Pyer Moss zgarnia nagrodę CFDA/Vogue Fashion Fund i rozbudza nadzieje na przyszłość

249
źródło: footwearnews.com

Główna nagroda prestiżowego konkursu dla młodych projektantów CFDA/Vogue Fashion Fund 2018, trafiła w ręce projektanta Kerby Jean-Raymonda, twórcy kontrowersyjnej marki Pyer Moss.

Moda w końcu ukoronowała nowego księcia, który jest zdeterminowany, by uczynić branżę bardziej znaczącą – tak Robin Givhan, uznana komentatorka mody, podsumowała w „The Washington Post” wynik tegorocznej edycji konkursu. Kim jest nowa nadzieja mody?

Wyższy cel

Pyer Moss to bodaj najbardziej zaangażowana politycznie marka na świecie. I o ile o „zamieszanie w politykę” możemy posądzić obecnie wiele marek, zwłaszcza tych amerykańskich, o tyle w większości przypadków ciężko jednoznacznie stwierdzić czy to jednorazowy wymysł, czy też rzeczywiste zaangażowanie i troska o sprawy kraju.

U Jean-Raymonda, twórcy Pyer Moss, sprawa wygląda inaczej. Zaangażowany w walkę o równe prawa dla każdego, modę traktuje jako formę przekazu, drogę dotarcia ze swoimi przekonaniami do mas.

Nowy początek

Pyer Moss (nazwa pochodzi od nazwisk matki projektanta, zresztą wszystko co robi dedykuje rodzicom) to marka stosunkowo młoda. Powstała w 2013 roku, kiedy Kerby Jean-Raymond po latach pomocy innym projektantom (pracował m.in. dla Marchesy, Marca Jacbosa i Theory) postanowił podbić świat mody samodzielnie.

Mimo że streetwear dopiero raczkował na salonach, Jean-Raymond nie miał wątpliwości, że to stylistka, w której się odnajdzie. Zresztą, czy to nie moda uliczna właśnie, najlepiej podkreśla polityczny manifest?

Luksusowy streetwear

Nowoczesne kroje, bogate materiały (lakierowane skóry, kolorowe futra, jedwabie w mocnych kolorach) sprawiają, że ubrania Pyer Moss to raczej moda luksusowej ulicy częściej obserwowana na 5 Alei niż na Brooklynie, z którego pochodzi projektant.

źródło: theimpression.com

Politycznie zaangażowany

Z drugiej strony kontekst, w którym kolekcje są prezentowane daje do myślenia. Podczas pokazu wiosna-lato 2016, Kerby Jean-Raymond wyświetlił dokument o brutalnych zachowaniach policjantów wobec czarnoskórych mieszkańców Ameryki.

W ubiegłym roku projektant opublikował w magazynie „Teen Vogue” list skierowany do branży mody. Opisał w nim przypadki rasizmu, z którymi spotkał się podczas pracy, podkreślając jednak, że widzi szansę na zmianę.

Głośno było także o stworzonym przez Jean-Raymonda t-shircie They have names, z wypisanymi nazwiskami ofiar przemocy ze strony policjantów. W sesji dla magazynu „GQ” w koszulce They have names wystąpił Colin Kaepernick, zawodnik NFL, gwiazda najnowszej kampanii Nike, znany z walki z rasizmem (wielokrotnie z tego powodu atakowany).

źródło: papermag.com

Coś dla gwiazd…

Pyer Moss to marka, która zyskała duży szacunek wśród gwiazd i celebrytów. Polityczny przekaz, czasami nawet w najbardziej dosadnej formie, zdaje się tylko zachęcać do wyboru projektów Jeana-Raymonda.

Na galę nagród CFDA, prowadząca Issa Rae, wybrała kreacje tylko od czarnoskórych projektantów, w tym od Pyer Moss. Nie obyło się bez skandalu. Niezwykle elegancki, niebieski kombinezon był bowiem przepasany szarfą z napisem Every N***er Is A Star nawiązującym do tytułu piosenki Borisa Gardniera.

źródło: dailymail.co.uk

… i coś dla mas

Nie ma się co oszukiwać. Pyer Moss to – mimo szczytnych celów i godnych uwagi idei – wciąż marka luksusowa. Jean-Raymond zdaje sobie z tego sprawę, między innymi dlatego zdecydował się na współpracę z Reebokiem. Sportowy gigant to zupełnie inny przedział cenowy, ale też dużo większe pole manewru. Poza modowymi insiderami mało kto kojarzy (jeszcze) Pyer Moss. A Reebok? Ciężko znaleźć kogoś, kto o Reeboku nie słyszał.

W kolekcjach pojawiają się zarówno sportowe staples, jak dresy czy kultowe już białe sneakersy, ale także bardziej modowe propozycje – futra, kowbojskie kapelusze czy długie spódnice. Odważnie, ale ze smakiem! Nie tylko dla fanów sportu.

Artysta doceniony

Jean-Raymond to artysta wszechstronny. O problemach, które chce uwypuklić swoimi projektami, opowiada także za pomocą sztuki. Jego rzeźba Aquos była wystawiana w Museum of Modern Art podczas wystawy Is Fashion Modern?.

Mimo krótkiej kariery pod własnym nazwiskiem, Jean-Raymond zdążył już zwrócić na siebie uwagę obserwatorów. „Forbes” umieścił go na swojej liście 30 under 30, a amerykańskie „Elle” okrzyknęło go jednym z siedmiu najbardziej pożądanych projektantów mody.

Przyszłość

Podsumowując konkurs, Anna Wintour, redaktor naczelna amerykańskiego „Vogue’a” oraz członkini kapituły powiedziała:

W czasach, gdy nasz świat staje w obliczu tak wielu wyzwań, jestem pod wrażeniem tegorocznych zwycięzców. Ich praca podkreśla wysoki poziom kreatywności i głęboko zakorzenione zaangażowanie w pojęcie społeczności.
źródło: pinterest.com

Mówi się, że nagroda od The Council of Fashion Designers of America to gwarancja sukcesu. Długoterminowego. Proenza Schouler, marka, która jako pierwsza w historii nagrody zdobyła tytuł laureata radzi sobie świetnie, od lat zbierając dobre recenzje swoich kolekcji.

Czy Pyer Moss oraz zdobywcy nagród runner-up Bode i Jonathan Cohen, a także pozostali finaliści konkursu to przyszłość branży mody?

Oglądając oceniane kolekcje mam wrażenie, że coś się zmienia. Każdy projekt to trochę inna bajka, coś nowego, coś czego jeszcze nie widzieliśmy. Koniec z tiulowymi sukniami dla balerin od Diora, kostiumikami Chanel czy przyprawiającymi o zawrót głowy komiksowymi kreacjami od Moschino, które oglądamy na wybiegach co sezon, od dobrych kilku lat. Jest za to porządny, ponadczasowy dizajn, piękne materiały i nieszablonowe stylizacje. Spójne kolekcje, które chce się nosić bez końca.

Jeżeli moda przyszłości to moda spod znaku Pyer Moss i spółki – ja w to wchodzę.

View this post on Instagram

Winner— thank you @cfda @voguemagazine.

A post shared by Pyer Moss (@pyermoss) on

>>> Przeczytaj również: Streetwear – nowa fascynacja klientów i inwestorów