RAPORT: Biuro czy praca zdalna? Polskie firmy odzieżowe zdradzają swój tryb pracy na jesień

904

Praca? Podobno nie zając i nie ucieknie. Ale nic i nikt nie zabrania jej się zmienić. Wielu z nas doświadczyło tego na własnej skórze. Wirus, wybuch pandemii, przymusowa kwarantanna przetasowały karty. Nie wszystko jednak złe, co się z covidem wiąże – konieczność pracy zdalnej i wprowadzenie tzw. home office nauczyło nas patrzeć na dotychczasowe przyzwyczajenia nieco inaczej. Jaki tryb pracy wybrały marki, odkrywszy nowe możliwości jej organizacji – mając przy tym na uwadze, że ryzyko nadejścia nowej fali zachorowań wciąż jest wysokie ? Sprawdzamy!

Home Office, praca stacjonarna czy tryb mieszany?

Postawmy sprawę jasno – polubiliśmy się z pracą zdalną. I nie jest to tylko nowy trend na naszym lokalnym rynku. W Wielkiej Brytanii aż 60% respondentów w majowym badaniu prowadzonym przez StarLeaf potwierdziło, że po zniesieniu lockdownu chciałoby mieć możliwość częstszego korzystania z opcji pracy zdalnej. Natomiast francuski serwis „BFMTV” podaje, że wśród pracowników na tamtejszym rynku aż 73% wolałoby pracować zdalnie, czy to w wymiarze ciągłym, czy mieszanym.

A w Polsce? Podobne statystyki opublikowało w lipcu HAYS. Wynika z nich, że aż 67% z nas na pracę zdalną patrzy bardziej pozytywnie, a 39% najchętniej pracowałoby w większości zdalnie. Co ciekawe, pracę wyłącznie zdalną wybiera jednak 9% osób. Chyba więc zależy nam na kontakcie ze współpracownikami?

W lipcu już w 32% z badanych firm pracownicy wrócili do biura. 11% miało to zrobić w sierpniu. Zaznaczmy, że respondenci nie reprezentowali raptem jednego sektora gospodarki. Ich głosy przedstawiają całe spectrum emocji rządzących rynkiem. A jeśli chodzi o branżę mody, jak tutaj wygląda sytuacja? Skontaktowałyśmy się z różnymi markami, by dowiedzieć się, jak zorganizowały pracę w „nowej normalności”. Oto ich odpowiedzi:

LPP

„Wraz z odmrażaniem gospodarki i powrotem firmy do pełnego funkcjonowania, zaczęliśmy także stopniowo wracać do stacjonarnego trybu pracy w biurach, co wiązało się również z wprowadzeniem wszelkich zasad zapewniających bezpieczeństwo wszystkim naszym pracownikom. Wprowadziliśmy do odwołania regulamin w kwestii poruszania się w budynkach LPP, stołówkach czy podróży służbowych. Zgodnie z nim m.in. każdy pracownik przed rozpoczęciem dnia pracy ma realizowany obowiązkowy pomiar temperatury, ograniczyliśmy do koniecznego minimum wieloosobowe spotkania, zrezygnowaliśmy z organizowania spotkań w naszych biurach i wchodzenia do nich osób postronnych.

We wszystkich budynkach obsługa regularnie dezynfekuje wszystkie powierzchnie użytkowe i wspólne, a każdy z budynków zaopatrzyliśmy również w niezbędne środki dezynfekujące, które są do pełnej dyspozycji pracowników. Są to przykładowe rozwiązania, które zastosowaliśmy w trosce o bezpieczeństwo wszystkich naszych pracowników. Biorąc również pod uwagę zmieniające się warunki, jesteśmy cały czas elastyczni, aby wszelkie podejmowane środki ochrony były adekwatne do panującej sytuacji.” ( Biuro prasowe LPP)

