Poliester z recyklingu, mikroplastik w ubraniach. Dwie kobiety ubrane w modne jesienne stylizacje na ulicach Mediolanu – wełniany sweter, spódnica ze skóry oraz płaszcz o fakturze futra. Ubrania mogą zawierać syntetyczne włókna, które – według raportu Changing Markets – mogą być źródłem mikroplastiku w środowisku.

Ekościema? Recykling odzieży może zwiększać emisję mikroplastiku – ujawnia raport

Recykling poliestru przez lata uchodził za ekologiczną alternatywę dla „dziewiczego” plastiku. Jednak najnowszy raport organizacji Changing Markets, wzięty pod lupę przez portal FashionNetwork we współpracy zAFP, poddaje ten obraz poważnej weryfikacji. Jak wynika z badań przeprowadzonych na Uniwersytecie Çukurova w Turcji, odzież z recyklingu może być większym źródłem mikroplastiku niż ta wykonana z nowego materiału. Na celowniku znalazły się m.in. Nike, H&M, Zara, Shein i Adidas.

W tym artykule przeczytasz:

  • jakie są główne wnioski z badania mikroplastiku w ubraniach,
  • dlaczego recykling poliestru może szkodzić bardziej niż pomagać,
  • co wykryto w odzieży znanych marek,
  • jak marki tłumaczą się z zarzutów,
  • co wspólnego z tym mają plastikowe butelki,
  • czy recykling to dziś greenwashing?

Recykling poliestru – ekologiczna iluzja?

W 40-stronicowym raporcie Changing Markets przeanalizowano 51 ubrań wybranych jako reprezentatywne dla oferty marek takich jak Adidas, H&M, Nike, Shein i Zara. Testy wykazały, że recyklingowany poliester uwalnia średnio aż o 54,8% więcej mikroplastikowych cząstek niż nowy materiał. Co więcej, autorzy raportu twierdzą, że ta liczba może być nawet zaniżona.

Organizacja zwraca uwagę, że dane Textile Exchange pokazują spadek udziału rPET w rynku – z 12,5% do 12% – pomimo wzrostu jego wolumenu. Powód? Jeszcze szybciej rośnie produkcja nowego, „dziewiczego” poliestru.

Sprawdź też: Mroczna historia poliestru. Kiedy i jak powstał kontrowersyjny materiał?

Ile mikroplastiku naprawdę uwalnia poliester z recyklingu?

Zgodnie z danymi z raportu 1 g odzieży z recyklingowanego poliestru może uwalniać średnio 12 430 mikrocząsteczek. Z kolei w przypadku poliestru pierwotnego to 8 028 cząstek. To różnica na poziomie 55%, która ma realne przełożenie na środowisko — zwłaszcza gdy weźmiemy pod uwagę skalę produkcji fast fashion.

Ubrania Shein – „recyklingowe oszustwo”?

Raport sugeruje, że odzież określana przez Shein jako „z recyklingu” wcale taka nie jest. Potwierdzać to ma fakt, że oznaczenia „recycled” zniknęły z opisów wielu produktów platformy. Praktyki te nazwano wprost: „polyester fraud”, czyli oszustwo na tle deklarowanego materiału.

Podobne nieścisłości odnotowano także w przypadku H&M i Nike. Po wyłączeniu produktów Shein z analizy raport wskazuje, że recyklingowany poliester z pozostałych marek wypuszcza aż o 72% więcej mikrocząsteczek niż materiał pierwotny.

Mniejsze cząsteczki, większy problem

Nie chodzi tylko o ilość mikroplastiku, ale również o jego rozmiar. Włókna z recyklingowanego poliestru okazały się średnio o 20% mniejsze od tych z nowego materiału. Oznacza to, że są jeszcze trudniejsze do wychwycenia i bardziej podatne na rozprzestrzenianie się w środowisku.

„Obnaża recyklingowany poliester jako to, czym jest: listkiem figowym zrównoważonego rozwoju, który maskuje rosnące uzależnienie branży modowej od materiałów syntetycznych – plastiku”

– mówi Urska Trunk z Changing Markets Foundation.

