noSlotData
noSlotData
noSlotData
REKLAMA
noSlotData

„Pay it forward” — Wywiad z Kasią Gola z Geek Goes Chic

REKLAMA
noSlotData

Raz w miesiącu w warszawskim Google moda i technologia ściska sobie przyjacielsko dłonie pod hasłem #ggcmeetup. Pierwsza taka inicjatywa w Polsce działa od ponad roku za sprawą Kasi Gola.

Nasza przyjaźń trwa już parę lat i mogę śmiało powiedzieć, że zacieśniła się właśnie dzięki modzie i technologii. Poznałyśmy się na forum Teen Vogue Fashion University na Facebooku, a przez jakiś rok nasze rozjeżdżające się drogi wiązał internet.  Ugadałyśmy spore archiwum i z uśmiechem na twarzy czytałam ostatnio zaproszenie na pierwszy meet-up od, jeszcze wtedy, wirtualnej Kasi. W tym momencie organizowane przez Kasię spotkania cieszą się ogromną popularnością, w których uczestniczy śmietanka polskiej mody, aczkolwiek nie było tak od razu.  Nasze rozmowy z przeszłości o #ggcmeetup wyglądają jak powoli kruszący się mur rozbijany przez dziewczynę, która postanowiła zrealizować swoje marzenie. To mnie natchnęło, żeby zadać Kasi parę nurtujących mnie pytań. Zapraszam!

Rozwijałaś start-up technologiczny Flowbox, prowadzisz bloga Geek Goes Chic łączący dwa na pozór odrębne światy, a Twoje meet-upy w siedzibie Google przyciągają polską śmietankę modowo-technologiczną.  Na pewno spotykasz wielu młodych, inspirujących ludzi z fantastycznymi sukcesami na koncie. Czy widzisz jakiś wspólny mianownik między nimi?

Kasia Gila i Aga Roszak
Kasia Gola i Aga Roszak, Fot. Andrzej Wieser

Ojej, sama jestem młoda i mam nadzieję, że prawdziwe sukcesy są dopiero przede mną.  Jednak jest kilka cech, które zauważyłam, że pojawiają się u większości znanych mi osób, które odnoszą i utrzymują sukcesy.  Dokładniej to zbiór tak naprawdę par sprzecznych cech.  Po pierwsze jest to wytrzymałość na ból i upartość w dążeniu do założonych sobie celów, ale i wrażliwość i elastyczność, otwarta głowa. Po drugie, pokora i pewność siebie.  Moment, w którym ludzie uznają, że są prawdziwymi znawcami tematu to chwila, kiedy zaczynają przegrywać.  Zauważyłam też, że osoby, które mają na swoim koncie prawdziwe sukcesy są pomocni, ale nie do końca altruistycznie. Wyznają filozofię pay it forward.  Filozofia ta oznacza, że pomagają innym ludziom, nawet potencjalnej konkurencji, z nadzieją, że kiedyś ktoś inny pomoże im. To takie pozytywne nakręcanie się, oczywiście wśród osób, które chcą się pozytywnie wspierać. Tak jak kiedyś wyznałam czytelnikom “Fashion Biznes”, sama staram się podążać tym tokiem myślenia.  Ostatnią cechą jest jednoczesna szczerość oraz nieszczerość. Fake it till you make it to taka zwykle niegroźna filozofia, która pozwala umacniać wizję, zanim stanie się prawdą.  Osoby, które odnoszą sukcesy są  jednak skoncentrowane na rzeczach, które robią, a nie na małych aferkach i plotkowaniu. Czyli nie są fałszywe. Jakby się nad tym zastanowić, sprawdza się to NAWET w showbiznesie: Taylor Swift miała ogromny sukces bez swojego squadu, ale przyjaźń i pozytywne podejście do innych celebrytek sprawiło, że stała się jedną z najbardziej wpływowych kobiet.

A jakieś przykłady z Polski? 

Na naszym podwórku mamy duet: Jessica Mercedes Kirschner i Maffashion, które postanowiły nie siać hejtu, wspierać się wzajemnie i są najbardziej wpływowymi bloggerkami modowymi w tym kraju.  Oczywiście to, co powiedziałam jest tylko moją obserwacją, a nie efektem profesjonalnie przygotowanych badań socjologicznych.

Pamiętam jak ponad rok temu z zapałem organizowałaś swój pierwszy #ggcmeetup.  Co popychało Cię do tego, żeby inwestować tyle energii w inicjatywę, a których efektów nie mogłaś przewidzieć?  Skąd bierzesz siłę  i jak się motywujesz?

Geek Goes Chic Fashion Biznes
Fot. Andrzej Wieser

Siłę biorę z kosmosu! Poza tym ważne są dla mnie odskocznie: rodzina, siłownia, książki.  Dzięki nim mam większy dystans i więcej energii. Kiedy zaczynałam #ggcmeet-upy, nie miałam żadnych założeń, prócz tego, że chciałam, aby dzięki nowym technologiom, Polska branża modowa stała się bardziej profesjonalna i miała większe szanse na rynku globalnym. Reszta to spostrzegawczość i wytrwałość. Taka anegdotka: na tydzień przed pierwszym spotkaniem w Krakowie, z różnych przyczyn zrezygnowali wszyscy moi prelegenci. W ciągu 2 dni zastąpiłam ich 3 nowymi, a mogłam przecież po prostu odwołać lub przesunąć wydarzenie. To była ciekawa próba.

Czym kierujesz się podczas selekcji na meet-upy GGC? 