CCC

„COVID na pewno zmienił tryb naszej pracy. Po pierwsze praca zdalna na stałe weszła do akceptowanych form wykonywania obowiązków służbowych. Technologicznie byliśmy do tego świetnie przygotowani – narzędzi do pracy i spotkań online używamy od dawna. Dziś wideorozmowy i telekonferencje odbywają się po prostu znacznie częściej ze względu na zwiększone środki ostrożności i rezygnację z większości spotkań na żywo. Po drugie aspekt bezpieczeństwa, zawsze bardzo ważny, jeszcze zyskał na znaczeniu. W otwartych już w pełni biurach, sklepach i centrach logistycznych cały czas pracujemy przy zachowaniu zwiększonych zasad bezpieczeństwa. Po trzecie COVID zwiększył znaczenie komunikacji – tej zewnętrznej, ale również wewnętrznej.

Jeśli chodzi o klientów to oczekują oni od marek nie tylko treści sprzedażowych, ale także zwykłego bycia w kontakcie, zapewnienia atrakcyjnych treści w mediach społecznościowych. Z kolei pracownicy potrzebują regularnej informacji, aktualizowania ich wiedzy na temat tego co się dzieje w firmie, ale także wsparcia w utrzymaniu motywacji i zaangażowania. – Gabriela Kahl, Dyrektor HR CCC S.A.”

Moliera 2

„W Moliera 2 wierzymy, iż fundamentem naszego rozwoju są ambitni, wysoko wykwalifikowani oraz zmotywowani pracownicy – dlatego tak bardzo zależy nam, aby w pracy czuli pełen komfort. Kiedy w marcu pojawiło się zalecenie pracy zdalnej, my również wprowadziliśmy taki system. Dzięki wdrożeniu szeregu innowacyjnych rozwiązań cały team szybko zaadaptował się do nowych warunków. Obecnie pracujemy w biurze w pełnym wymiarze godzin. Zastosowaliśmy się do wszystkich zaleceń mających na celu zagwarantowanie każdemu bezpieczeństwa – w okresie pandemii jest to dla nas priorytet (Przemysław Dankowski, PR Coordinator).”

Lancerto

Czas lockdown’u to była przyspieszona lekcja pracy z domu ale też egzamin dla firmy jako organizacji. Znakomita część naszych pracowników biurowych pracowała z domu. Inni w trybie błyskawicznym zostali przeszkoleni do nowych stanowisk, np. wsparcia dla działu ecommerce, który zyskiwał w czasie zamknięcia salonów. Dzisiaj mogę powiedzieć, że ten test zdaliśmy bardzo dobrze. Pomogła nam płaska stuktura i brak rozbudowanej hierarchii wewnątrz firmy. Zawsze staraliśmy się zatrudniać błyskotliwe osoby dopasowane do naszej kultury firmowej i dawaliśmy im dużą samodzielność oraz swobodę. W trudnym momencie, ta strategia opłaciła się. W tej chwili już niemal cała załoga pracuje tradycyjnie w biurach. Jesteśmy jednak bardzo elastyczni i otwarci na różne formy pracy, także z domu, oczywiście na stanowiskach dla których jest to możliwe.” (Mariusz Serafin, Dyrektor Marketingu LANCERTO)

Ambasador Lancerto, mat. prasowe Lancerto (Kuźniar Media)

>>> CZYTAJ RÓWNIEŻ: „Tak koronawirus uderzył w polskie firmy. Właściciel Lancerto: „W jednej chwili została zahibernowana cała firma. Sytuacja bez precedensu”

OMBRE

Covid zmusił wiele firm do przeorganizowania dotychczasowego sposobu pracy w iście ekspresowym trybie. Nasza firma również została poddana próbie i myślimy, że udało nam się z niej wyjść obronną ręką. Specyfika firmy pozwoliła na wprowadzenie w wielu jej obszarach pracę zdalną, co znacznie ograniczyło liczbę osób przebywających jednocześnie w jednym miejscu. Pracownicy świetnie odnaleźli się w nowej rzeczywistości pracy zdalnej. 

