Na rynku beauty trwa konflikt, który może mieć długofalowe konsekwencje dla całej branży luksusowej. Spółka zależna amerykańskiego koncernu Coty złożyła pozew przeciwko grupie Kering oraz marce Gucci w brytyjskim sądzie handlowym. Przedmiotem sporu jest licencja na produkcję i sprzedaż kosmetyków oraz zapachów Gucci – jeden z najbardziej dochodowych kontraktów w portfolio Coty.
W tym artykule przeczytasz o:
- powodach pozwu Coty przeciwko Kering i Gucci,
- znaczeniu nowej umowy Kering–L’Oréal dla rynku beauty,
- potencjalnych skutkach finansowych dla Coty,
- szerszym trendzie integracji marek luksusowych z segmentem beauty.
Pozew po strategicznej umowie z L’Oréal
Jak informują The Fashion Law i Global Cosmetics News, pozew został złożony 20 października 2025 roku przez szwajcarską spółkę zależną Coty – HFC Prestige International Operations Switzerland Sàrl. Bezpośrednim powodem są działania francuskiego holdingu Kering, który kilka tygodni wcześniej podpisał z L’Oréal umowę obejmującą 50-letnią licencję na produkcję i dystrybucję kosmetyków marek Gucci, Balenciaga i Bottega Veneta. Nowa współpraca ma rozpocząć się po zakończeniu obowiązującego kontraktu z Coty, czyli w 2028 roku.
Coty utrzymuje, że porozumienie z L’Oréal może naruszać zapisy obecnej licencji. Kering temu zaprzecza, podkreślając, że działa zgodnie z prawem i nie ingeruje w trwającą współpracę. Szczegóły pozwu nie są publicznie znane, jednak obie strony zapowiadają, że będą konsekwentnie bronić swoich praw przed sądem.
Dowiedz się więcej o transakcji między Keringiem a L’Oréal
Miliardowa stawka i zmiana strategii
Według informacji Le Monde i Reutersa transakcja między Keringiem a L’Oréal obejmuje nie tylko przyszłą licencję Gucci Beauty, ale także sprzedaż całego działu Kering Beauté. Wartość umowy szacowana jest na około 4 miliardy euro. Firma Coty, która od 2016 roku rozwija linie zapachowe Gucci Bloom i Gucci Guilty, może w efekcie stracić jeden z kluczowych filarów swojego segmentu premium.
Dla Kering to element szerszej strategii – grupa od kilku lat dąży do większej niezależności w obszarze beauty. Po utworzeniu działu Kering Beauté w 2023 roku koncern konsekwentnie integruje działalność kosmetyczną z modą, podobnie jak Dior czy Chanel.
Może Cię zainteresować: Czy LVMH pójdzie w ślady Kering? W grze połowa udziałów w marce kosmetycznej Rihanny
Presja na Coty rośnie
Potencjalna utrata licencji Gucci Beauty może znacząco wpłynąć na przyszłość Coty. Według szacunków analityków branżowych mowa o redukcji przychodów nawet o pół miliarda dolarów rocznie. Nadchodzący okres do 2028 roku, czyli do daty wygaśnięcia kontraktu z Gucci, będzie kluczowy dla tego, czy Coty utrzyma status niezależnego gracza w globalnym segmencie beauty.
Coty kontra Kering. Spór o nowe granice luksusu
Spór Coty i Kering to nie tylko kwestia licencji, lecz także starcie dwóch podejść do zarządzania marką. Jeśli Kering wygra, inne domy mody mogą pójść jego śladem i odzyskać kontrolę nad liniami beauty. Jeśli zwycięży Coty, będzie to sygnał, że proces integracji w luksusie ma swoje ograniczenia. Jedno jest pewne – branża beauty wchodzi w etap redefinicji, w którym licencja to już nie tylko umowa handlowa, lecz element strategii budowania tożsamości marki.
Zdjęcie główne: Instagram @guccibeauty