Mam określone kryteria, które pozwalają mi podejmować decyzje racjonalnie. Jest to bardzo ważne, bo ze spotkania na spotkanie uczestnicy są mi lepiej znani, większość z nich lubię, wszystkich szanuję. Chcę, aby to nie serce, a umysł podejmował decyzje. Istotne jest, aby na każdym spotkaniu obecne były nowe osoby. Tylko świeżość daje rozwój. Około 40-50% uczestników każdego spotkania to osoby, które jeszcze nie brały udziału w GGC Fash&Tech. Według takiej samej formuły traktuję kwestię doświadczenia w branży.  Najważniejszym kryterium jest jednak to aby mieć pewność, że każdy uczestnik będzie w stanie wnieść coś do dyskusji oraz budować społeczność.  Czyli jak widać podejście pay-it-forward również ma znaczenie.

Polska firma kosmetyczna Alba1913 jest pierwszą marką na świecie, która dzięki technologii NFC chroni swoje produkty, a przy tym nawiązuje relacje z klientem.  Jak sądzisz, czy technologia jest w stanie pomóc także młodym projektantom zabezpieczać swoje prace przed kopiowaniem?  

I tak, i nie.  Nie, ponieważ prawo nie chroni młodych projektantów, ani żadnych innych – jeśli chodzi o projekty. Zastrzeżone jest tylko logo. Trudno o ochronę również ze względu na to, że nadal funkcjonujemy w świecie trendów i zarówno młode, jak i te wielkie marki zaopatrują się często u tych samych dostawców tkanin, których spotykają chociażby na Première Vision. Poza tym, granica między kradzieżą a inspiracją jest bardzo płynna. Jednak młodzi projektanci po raz pierwszy mają realny wpływ na PR swój oraz tych doświadczonych, wielkich marek, więc w razie ewidentnych kradzieży mają narzędzia w postaci mediów społecznościowych. Wydaje mi się, że to jest najważniejsza rzecz, którą mogą zrobić. Nowe media wprowadzają trochę demokracji i praworządności. Technologie są też pomocne dużym domom mody i mogą chronić je oraz klientów przed podróbkami. Marki mogą uwierzytelniać oryginalność swoich ubrań dzięki, na przykład aplikacjom, a w przyszłości pewnie hardware’owi wplecionemu w tkaninę.

Miałaś okazję brać udział w Teen Vogue Fashion University i London Fashion Week. Jak uważasz, można by podnieść poziom imprez modowych w Polsce?

Jakiś czas temu napisał do mnie chłopak, żebym zaangażowała się w jedną z najważniejszych imprez modowych w Polsce, bo jest bardzo słabo organizowana.  Napisałam mu, że łatwiej jest hejtować niż samemu coś zorganizować.  I to jest prawda.  Oczywiście jednak powinniśmy obserwować wydarzenia w innych krajach i próbować inspirować się tym, co tam widzimy.  Wdrażać u nas to, co najlepsze. Mam wrażenie, że wyzwanie tkwi w tym, że nie dorobiliśmy się jeszcze niezależnej organizacji pokroju British Fashion Council oraz osób, które organizują np. fashion weeki zawodowo i zajmują się tym, aby dbać o rozwój całej krajowej branży. Bez podziałów. Profesjonalnie. Potrzebujemy menedżerów Polskiej mody. Oczywiście wyzwaniem jest kasa, ale prężny zespół, zorientowany na zadanie zawsze jest w stanie ją uzyskać. Co jeszcze… W przykładowym Londynie, tydzień mody to impreza nie tylko modowa. Angażuje firmy technologiczne, jednostki kulturalne, kulinarne, logistyczne. Całe miasto bierze w nim udział.

Od jakiegoś czasu rzuca mi się w oczy wearable na Twoim nadgarstku. Duże grono ludzi uważa wciąż ten gadżet za zbędny. Jak zachęciłabyś opornych do korzystania z tego, co oferuje nam inteligenta bransoletka?

W czasach, gdy siedzenie to nowe palenie, dobrze jest mieć motywator w postaci statystyk aktywności, a jeśli jest ładny i daje możliwość personalizacji, tym lepiej. Jestem zadowoloną użytkowniczką. Wiem, że dzięki bransoletce jestem bardziej systematyczna w sporcie i jest to dla mnie ważne. Umówmy się jednak, że dzisiejsze wearables to tylko ciekawostki zwiastujące prawdziwą rewolucję za kilka lat. Wearables zbliża nas do osiągnięcia osobliwości. To element przyszłej rewolucji w płatnościach, medycynie i inteligentnych miastach. Interesując się wearables dzisiaj, bardzo świadomie wejdziemy w zmiany w przyszłości.

Duże podziękowania dla Kasi za ostatnią kolaborację nad wspólnym projektem, a także dla firm Alba1913 i torbowo.pl za niespodzianki, które umiliły czas wszystkim uczestnikom #ggcmeetup!

Rozmawiała: Aga Roszak

 

REKLAMA
noSlotData
REKLAMA
noSlotData

2 thoughts on “„Pay it forward” — Wywiad z Kasią Gola z Geek Goes Chic”

  1. Bardzo dobry wywiad, przeczytałam jednym tchem. Kasia zawsze ma coś mądrego do powiedzenia. Kasiu pozdrawiam Cię z Zary na Rynku :D

Leave a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

REKLAMA
noSlotData
noSlotData
noSlotData
REKLAMA
noSlotData

Newsletter

FASHION BIZNES