Feministyczne portrety od Diane von Furstenberg

98
źródło: vanityfair.com

Kojarzenie Diane von Furstenberg z klasyczną „wrap dress” jest oczywiste, jednak niewiele osób zdaje sobie sprawę z tego, jak dużo pracy wykonała w zakresie praw kobiet i filantropii od czasu powstania marki w 1972 r. Teraz nadszedł czas, aby feministycznym nastrojem wypełnić jeden z jej sklepów.

Von Furstenberg połączyła siły z artystką Ashley Longshore, aby stworzyć wystawę poświęconą Miesiącowi Historii Kobiet. Seria 37. portretów, ma na celu upamiętnienie niezwykłych kobiet, które zapisały się w naszej historii: Ruth Bader Ginsburg, Michelle Obama, Oprah Winfrey, Lady Gaga czy Beyoncé. Wybranie Międzynarodowego Dnia Kobiet na termin otwarcia pełni tutaj kluczową rolę.

źródło: instagram @ashleylongshoreart

Obrazy Longshore cechują się żywiołowością, ostrymi kolorami i nawiązaniami do popkultury. „Kolor sprawia, że żyję!”- powiedziała opowiadając o swoim procesie twórczym. Artystka podczas rozmów na temat całego przedsięwzięcia podkreślała swoje poświęcenie: „Tak bardzo mi na tym zależy, że jestem w stanie zapracować się na śmierć”. Jak możemy zaobserwować, te słowa definiowały ogrom pracy, który wykonała. Wszystkie portrety powstały w dwa tygodnie, a zmęczona Ashley łykała mnóstwo tabletek przeciwbólowych z powodu bólu nadgarstka (podobno stosowała zimne okłady nawet podczas snu). „To najlepsza praca jaką wykonałam w życiu! Poznałam wiele ciekawych kobiet, o których wcześniej nie miałam pojęcia. Nauczyłam się też wiele o sobie. To wielki honor, że moją kuratorką jest tak wielka ikona mody”. Podsumowując: chapeau bas!

 

źródło: Instagram @ashleylongshoreart

Jeśli nie macie możliwości zobaczyć wystawy na żywo warto zerknąć na Instagram artystki @ashleylongshoreart. Jej prace są inspiracją dla wielu kobiet w każdym wieku. Co najważniejsze gwarantują nie tylko przeżycia estetyczne, ale poruszają problemy społeczne. Co więcej możemy powiedzieć na ten temat? Po prostu #girlpower.

>>> Przeczytaj również: Historia Giorgio Armaniego trafi na ekrany