„Identyfikuję się z nurtem slow”. Rozmowa z Karmen Łuszczyńską z marki Loli-Pop

281

Jeśli jesteś kobietą aktywną, wymagającą, lubisz czuć się swobodnie i zarazem kobieco w swoich ubraniach możesz zaufać Loli-Pop. Minimalizm, elegancja, piękna forma, dbałość o detale i uniwersalny styl to znak rozpoznawczy polskiej marki. Dzisiaj rozmawiamy z założycielką brandu – Karmen Łuszczyńską – projektantką, ambasadorką 13. edycji Targów Slow Fashion.

>>> Przeczytaj również: „Zaryzykowałam, poszłam za głosem serca.” WYWIAD z projektantką marki Sinsay

Karmen, powiedz proszę jak to wszystko się zaczęło? Kiedy powstała Twoja marka?  

Z moją wspólniczką Małgosią przyjaźnimy się od 16 lat. Każda z nas po studiach obrała inną ścieżkę kariery, ale pasją dzieliłyśmy się od początku naszej znajomości. Przyszedł dzień, w którym postawiłyśmy wszystko na jedną kartę – zainwestowałyśmy w bardzo ryzykowny układ – przyjaźń i biznes w jednym. Dwa różne charaktery, dwie różne osobowości, mieszkamy w dwóch różnych miastach… Ale mamy dystans do siebie, podobne poczucie humoru i kieruje nami chęć samorealizacji.

Sprawdził się ten układ?

Sztuki kompromisów nauczyłyśmy się już dużo wcześniej podczas długoletniej przyjaźni, więc wiedziałyśmy, czego możemy się po sobie spodziewać. Dodatkowo nasi najbliżsi dawali nam bardzo duże poczucie bezpieczeństwa, wierzyli w nasze talenty i chyba również ulegli naszemu entuzjazmowi, czułyśmy że to jest moment, w którym możemy zacząć budować coś fajnego. I założyłyśmy markę Loli-Pop. Początkowo tylko projektowałyśmy i szyłyśmy odzież dziecięcą. Później postawiłyśmy na koncepcję mama-córka i okazało się, że kobiety polubiły nasze zwiewne sukienki, wygodne kombinezony i dziewczęce spódnice. Stopniowo uczyłyśmy się tego biznesu, oczywiście pojawiały się również obawy czy nam się powiedzie, ponieważ rynek mody damskiej był już nasycony. To nasze klientki uświadomiły nam, że mamy produkt wyjątkowy.

Co uważacie za swój flagowy produkt? 

Nasze długie sukienki są uwielbiane przez klientki, gwiazdy, blogerki, a także przez nas same. Z dużym entuzjazmem przyjęte zostały również czerwone sukienki w wersji mini i maxi, a także krótkie i długie kombinezony.

Obok mody naszą drugą, wspólną pasją jest architektura wnętrz. Ma to ogromny wpływ na nasze projektowanie – wszystko co robimy musi być solidne, ale też bardzo dobrze osadzone w proporcjach, nawiązywać do kanonów estetyki i posiadać doskonałe walory użytkowe.

Ile czasu pochłania Ci marka, a ile osób dla Was pracuje?

Pracujemy po kilka godzin dziennie, ale zawsze na 110%, czasem w nocy, czasem w aucie, pociągu, czy na spacerze – bardzo wiele zależy na jakim etapie jesteśmy – tworzenie nowych wzorów pochłania najwięcej naszego czasu.  Bardzo wiele osób nas wspiera, są to niezwykle zdolne osoby, takie jak wspaniała pani konstruktor, fotograf. Otacza nas grono profesjonalistów, współpracujemy z jedną z najlepszych szwalni w Polsce, zawsze na pierwszym miejscu stawiamy jakość. 

Widziałam, że zostałaś ambasadorką 13. edycji Targów Slow Fashion. 

Tak i nie ukrywam, że z dużą radością przyjęłam tę propozycję. Jak najbardziej identyfikuję się z nurtem slow. Zasada kupuj mniej, ale lepszej jakości, to coś co obie z Małgosią wyniosłyśmy z domu, a teraz jest to w dodatku w trendzie. Nasza marka dużo zyskała dzięki tej współpracy, więc takie wyróżnienie jest dla nas zaszczytem. Dzięki targom Slow Fashion i Slow Weekend oraz obecności w Butiku Slow Concept Store rozpoznawalność brandu Loli-Pop istotnie wzrosła. Bardzo ważne hasło, które nas łączy to „bądźmy świadomi swoich wyborów” – i zdecydowanie nie dotyczy ono tylko tego co na siebie wkładamy!

A jakie są Twoje plany na przyszłość? 

Zamówienia internetowe spływają do nas z całego kraju, dlatego też chciałybyśmy ostrożnie spróbować sił na rynku zagranicznym. Jak każdej firmie modowej marzą nam się butiki w kilku miastach Polski. Poważanie traktując filozofię slow w najbliższej przyszłości chcemy wprowadzić do naszych kolekcji innowacyjne tkaniny, bezpieczne dla naszego ciała i środowiska.