Oprócz zaplecza biurowego posiadamy również spore zaplecze logistyczno-magazynowe. W tym aspekcie również wprowadziliśmy szereg zmian, zapewniających możliwość ciągłej pracy, nawet w razie wystąpienia przypadku Covid u któregoś z naszych pracowników. Podzieliliśmy dotychczas pracujących na jednej zmianie pracowników na dwa oddzielnie działające zespoły, tak aby nie miały ze sobą kontaktu. Pierwszy zespół zaczyna pracę o godzinie 6:00 a kończy o 14:00, tak aby o 14:30 mógł wejść kolejny i kontynuować pracę. Ustanowiliśmy 30 minutowy odstęp pomiędzy zmianami, aby w tym czasie przewietrzyć i zdezynfekować pomieszczenia w celu zapewnienia jak najlepszego bezpieczeństwa pracownikom.  (Łukasz Gromotowicz, właściciel marki)

Solar

Po okresie przestoju wywołanego lockdownem, powoli wracaliśmy do pracy w pełnym wymiarze godzin. W okresie wakacyjnym pracowaliśmy głównie w ramach HO, natomiast od sierpnia powróciliśmy do pracy w tradycyjnym modelu biurowym. Tego wymaga charakter naszej pracy, która często polega na zespołowym podejmowaniu decyzji i omówieniu różnych rozwiązań na forum. Szczególnie ważne jest to w kontekście pracy Działu Projektowego, jednak również praca w innych działach firmy wymaga częstych spotkań, wymiany zdań i opinii. W wielu obszarach praca zdalna nie jest wystarczająca. 

Do niezbędnego minimum ograniczyliśmy jednak większe spotkania międzydziałowe i bezpośrednie spotkania z gośćmi z zewnątrz – odbywają się tylko te spotkania, których nie można odbyć w formie telekonferencji czy za pośrednictwem telefonu. Ważną zmianą organizacyjną jest również ograniczenie wizyt w naszych sklepach zlokalizowanych przede wszystkim w galeriach handlowych – przedstawiciele działów Zarządzania Siecią czy Visual Merchandisingu, których praca wymaga częstych spotkań ze sprzedawcami i menedżerami sklepów bywają w sklepach rzadko, intensyfikując za to kontakt telefoniczny i mailowy.

Jako firma podchodzimy elastycznie do obecnej sytuacji. Praca w trybie ho jest możliwa, jednak już w mniejszym wymiarze. Wierzymy, że bezpośredni kontakt i wymiana poglądów są niezbędne dla dobrego funkcjonowania organizacji. Jednocześnie spotkania i bycie razem dają nam energie do tworzenia i działania. Bezpośredni kontakt, spotkanie z kolegami z pracy i obecność w biurze są dla nas wszystkich istotne, więc powrót do trybu sprzed lockdownu przyjęliśmy z ulgą.

Oczywiście bardzo dbamy o przestrzeganie wytycznych sanitarnych, pracownicy korzystają z płynów do dezynfekcji, zostali wyposażeni w maseczki, z których mają obowiązek korzystać podczas spotkań. W przypadku jakichkolwiek objawów infekcji bezwzględnie nakazujemy pozostać w domu. (Anna Karpińska Menedżer Działu PR)

Pretty One

Wiosną, wszyscy pracownicy, którzy mieli taką możliwość pracowali zdalnie. Osoby, które takiej możliwości nie miały, pracowały zmianowo, w małych grupach. Między innymi były to osoby, które zajmują się obsługa sklepu internetowego – zamówień nie zapakujemy zdalnie. Firma została wyposażona w niezbędne środki ochrony, np. płyny do dezynfekcji, rękawiczki czy maseczki. Czas pracy się zmienił. Szybko okazało się, że przy dobrej organizacji wypracowanie odpowiedniego systemu pracy nie jest trudne. Po tej próbie jesteśmy dużo bardziej elastyczni. Nasi pracownicy mają możliwość pracy zdalnej, gdy tego potrzebują. Z drugiej strony, nasze działy nie są duże, dlatego obecnie wróciliśmy do pracy stacjonarnej. Przy strukturze, która obowiązuje w Pretty One jest to wygodniejsze i bardziej efektywne. Jeżeli jesienią nastąpi druga fala pandemii, będziemy dużo lepiej przygotowani.

