest normalne w Koniakowie, tak po prostu dziewczynki zaczynają szydełkować”.

Koronka koniakowska – przykłady. Różnorodne serwetki rozłożone na ciemnoczerwonym tle, przedstawiające tradycyjną polską sztukę szydełkowania. Serwetki mają różne wzory i kolory.
Koronka koniakowska / fot. Forum

Rzemiosło cenione na świecie

Kiedyś koronkarstwo było sposobem na podreperowanie domowego budżetu. Dziś jest cennym rzemiosłem, znanym na całym świecie. Potwierdzają to ceny, które w przypadku bluzek wynoszą minimum 3-4 tys. złotych. Za suknie ślubne trzeba zapłacić jeszcze więcej, nawet kilkanaście tysięcy złotych. Powód? Ręczne wykonanie prostego ubrania zajmuje często kilka tygodni

Co ciekawe, nawet w dobie kryzysu koronka z Koniakowa nie może narzekać na brak popularności. W przeciwieństwie do innych tradycyjnych technik – koronkarstwo przeżywa rozkwit.

Niepowtarzalne koronkarstwo inspirowane naturą

Jak zaznacza Associated Press, koronkę z Koniakowa wyróżniają niepowtarzalne wzory. Rękodzieło czerpie inspirację z natury i… nie wymaga użycia gotowych szablonów.

„W tej maleńkiej wiosce… kobiety tworzą z wyobraźni niepowtarzalne wzory, kompozycje z cienkich nici, kwiatów i gwiazd. Otacza je piękna przyroda, która inspiruje ich motywy. Nie mamy szablonów, wzorów. Wszystko tworzymy z wyobraźni i dlatego domy mody chcą z nami współpracować, bo każdy projekt, każda serwetka, każda nowa sukienka to dla nas coś nowego”

– AP cytuje Lucynę Ligocką-Kohut, prezes Fundacji Koronki Koniakowskiej.

Wcześniej Ligocka-Kohut zdradziła PAP, że koronka koniakowska przeżywa renesans.

Słynne marki pokochały koronkę koniakowską

Lucyna Ligocką-Kohut wymieniła w rozmowie z Associated Press międzynarodowe marki, które zainteresowały się koronką z Koniakowa. Lista robi wrażenie, bo znalazły się na niej między innymi Dolce & Gabbana i Christian Dior. Oprócz tego koniakowska koronka pojawiła się dwukrotnie na Paryskim Tygodniu Mody.

Sztukę z Koniakowa doceniła także Magda Butrym. W rozmowie z Vogue w 2024 r. Ligocka-Kohut ujawniła, że polska projektantka „złożyła gigantyczne zamówienie”, dając koronczarkom „kilka miesięcy i jasne zadanie – stworzyć tyle egzemplarzy danego wykroju, ile tylko zdołają”. To właśnie dzięki Butrym koronka z Koniakowa wróciła w 2025 r. na Paris Fashion Week. Wcześniej pojawiła się na nim 7 lat temu.

Wyświetl ten post na Instagramie

Post udostępniony przez Magda Butrym (@magdabutrym)

Przeczytaj również: Zagraniczne współprace polskich marek i twórców

Koronkowa bielizna nie tylko w bieli i écru

Chociaż to biel i écru królują w świecie tradycyjnej koronki koniakowskiej, w kolekcjach pojawiają się także projekty w mocniejszych kolorach. Mowa np. o czerni, czerwieni i zieleni, które wykorzystuje się przede wszystkim do tworzenia koronkowej bielizny i strojów kąpielowych. 

Produkty trafiają do sklepu internetowego Centrum Koronki Koniakowskiej, w którym klienci mogą kupić rękodzieło. W ofercie znajdują się zarówno ubrania, jak i obrusy czy serwetki z koronki.

Nie tylko koronka z Koniakowa. Chylak i Butrym docenione za granicą

Nie tylko koronka z Koniakowa zdobywa uznanie za granicą. Projekt Chylak Heritage, stworzony przez Zofię Chylak, zwrócił uwagę kuratorki wystawy „Romantyczny brutalizm. Podróż w głąb polskiego rzemiosła i dizajnu”. Dzięki temu dwa elementy z kolekcji trafiły na ekspozycję w Mediolanie.

„Z okazji 10-lecia marki wprowadziliśmy nowy projekt. Jest on poświęcony unikatowym, ręcznie wykonanym, nawiązującym do tradycji akcesoriom. We współpracy z rzemieślnikami i muzeami chcemy szerzyć wiedzę na temat dawnych obyczajów i kultury”

– napisała marka na swojej stronie internetowej.

Kolekcja „Koronka z Bobowej”, stworzona w ramach projektu Chylak Heritage, czerpie z tradycji koronczarskiej Bobowej, której historia rozpoczęła się już w XIX wieku. Do sprzedaży trafiły między innymi koronkowy kołnierz i torebka z koronkową nakładką.

O koronce napisał również portal Business of Fashion. Wśród osób, którym rękodzieło zawdzięcza swoją popularność, wymienił między innymi Magdę Butrym. Projektantka nie tylko zrobiła z niej jeden ze swoich znaków rozpoznawczych. Jak ujawnił portal – Polka pokryła koronką nawet… uchwyty drzwi w swoim pop-up store w Nowym Jorku! Jednocześnie BoF nazywa ją „nowoczesną pionierką stylu, który w jej rękach czerpie z tradycyjnej odzieży słowiańskiej i wschodnioeuropejskiej”. Oprócz Magdy Butrym w artykule pojawia się, oczywiście, marka Chylak.

„Po wielkim trendzie cichego luksusu, szydełko i haft wydają się wręcz bajkowe i naprawdę się wyróżniają. Ja robię to już od 10 lat, ale teraz nadszedł ich moment”

– powiedziała Butrym.

Polecamy: Wywiad z Magdą Butrym o kulisach współpracy z H&M

Źródło: Associated Press

Zdjęcie główne: Forum