Choć badacze nie wyjaśniają wprost przyczyn większej łamliwości włókien rPET, wskazują, że zarówno recykling chemiczny, jak i mechaniczny prowadzi do degradacji struktury polimerów, co skutkuje słabszymi i krótszymi włóknami.

Zobacz również:  Alarmujący raport: luksusowe materiały są szkodliwe dla środowiska?

Butelki, a nie ubrania – kontrowersyjna ścieżka recyklingu

Największe zastrzeżenia budzi jednak źródło materiału. 98% recyklingowanego poliestru pochodzi z butelek PET, a nie ze starych ubrań. Zdaniem Changing Markets to zwykłe greenwashingowe obejście recyklingu tekstyliów.

„Butelki, które mogłyby zostać ponownie przetworzone w butelki, trafiają do szybkiej mody, która kończy na wysypiskach lub w spalarni”

– czytamy w raporcie.

Polecamy: Jak działa greenwashing i dlaczego się na niego nabieramy?

Najwięksi winni: Nike i Adidas

Według raportu Nike wypada najgorzej, jeśli chodzi o ilość mikroplastiku uwalnianego zarówno z recyklingowanego, jak i pierwotnego poliestru. Średnio ponad 30 000 cząstek na gram odzieży. To cztery razy więcej niż H&M i siedem razy więcej niż Zara – przypomina FashionNetwork.

Adidas zajmuje drugie miejsce pod względem emisji cząsteczek. Marka jednak podkreśla, że widzi korzyści środowiskowe wynikające z użycia recyklingowanego poliestru. Z kolei H&M „podziela obawy dotyczące wpływu mikrocząstek na środowisko”. Jak dodała marka w rozmowie z APF – poliester stanowi tylko 22% całkowitej produkcji szwedzkiego giganta, który jednocześnie działa za kulisami w kontekście ograniczenia uwalniania cząsteczek podczas produkcji.

Nike, Shein i Zara nie odniosły się do ustaleń raportu.

Zagrożenia zdrowotne – to warto wiedzieć

Mikroplastik to nie tylko problem środowiskowy. Coraz więcej badań wskazuje na jego obecność w ludzkich organizmach – od krwi po narządy wewnętrzne. Zanieczyszczenie mikroplastikiem może wiązać się z:

  • zaburzeniami hormonalnymi,
  • stanami zapalnymi,
  • zwiększonym ryzykiem chorób układu krążenia,
  • zatorami i udarami.

Im mniejsze włókna, tym łatwiej przenikają przez bariery biologiczne i osadzają się w tkankach. Recyklingowany poliester zawiera też szerszy „koktajl chemikaliów” niż pierwotny – co zwiększa potencjalną toksyczność.

Mikroplastik w ubraniach – co dalej?

Choć recyklingowany poliester brzmi jak przyszłość zrównoważonej mody, dane pokazują, że to tylko część prawdy. Technologia nie nadąża za marketingiem, a „zielone” hasła bywają wykorzystywane jako narzędzie sprzedażowe.

Raport Changing Markets obnaża sprzeczności w działaniach wielu marek i stawia ważne pytanie: czy w świecie szybkiej mody naprawdę da się recyklingować odpowiedzialnie – czy to tylko kolejna warstwa ekościemy?

Może Cię zainteresować: Jak minimalizować negatywny wpływ branży fashion na środowisko?

Zdjęcie główne: Spotlight Launchmetrics





Katarzyna Wendzonka

Redaktorka i copywriterka z 8-letnim doświadczeniem oraz absolwentka Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Od 2017 roku pisze o modzie, urodzie i szeroko pojętym lifestyle'u – teraz również od strony biznesowej. Zawodowo związana między innymi z Fashion Biznes, prywatnie początkująca minimalistka oraz miłośniczka kawy i kryminałów. W wolnych chwilach odkrywa sekrety UX writingu i psychologii.