Musimy jednak pamiętać, że Pretty One 100% produkcji odzieżowej powstaje we własnych szwalniach pod Warszawą. Dlatego niezwykle ważne było dla nas utrzymanie produkcji i miejsc pracy. W najgorszych momentach, gdy galerie handlowe przez dłuższy czas pozostawały zamknięte, a sprzedaż w naturalny sposób drastycznie spadła, musieliśmy dopasować się do panujących realiów. Krawcowe pracowały na zmiany, w małych grupach. Poza podstawową produkcją szyliśmy m.in. maseczki, kombinezony, fartuchy. To pozwoliło nam zachować pracę wielu naszych pracowników. (Olga Boczek, Marketing Manager)

PUCCINI

Kryzys epidemiologiczny dotknął nas tak samo nagle jak każdą inną firmę. Nie ukrywamy, że mocno wpłynęło to na nasz biznes. Przez pierwszy, najtrudniejszy okres kadra zarządzająca pracowała w firmie, a pozostali pracownicy zdalnie. Po pewnym czasie okazało się, że większa skuteczność współpracy możliwa jest do osiągnięcia, gdy wszyscy pracujemy w biurze. Na szczęście w centrali posiadamy duże pomieszczenia, gdzie mogliśmy wdrożyć wszelkie potrzebne i wymagane warunki bezpieczeństwa, w tym odpowiednie odległości pomiędzy pracownikami, regularne wietrzenie pomieszczeń czy obowiązkowa dezynfekcja przed przyjściem do pracy.

Momentami z różnych przyczyn praca przyjmowała tryb mieszany, lecz były to tylko pojedyncze przypadki podyktowane najczęściej podejrzeniem, że ktoś w otoczeniu danej osoby mógł mieć kontakt z osobą zakażoną koronawirusem. Był to kolejny przykład działania profilaktycznego. Dotychczas żaden z naszych pracowników nie został zarażony koronawirusem. W najbliższym czasie, tj. jesienią nie planujemy zmiany obecnego sposobu pracy (czyli stacjonarnego), gdyż po pierwsze sprawdza się on bardzo dobrze pod kątem operacyjnym, po drugie cały czas trzymamy restrykcyjny reżim sanitarny, a po trzecie uważamy, że akurat w Polsce nie będzie typowej drugiej fali – naszym zdaniem fala ciągle jest jedna – spłaszczona i rozłożona w czasie, która akurat ostatnio staje się coraz większa przez poluzowanie ogólnych obostrzeń.

Oczywiście z uwagi na zdrowie i bezpieczeństwo naszych pracowników, w przypadku wystąpienia bardzo trudnej sytuacji epidemiologicznej nie wykluczamy przejścia na pracę całkowicie zdalną. Zdrowie naszych pracowników jest dla nas najważniejsze. (Piotr Kałwa, Head of e-commerce)

ANSWEAR

Od połowy marca większość naszych biurowych pracowników działa w trybie zdalnym. Osoby pracujące w biurze muszą zachowywać stosowne odstępy, wprowadziliśmy także limity osób przebywających w salach spotkań. Wszyscy pracownicy są systematycznie informowani o pandemii oraz nowych wytycznych – w tym celu stworzyliśmy dedykowaną stronę w naszym wewnętrznym systemie informatycznym. Wyzwaniem było wprowadzenie nowego sposobu rekrutacji – obecnie w większości przeprowadzamy je w sposób zdalny z wykorzystaniem dostępnych narzędzi, tak, aby ograniczyć liczbę kontaktów z zewnątrz. Troska o bezpieczeństwo naszych pracowników jest dla nas priorytetem – na  bieżąco monitorujemy sytuację, dlatego decyzja o powrocie do biura jesienią czy zimą będzie powiązana z liczbą zachorowań w kraju oraz regionie. (Justyna Majerska, Social Media Specialist)

>>> PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ: Dziś rusza nabór na studia „Prawo i zarządzanie w sektorze mody” z 80% dofinansowaniem od rządu