Jak marki luksusowe walczą o zmiany i lepszą przyszłość?

142
Źródło: www.fashionisers.com

Globalny rynek marek luksusowych wart jest 249 miliardów funtów. Liderzy luksusowego przemysłu trzymają więc w rękach istotne narzędzie i mają moc do zmiany świata na lepsze. Podczas , gdy niektórzy z nich skupieni są na generowaniu zysku, inni chcą zostawić swój ślad i ulepszyć otaczającą nas rzeczywistość. Postanowiliśmy przyjrzeć się działaniom siedmiu luksusowych marek, jak Gucci, Lacoste czy Burberry, które pomagają uchronić zagrożone gatunki, zwracają uwagę na problem hejtu w sieci lub ratują przed śmiertelnymi chorobami.

Lacoste ratuje zagrożone gatunki

Marka Lacoste znana jest na całym świecie z logo małego, zielonego krokodyla na swoich produktach. W celu ochrony zagrożonych gatunków, francuska firma postanowił zastąpić kultowy znaczek serią dziesięciu innych zwierząt, którym grozi wyginięcie. Linia koszulek polo o nazwie Save Our Species ma zwrócić uwagę na poważny problem ochrony przyrody. Lacoste wypuściło kolekcję w zeszłym roku podczas Tygodnia Mody w Paryżu i stworzyło tyle sztuk, ile zwierząt danego gatunku jeszcze przetrwało.

Linia Save Our Species to początek trzyletniego partnerstwa firmy z organizacją International Union for Conservation of Nature. Mały krokodyl w logo marki to hołd dla założyciela i tenisisty, René Lacoste, który nazywany był „krokodylem”. Od 85 lat logo nie zostało zmienione, aż do akcji save Our Species, co pokazuje jak ważny i krytyczny jest problem zagrożonych wyginięciem gatunków.

Łącznie powstało 1,175 koszulek polo z logo zagrożonych zwierząt. Nabardziej zagrożony z nich to morświn kalifornijski, którego liczebność według statystyk to zaledwie trzydzieści osobników – tyle też koszulek z morświnem wypuściło Lacoste. Najliczniejszym z gatunków jest jaszczurka Cyclura pinguis, z której podobizną wyprodukowano 450 koszulek.

Kolekcja wyprzedała się w mniej niż 24 godziny. Zawierała także 40 sztuk z podobizną żółwia birmańskiego, 50 z północnym lemurem sportowym, 67 z nosorożcem jawajskim, 150 z gibonem nomascus nasutus, 157 z kakapo, 231 z kondorem kalifornijskim, 250 z saolą wietnamską i 350 z tygrysem sumatrzańskim. Cały zysk ze sprzedaży kolekcji został przekazany na ochronę przyrody, z czego połowowa pokryła koszty akcji i działań, a druga część miała zwiększyć świadomość problemu wśród społeczeństwa.

Burberry i Stella McCartney sprzeciwiają się plastikowi

Plastik to jeden z największych problemów ludzkości. Statystyki pokazują, że do 2050 roku w oceanach będzie więcej sztucznego tworzywa niż ryb. Brytyjska marka Burberry postanowiła zająć się tym problemem. Firma dołączyła to setki innych marek, które zadeklarowały, że do 2025 roku ograniczą zużycie plastiku, a sztuczne opakowania wymienią na te odnawialne.

The New Plastics Economy Global Commitment to organizacja dowodzona przez fundację Ellen MacArthur, która rozpoczęła działalność w październiku 2018 roku, w celu eliminacji zanieczyszczeń plastikiem. Burberry to nie jedyna firma, która podjęła współpracę z proekologiczną fundacją, znajdziemy tam 250 marek, a wśród nich L’Oréal czy dom mody Stella McCartney.

Odpowiadają one aż za 20 procent produkcji plastiku na świecie, więc działania organizacji powinny przynieść znaczące zmiany. Wszystkie marki należące do organizacji, mają za zadanie usunięcie zbędnego plastiku z opakowań, używanie ich ekologicznych wersji oraz stworzenie nowych produktów z recyklingu plastiku.

Estée Lauder ratuje przed rakiem piersi

Firma Estée Lauder postanowiła zająć się poważnym problemem, jakim jest rak piersi. Statystyki pokazują, że co 19 sekund gdzieś na świecie kobieta słyszy tę przerażającą diagnozę. Marka, której zaplecze finansowe to 11 miliardów dolarów, stworzyła kampanię o nazwie The Breast Cancer, aby inspirować i łączyć ludzi borykających się z podobnym problemem.

Evelyn Lauder stworzyła Breast Cancer Research Foundation w 1993 roku, trzy lata po usłyszeniu diagnozy. Fundacja przez lata działalności zebrała ponad 76 milionów dolarów, a zebrane środki przeznaczyła na wsparcie globalnych badań, edukacji i usług medycznych. Kampania „Różowej Wstążki” jest obecna w ponad siedemdziesięciu krajach, a jej wyniki są zaskakujące.

Dzięki działaniom marki umieralność na raka piersi spadła o 39 procent od początku późnych lat osiemdziesiątych. Ponadto Estée Lauder przyczyniło się do wydłużenia życia wielu chorym poprzez wczesne wykrycie, leczenie i nowoczesne techniki medyczne. Jak powiedziała Evelyn Lauder: „To nie jest rzecz, której może dokonać jedna osoba, ale cała grupa.”

Gucci, Balenciaga i Alexander McQueen przeciwko cyberprzemocy

Fundacja Kering to firma, do której należą takie domy luksusowe jak Gucci, Balenciaga, Saint Laurent i Alexander McQueen, postanowiła sprzeciwić się cyberprzemocy i nienawiści szerzonej w Internecie. Spółka ogłosiła statystyki, które ukazuję, że aż 73 procent dziewczyn jest obrażanych i prześladowanych w sieci na całym świecie. Luksusowe marki chcą zwrócić uwagę na problem szczególnie w Generacji Z, która jest pierwszym pokoleniem nie znającym życia bez Internetu.

Po raz pierwszy w historii luksusowe marki jak Gucci, Balenciaga, Saint Laurent i Alexander McQueen były zaangażowane w gromadzenie funduszy w słusznej sprawie. W listopadzie 2018 roku, 10 procent ze sprzedaży konkretnych produktów przeznaczono na wsparcie osób doświadczających cyberprzemocy. Misją fundacji jest także zwalczanie agresywnych komentarzy przeciwko kobietom i zwrócenie uwagi na psychologiczne konsekwencje doświadczania hejtu w sieci.

Hasłem kampanii jest zdanie #IDontSpeakHater, na które mogliśmy trafić na Instagramie i innych mediach społecznościowych. Przedstawiciele fundacji Kering przyznają, że nie zamierzają milczeć i ignorować hejterów, ale planują z nimi walczyć i zatrzymać łańcuch nienawiści.

Przeczytaj również: Q&A: Czy fast-fashion może być eko?