Licencja Gucci Beauty L’Oréal. Zbliżenie twarzy kobiety o gładkiej, promiennej cerze, która trzyma przy policzku okrągłe, złote opakowanie kosmetyku marki Gucci. Modelka ma subtelny, rozświetlający makijaż z wyraźnym różem na policzkach i błyszczące, pełne usta w odcieniu nude. Jej dłoń z delikatnym, naturalnym manicure podkreśla elegancki charakter produktu, a całość utrzymana jest w ciepłej, luksusowej estetyce typowej dla reklamy kosmetyków premium.

Walka o Gucci Beauty. Ta decyzja może zmienić układ sił w branży

Jak donosi Reuters, L’Oréal chciałby uzyskać dostęp do licencji na kosmetyki Gucci wcześniej niż w 2028 roku. Sprawa jest obecnie przedmiotem rozmów między właścicielem marki, grupą Kering, a dotychczasowym licencjobiorcą Coty. To kluczowy element transakcji wartej 4 mld euro, w ramach której L’Oréal przejmuje dział beauty Kering zbudowany wokół marki Creed.

W tym artykule przeczytasz:

  • dlaczego licencja na kosmetyki Gucci ma strategiczne znaczenie dla L’Oréal,
  • kto obecnie kontroluje prawa do segmentu kosmetycznego marki,
  • jak wygląda sytuacja między Kering a Coty,
  • dlaczego analitycy uważają biznes beauty Gucci za niewykorzystany potencjał.

L’Oréal chce przyspieszyć przejęcie praw do kosmetyków Gucci

Podczas konferencji dla analityków CEO L’Oréal Nicolas Hieronimus przyznał, że firma „byłaby szczęśliwa, gdyby mogła przejąć markę wcześniej”, odnosząc się do obowiązującej do 2028 roku umowy licencyjnej. Dodał, że kwestia ta jest obecnie omawiana między Kering a Coty.

Licencja na kosmetyki Gucci pozostaje w rękach Coty do 2028 roku. Analitycy od dawna wskazują jednak, że segment beauty jednej z najbardziej rozpoznawalnych marek luksusowych na świecie jest niedostatecznie rozwinięty.

Sprawdź: Kering pozwany przez Coty. W tle głośna transakcja z L’Oréalem

Kluczowy element transakcji wartej 4 mld euro

Źródła cytowane przez Reuters wcześniej informowały, że prawa do kosmetyków Gucci Beauty były kluczowym elementem porozumienia między zadłużonym Kering a L’Oréal. W październiku luksusowa grupa sprzedała swój dział beauty, zbudowany wokół marki Creed, koncernowi L’Oréal za 4 mld euro.

Co ciekawe, według doniesień branżowych Kering próbował wcześniej wykupić Coty z obowiązującej umowy licencyjnej, jednak amerykańska firma odmówiła. Coty nie komentuje obecnych rozmów, podobnie jak Kering, ale nowy CEO – Markus Strobe – podkreślił, że:

„Zawsze jesteśmy otwarci na transakcje, które tworzą wartość dla nas i dla naszych akcjonariuszy”.

Co oznacza wcześniejsze przejęcie licencji Gucci Beauty przez L’Oréal?

Jeśli L’Oréal faktycznie przejmie licencję na kosmetyki Gucci wcześniej niż w 2028 roku, może to znacząco zmienić układ sił w segmencie luksusowego beauty. Dla francuskiego koncernu byłby to dostęp do jednej z najbardziej rozpoznawalnych marek świata, ale jednocześnie brandu, którego potencjał w kosmetykach wciąż pozostaje niewykorzystany.

Na razie rozmowy trwają, a Kering i Coty oficjalnie nie komentują szczegółów. Jedno jest jednak jasne: licencja na kosmetyki Gucci Beauty stała się kluczowym elementem większej strategicznej układanki. A od tego, kiedy i w czyje ręce trafi, może zależeć przyszła dynamika całego segmentu premium beauty w Europie.

Może Cię zainteresować: Polskie marki beauty, które zadebiutowały w 2025 roku – uroda w Polsce nie stoi w miejscu

Zdjęcie główne: Instagram @guccibeauty

Katarzyna Wendzonka

Redaktorka i copywriterka z 8-letnim doświadczeniem oraz absolwentka Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Od 2017 roku pisze o modzie, urodzie i szeroko pojętym lifestyle'u – teraz również od strony biznesowej. Zawodowo związana między innymi z Fashion Biznes, prywatnie początkująca minimalistka oraz miłośniczka kawy i kryminałów. W wolnych chwilach odkrywa sekrety UX writingu i psychologii.