Podróbki chińskie platformy. Dwóch eleganckich mężczyzn idących ulicą. Mężczyzna po lewej nosi koszulę, a po prawej – marynarkę i białą koszulkę.

Zamówił koszulkę i spinkę na chińskiej platformie. Teraz zapłaci ponad 600 euro

Zakupy online mogą być wygodne i pełne okazji, ale czasem kryją też niespodzianki. Historia mieszkańca Rzymu, który zapłacił wysoką karę za podróbki z chińskiej platformy, przypomina, jak ważna jest ostrożność. Dzięki niej unikniesz zakupu nieoryginalnych produktów.

Z tego artykułu dowiesz się:

  • jak drobne zamówienie zwróciło uwagę służb celnych,
  • jak włoskie organy zweryfikowały autentyczność produktów,
  • co pokazują badania ITIF o podróbkach na Shein, Temu i AliExpress,
  • jakie produkty są najczęściej fałszowane,
  • jak rozpoznać podejrzaną ofertę i kupować bezpieczniej.

Zobacz też: Przestępcy upodobali sobie luksusowe torebki

Kosztowne zakupy na chińskiej platformie

Jak donosi PAP, włoski dziennik „La Repubblica” opisał przypadek mieszkańca Rzymu, który w maju zrobił zakupy na „popularnej chińskiej platformie. Zamówił wtedy dwie rzeczy: koszulkę i spinkę do włosów dla dziecka, które nawiązywały do popularnych filmów animowanych: „W głowie się nie mieści” oraz „Potwory i spółka”. Jednak artykuły nie dotarły nigdy do odbiorcy z Rzymu. Zamiast tego będzie musiał on zapłacić wysoką karę. Powód? Zamówione produkty okazały się podróbkami.

Ponad 600 euro za podróbki

Zamówione na chińskiej stronie produkty wzbudziły podejrzenia włoskiej Agencji Celnej, która postanowiła skontrolować koszulkę i spinkę. Dodatkowo funkcjonariusze skontaktowali się z ekspertami w dziedzinie własności intelektualnej, prosząc ich o weryfikację oryginalności produktów. Wśród nich znaleźli się przedstawiciele wytwórni filmowej ze Stanów Zjednoczonych, odpowiadającej za produkcję ​​„W głowie się nie mieści” oraz „Potworów i spółki”. Eksperci potwierdzili, że zamówione artykuły są podróbkami.

W efekcie pod koniec sierpnia 2025 mieszkaniec Rzymu dostał informację o skonfiskowaniu zamówionych produktów przez Agencję Celną. Na zawiadomieniu się nie skończyło – klient będzie musiał zapłacić 618 euro kary za sprowadzenie sfałszowanych artykułów.

Chińskie platformy toną w podróbkach

Chociaż dziennik „La Repubblica” nie ujawnił, na której chińskiej platformie złożył zamówienie ukarany klient, to raport ITIF pokazuje, że problem dotyczy każdego giganta ze Wschodu. Amerykańska fundacja sprawdziła 51 „podejrzanych” produktów zamówionych na Shein, Temu i AliExpress. Z 42 artykułów, które dostarczono, aż 24 uznano za „prawdopodobne podróbki”. Były to między innymi:

  • dobra luksusowe (np. buty Nike, koszulka polo Ralph Lauren),
  • kosmetyki (np. produkty Milk Makeup, błyszczyk do ust Rhode),
  • produkty farmaceutyczne,
  • zabawki i artykuły dla dzieci,
  • artykuły gospodarstwa domowego.

Jak podkreślają twórcy raportu: celem „nie było określenie odsetka podróbek na tych platformach, ale ocena dostępności, widoczności i cech ofert budzących poważne obawy dotyczące autentyczności, zgodności z przepisami i odpowiedzialności platformy”.

Buty Nike z AliExpress

Przykładem prawdopodobnej podróbki są buty Air Max 270 zamówione przez ITIF na AliExpress. Fundacja wybrała je między innymi ze względu na niską cenę. Sprzedawca wysłał produkt w plastikowej torbie, a nie w pudełku. Dodatkowo etykieta w dostarczonych butach różniła się od oryginału.

Przeczytaj również: Oto najczęściej podrabiane sneakersy według Entrupy

Amerykańska fundacja pomaga w bezpiecznych zakupach

Autorzy raportu ITIF pomagają w rozpoznaniu podejrzanych ofert, wymieniając między innymi charakterystyczne działania nieuczciwych sprzedawców. To np. podawanie się za autoryzowanego dystrybutora bez żadnego potwierdzenia, a także manipulowanie opisami poprzez umieszczanie w nich nazw marek lub konkretnych modeli.

Wyniki raportu wskazują, że najwięcej podejrzanych produktów znajduje się na AliExpress i Temu. Co ciekawe, to druga platforma może „oferować więcej zwodniczych podróbek, które wyglądem i opakowaniem wiernie naśladują legalne produkty”.

Przeczytaj również: Jak rozpoznać podróbki luksusowych marek. Kompletny przewodnik

Zdjęcie główne: Spotlight Launchmetrics

Katarzyna Wendzonka

Redaktorka i copywriterka z 8-letnim doświadczeniem oraz absolwentka Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Od 2017 roku pisze o modzie, urodzie i szeroko pojętym lifestyle'u – teraz również od strony biznesowej. Zawodowo związana między innymi z Fashion Biznes, prywatnie początkująca minimalistka oraz miłośniczka kawy i kryminałów. W wolnych chwilach odkrywa sekrety UX writingu i psychologii.