Grupa LVMH już oficjalnie startuje z własną platformą e-commerce 24 Sèvres

338
Louis Vuitton Japonia, Fot. Nobuaki Nakagawa, Shinkenchikusha

Wydawało się, że rynek e-commerce skierowany na branżę dóbr luksusowych posiada już swoich stałych graczy. Net-A-Porter, MyTheresa, LusiaViaRoma to platformy, które nie musiały się nikogo obawiać – aż do teraz, gdy swój debiut zapowiadział gigant LVMH.

LVMH – obecnie niekwestionowany lider na rynku, na swoją pozycję pracował od 1987 roku. W jego portfolio odnaleźć można wybitne domy modowe, takie jak Celine, Louis Vuitton czy Fendi, marki beauty – Sephora czy Benefit, a nawet brandy alkoholowe jak Don Perignon oraz Moet. W sumie 70 marek, które już od marca zakupić będzie można na nowej platformie sprzedażowej koncernu.

Czytaj również: Natalie Massenet: „Sprzedałam Net-a-Porter i otwieram kolejną firmę”

Choć LVMH na rynek e-commerce wkracza ze sporym opóźnieniem, to ich debiut może mocno namieszać w branży. W sprzedaży oprócz stałych marek luksusowych, znajdą się również te, które dotąd nie były dostępne online. Ķowa o łącznie 150 brandach.

Wydaje się jednak, że to doskonały moment na to, by koncern – do tej pory ostrożny, wkroczył na rynek handlu elektronicznego. Tylko w 2016 roku LVMH zanotował 5 proc. wzrost przychodów, osiągając zysk w wysokości 37,6 mld euro. Także zatrudnienie Iana Rogersa – nowego dyrektora odpowiadającego za strategię digital, wydaje się doskonałym posunięciem – zwłaszcza śledząc jego doświadczenie jako dyrektora muzycznego firmy Apple.

Sprzedaż internetowa LVMH będzie bezpośrednio połączona ze znanym domem handlowym Le Bon Marche. Start przewidziany jest już w nadchodzące wakacje, jednak pozostałe platformy e-commerce mogą zacząć się obawiać. Konkurencja z liderem rynku wymaga połączenia sił – by ochronić przyszłość. Wystarczy spojrzeć na fuzję Net-a-Porter.com i Yoox lub Neiman Marcus Group z MyTheresa.com. Czy pomimo prób stali gracze będą musieli oddać zaszczytne miejsce LVMH? Okaże się już wkrótce.

Autor: Kaśka Michalik

Czytaj również: Jak polscy projektanci zabłysnęli na międzynarodowych tygodniach mody