„Czy branża mody zamknie „bawełniany gułag”?”

107
źródło: Unsplash

„Nawet co piąte bawełniane ubranie naznaczone jest wyzyskiem i łamaniem praw człowieka. Do dramatu Ujgurów pośrednio może się przyczyniać każda popularna marka odzieżowa.

Ponad 190 organizacji praw człowieka z całego świata domaga się, by firmy odzieżowe całkowicie zerwały kontakty z dostawcami bawełny z chińskiego regionu Sinciang. Ich zdaniem nawet co piąte bawełniane ubranie sprzedawane na świecie naznaczone jest wyzyskiem, pracą przymusową i łamaniem praw człowieka. Przez te ostatnie rozumieć należy wynarodawianie, sterylizację, gwałty i tortury w ponad tysiącu obozów koncentracyjnych, eufemistycznie nazywanych reedukacyjnymi. Poddanych im ma być – według szacunków organizacji takich jak Uyghur Human Rights Project z siedzibą w Waszyngtonie – od miliona do miliona ośmiuset tysięcy Ujgurów. To muzułmańska mniejszość etniczna żyjąca w północno-zachodnich Chinach” – pisze Michał Zaczyński dla „Polityki”

CZYTAJ WIĘCEJ