Meta w sądzie, proces 2026. Logo Meta w tle i smartfon z aplikacją Threads trzymany w dłoni.

Meta walczy w sądzie o przyszłość Facebooka i Instagrama. Stawką nawet 1,4 bln dolarów

Meta stanęła przed sądem w jednym z najważniejszych procesów w historii mediów społecznościowych. 29 amerykańskich stanów zarzuca firmie nielegalne gromadzenie danych dzieci, a część z nich także celowe uzależnianie młodych użytkowników od Facebooka i Instagrama. Koncern zaprzecza, ale stawką są miliardowe kary i zmiany, które mogą na zawsze odmienić jego platformy.

W tym artykule przeczytasz:

  • o co 29 stanów oskarża Metę,
  • które funkcje platform znalazły się pod lupą,
  • skąd wzięła się kwota 1,4 bln dolarów,
  • jak proces może zmienić Facebooka i Instagrama.

29 stanów kontra Meta. Zarzuty uderzają w fundamenty Facebooka i Instagrama

Proces rozpoczął się 18 sierpnia 2026 roku przed sądem federalnym w Oakland. 29 stanów oskarża Metę o niewłaściwe gromadzenie i wykorzystywanie danych dzieci poniżej 13. roku życia. Oprócz tego Kalifornia, Kolorado, Kentucky i New Jersey zarzucają firmie świadome projektowanie Facebooka i Instagrama w taki sposób, aby zatrzymywały młodych użytkowników jak najdłużej.

Według oskarżycieli Meta miała wprowadzać opinię publiczną w błąd w sprawie bezpieczeństwa swoich platform. Firma Marka Zuckerberga odrzuca jednak zarzuty i twierdzi, że badania nie potwierdzają jednoznacznego związku między korzystaniem z mediów społecznościowych przez nastolatków a pogorszeniem ich dobrostanu psychicznego.

„W dużej mierze ten pozew dotyczy prokuratorów i ich świadków, którzy twierdzą, że próbując wprowadzić ulepszenia, zrobilibyśmy to trochę inaczej. Mówiąc o tym, jak wprowadzić ulepszenia, nie zgadzamy się ze sposobem, w jaki to przedstawiacie. To ma znaczenie, a dowody będą znaczące, te wysiłki, które Meta podjęła, aby się poprawić”

– powiedział w sądzie prawnik Mety, Paul Schmidt.

Proces ma potrwać około 6 tygodni. Na liście świadków znaleźli się między innymi Mark Zuckerberg i szef Instagrama Adam Mosseri.

Smartfon z aplikacjami Facebook, Instagram, Messenger, WhatsApp i X na ekranie.
fot. Unsplash

Przeczytaj też: TikTok na celowniku prokuratury w Paryżu. Czy algorytm może kosztować życie?

Koniec z polubieniami i infinite scroll? Stany chcą radykalnych zmian

Pod lupą znalazły się mechanizmy odpowiedzialne za zaangażowanie użytkowników. Mowa o polubieniach, automatycznym odtwarzaniu filmów, rekomendacjach, powiadomieniach i nieskończonym przewijaniu (infinite scroll). Zdaniem stanów mają one zachęcać dzieci do spędzania coraz więcej czasu w aplikacjach. To z kolei przekłada się na liczbę wyświetlanych reklam i zarobki firm.

Cztery stany domagają się:

  • usunięcia polubień i nieskończonego przewijania,
  • wprowadzenia limitów czasu dla młodszych użytkowników,
  • skuteczniejszego blokowania kont dzieci poniżej 13. roku życia.

Takie zmiany uderzyłyby oczywiście w model biznesowy Mety. Zgodnie z danymi reklamy odpowiadały za ponad 196 z 200,97 mld dolarów przychodów firmy w 2025 roku.

Meta próbowała zablokować zeznania byłego inżyniera. Sąd zdecydował inaczej

Pierwszym świadkiem został Arturo Bejar, były dyrektor ds. inżynierii Facebooka i konsultant Instagrama. Były pracownik Mety zeznał, że informował kierownictwo o problemach młodych użytkowników, ale według niego firma nie zareagowała na to w wystarczającym stopniu. Odnosząc się do rolek, Bejar stwierdził, że bezpieczeństwo nie było brane pod uwagę podczas ich początkowego wdrażania.

Co ciekawe, Meta próbowała zablokować zeznania Bejara, ale sędzia Yvonne Gonzalez Rogers odrzuciła wniosek.

Miliardowe kary to dopiero początek. Wyrok może zmienić Facebooka i Instagrama

Pojawiająca się w mediach kwota 1,4 bln dolarów nie jest karą, której oficjalnie zażądało 29 stanów. To sama Meta ostrzegła, że przy najszerszym sposobie naliczania sankcji rachunek mógłby osiągnąć poziom zbliżony do jej wartości rynkowej. Prokuratorzy wskazują znacznie niższą, choć nadal ogromną sumę – około 200 mld dolarów.

Co więcej, jeśli sąd uzna Metę za odpowiedzialną, może nałożyć kary cywilne i nakazać przebudowę Facebooka oraz Instagrama. Utrata znanych mechanizmów może okazać się groźniejsza dla technologicznego giganta, bo to właśnie one wydłużają czas korzystania z platform i napędzają przychody z reklam.

Aplikacje Facebook i Instagram na ekranie smartfona w folderze mediów społecznościowych.
fot. Unsplash

Może Cię zainteresować: Mark Zuckerberg sprzedał miliony okularów. Teraz kolejne miejsca ich zakazują

 

Zdjęcie główne: Unsplash

Katarzyna Wendzonka

Redaktorka i copywriterka z 8-letnim doświadczeniem oraz absolwentka Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Od 2017 roku pisze o modzie, urodzie i szeroko pojętym lifestyle'u – teraz również od strony biznesowej. Zawodowo związana między innymi z Fashion Biznes, prywatnie początkująca minimalistka oraz miłośniczka kawy i kryminałów. W wolnych chwilach odkrywa sekrety UX writingu i psychologii.