Unia Europejska zaostrza przepisy wobec platform e-commerce, które sprowadzają do Europy produkty niespełniające norm – donosi Reuters. Nowe regulacje mają ograniczyć napływ tanich i potencjalnie niebezpiecznych towarów, głównie z Azji, a także wyrównać warunki konkurencji na rynku. W grę wchodzą wysokie kary finansowe, utrata przywilejów celnych, a nawet blokada dostępu do platform.
W tym artykule przeczytasz:
- jakie kary planuje Unia Europejska,
- co zmieni się w imporcie tanich produktów,
- które platformy mogą być najbardziej dotknięte,
- kiedy nowe przepisy wejdą w życie.
Nowe przepisy uderzają w model taniego importu
Parlament Europejski i Rada UE osiągnęły porozumienie w sprawie reformy kodeksu celnego, które bezpośrednio dotyczy platform e-commerce. Celem jest ograniczenie napływu produktów niespełniających norm bezpieczeństwa oraz lepsza ochrona konsumentów.
Nowe regulacje pojawiają się w odpowiedzi na gwałtowny wzrost liczby przesyłek trafiających do UE, szczególnie z platform takich jak Temu, Shein czy AliExpress. Unijni decydenci wskazują, że obecny system nie radzi sobie ze skalą importu, a część produktów trafiających do klientów może być niezgodna z normami lub niebezpieczna.

Sprawdź: Era tanich paczek z Chin dobiegła końca. UE zaostrza reguły dla e-commerce
Kary finansowe, nowe opłaty i większa kontrola
Najważniejszą zmianą są kary dla platform, które wielokrotnie naruszają przepisy. W przypadku powtarzających się naruszeń mogą one sięgnąć nawet 6% rocznej wartości importowanych towarów do UE. Firmy mogą również stracić specjalny status ułatwiający odprawy celne, co znacząco spowolni ich operacje. W skrajnych przypadkach możliwe będzie nawet ograniczenie dostępu do platform dla użytkowników w Europie.
„Systematyczne naruszenia będą prowadzić do surowszych sankcji. Celem jest rynek, który nie pozostawia takich platform bez konsekwencji”
– podkreślił Dirk Gotink z Parlamentu Europejskiego.
Zmiany obejmują także likwidację zwolnienia z cła dla przesyłek o wartości poniżej 150 euro. W jego miejsce pojawi się opłata w wysokości 3 euro oraz dodatkowe koszty manipulacyjne. Równolegle powstanie nowy system danych, który umożliwi dokładniejsze monitorowanie importu i lepsze egzekwowanie przepisów w całej UE.

UE: kary dla platform e-commerce mogą zmienić rynek
Nowe regulacje mają wejść w życie w 2028 roku, ale już teraz wyznaczają kierunek zmian w europejskim e-commerce. UE jasno sygnalizuje, że dotychczasowy model oparty na masowym imporcie tanich produktów przestaje być akceptowalny.
W praktyce oznacza to większą odpowiedzialność platform, możliwy wzrost cen dla konsumentów oraz silniejszą presję na dostosowanie się do unijnych standardów. Dla rynku to moment przełomowy, który może zmienić sposób działania największych graczy i ograniczyć przewagę najtańszych platform.
Może Cię zainteresować: Rewolucja w e-commerce od 19 czerwca. Ta zmiana dotknie wszystkich klientów
Pytania i odpowiedzi
Jakie kary grożą platformom e-commerce za naruszenia przepisów UE?
Platformy mogą zostać ukarane grzywną do 6% rocznej wartości importu do UE, a w skrajnych przypadkach grozi im ograniczenie działalności.
Czy zniknie zwolnienie z cła dla przesyłek do 150 euro?
Tak – planowana jest jego likwidacja i wprowadzenie stałej opłaty oraz dodatkowych kosztów obsługi.
Które platformy mogą najbardziej odczuć zmiany?
Najbardziej narażone są duże platformy oferujące tani import spoza UE, takie jak Temu, Shein i AliExpress.
Jak nowe przepisy wpłyną na ceny dla konsumentów?
Możliwy jest wzrost cen ze względu na nowe opłaty, cła i wyższe koszty operacyjne platform.
Kiedy nowe przepisy wejdą w życie?
Regulacje mają zacząć obowiązywać od 2028 roku.
Zdjęcie główne: Spotlight Launchmetrics
